68. rocznica zestrzelenia brytyjskiego Liberatora w Parku Skaryszewskim

Dodano: 14.08.2012, modyfikacja: 14.08.2012
W strugach deszczu 14 sierpnia 2012 roku o godzinie 11 złożono kwiaty w miejscu pamięci zestrzelonego 14 sierpnia 1944 roku alianckiego samolotu 178 Dywizjonu Bombowego Brytyjskich Sił Lotniczych RAF.

Uroczystościom zorganizowanym przez Związek Powstańców Warszawskich Środowisko "6-XXVI Obwodu AK Praga" przewodniczył płk Bohdan Zawolski.

Do Parku Skaryszewskiego przybyli przedstawiciele władz dzielnicy Praga Południe, kombatanci AK, radni, grupa kibiców Legii Warszawa - Fanatyczni Grochów oraz mieszkańcy Pragi.

Krótką historię wydarzeń z sierpnia 1944 roku przybliżyli na zakończenie uroczystości Tadeusz Burchacki i Paweł Elsztein.

Katastrofa samolotu wg relacji por. Tadeusza Piętowskiego "Pana Tadeusza" ze sztabu 6-XXVI Obwodu AK Praga:

"Samolot niósł pomoc Powstańcom Warszawy. Noc z 13 na 14 sierpnia 1944 r. mieszkańcy domu przy al. Waszyngtona nr 20 spędzili jak zwykle od dn. 1 sierpnia częściowo we własnych lokalach na niżej położonych kondygnacjach i częściowo w schronach ci, którzy mieszkali na wyższych piętrach. Tego rodzaju konieczność zachowania się wynikała ze względu na ostrzał artyleryjski, artylerii naziemnej i przeciwlotniczej. Na dachu tego sześciokondygnacyjnego bloku mieszkalnego lokatorzy zorganizowali w ramach obrony przeciwpożarowej stanowisko obserwacyjne, które miało sygnalizować ewentualne upadki odłamków pocisków, mogących wywołać pożar drewnianego dachu.

Zwykle dyżurowało po dwóch mężczyzn. Prowadzone obserwacje dotyczyły nie tylko bezpieczeństwa pożarowego w czasie nalotów lub ostrzeliwań, ale i obserwacji ruchu wojsk niemieckich po osi al. Waszyngtona z Grochowa do mostu Poniatowskiego, ruchu wojsk w parku Paderewskiego, na tyłach kamienicy i dalej na niezabudowanych terenach z możliwością obserwowania Osiedla Las, gdzie dochodziło do sporadycznej wymiany ognia między jednostkami radzieckimi a niemieckimi.
Widoczność ze stanowiska obserwacyjnego była dobra. Długo były widoczne palące się wieże kościoła na placu Zbawiciela.

Noc z 13 na 14 sierpnia 1944 r. była pogodna i jasna, księżyc świecił pełnym blaskiem nad Sadybą i Czerniakowem. Około 01.00 zaobserwowałem dość duży zlot wielkich czteromotorowych samolotów alianckich. Nisko latały zataczając nad centrum Warszawy wielką elipsoidę od, jak mi się wydawało, lasku Kabackiego, Czerniakowa, Sadyby aż po Żoliborz lub dalej Kampinos. W tym wielkim kolisku samoloty zataczały po kilka rund. Chwytane były w wiązki reflektorów lub pojedyncze pasma. Wśród samolotów widać było ognie rozrywających się pocisków artyleryjskich i świetlne błyski z innych broni.

Jeden z samolotów, potężny czteromotorowy, wyłamał się z koliska i znad Sadyby zaczął lecieć w kierunku Pragi. To widoczne odłączenie się z koliska i stopniowe obniżanie lotu oraz kierowanie się na praski wylot mostu Poniatowskiego nasuwało przypuszczenie, że może być dotkliwie postrzelony. Leciał ociężale i zbliżał się do mostu na bardzo małej wysokości. Wtedy szybkostrzelne działka przeciwlotnicze, znajdujące się na praskim przyczółku mostu Poniatowskiego i na wale kolejowym linii średnicowej, cały swój ogień skierowały na ten, jakby opadający samolot. Wyraźnie widziałem, jak jeden z pocisków działka stojący na wieży u wylotu mostu Poniatowskiego z Pragi trafił w lewy skrajny motor samolotu, który natychmiast zadymił i zaczął wlec za sobą czarną smugę. Dalej już leciał łukiem, jakimś lotem bezsterowym i roztrzaskał się u brzegu jeziora kamionkowskiego w parku Paderewskiego. Moment zderzenia z ziemią nie był widoczny, zasłaniały go drzewa. Natomiast w niedługim czasie słychać było charakterystyczne eksplozje amunicji, która paliła się stopniowo."


TJ


Więcej na ten temat


Galeria



Wasze komentarze

2012-08-15 18:09 Red. napisał:
Dziękujemy pepe - będzie pamiętać na kolejnych uroczystościach.
2012-08-15 17:25 pepe napisał:
Powinno być tak: "[...]grupa kibiców Legii Warszawa - Grochów Fanatyczny[...]".

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz