Święto Ulicy Ząbkowskiej 2012 nie odbędzie się

Dodano: 30.08.2012, modyfikacja: 30.08.2012
Ulica ZąbkwoskaTegoroczny wrzesień na ulicy Ząbkowskiej zapowiada się wyjątkowo ponuro. W tym roku po raz pierwszy od 2009 roku prażanie nie będą bawić podczas cyklicznej imprezy - Święta Ulicy Ząbkowskiej 2012.

Powodów odwołania jest kilka. Najważniejszy i praktycznie zamykający temat to brak środków. Urząd Pragi Północ w tym roku otrzymał na kulturę o 1/3 mniej funduszy niż w 2011 roku. Na dodatek zabrakło sponsorów, a z uwagi na budowę metra problematycznym stało się wyłącznie z ruchu kołowego na cały weekend ulicy Ząbkowskiej.

Rozgoryczenia nie kryją właściciele lokali położnych przy ulicy: "Nikt nas nie informował, iż tegoroczne święto jest zagrożone. Jeszcze w kwietniu mówiło się o 15-16 września..."," Gdybyśmy otrzymali wiadomość w czerwcu czy lipcu... na pewno byśmy coś zorganizowali na własną rękę i to bez potrzeby zamykania ulicy tak jak się dzieje np. podczas Nocy Pragi".

Zatem do zobaczenia za rok. A na razie pozostaje nam wspominając dawne Dni Ząbkowskiej poszukać wzrokiem niszczejących coraz bardziej gigantycznych vlepek Joli Kudeli, które w 2010 roku podczas Święta Ulicy Ząbkowskiej w ramach akcji "Renesansowy street art" ozdobiły mury praskich kamienic.


TJ

Więcej informacji

Wasze komentarze

2012-10-17 11:01 lubbi napisał:
dot.ueNIE Szanowny Panie Pana wiedza jest wielka, tym bardziej jest Pan jeszcze wiekszym idiotą
2012-10-07 15:28 ueNIE napisał:
Wynik sądażu nie powinien dziwić. Tusk Sikorski, Palikot i PO Kroczą dumnie drogą Norwega Quislinga i pewnie skońcża jak Ouisling przyjaciel Niemców. „Rozliczenie ze zdrajcami kraju” (bo tak nazywają to Norwegowie) polegało na represjach wobec członków partii faszystowskiej Nasjonal Samling (Zjednoczenie Narodowe), urzędników w kolaboracyjnym rządzie i kobiet, które miały kontakty seksualne z Niemcami, a także ich dzieci z tych związków. 30 członków reżymu Quislinga, z nim samym na czele zostało rozstrzelanych. 17 tysięcy osób skazano na kary więzienia, a kilkadziesiąt tysięcy zostało ukaranych grzywnami. Przynaleźność do NS do dzisiaj niesie wywiera piętno na tych którzy jeszcze żyją, i na ich potomkach. Wszelka działalność polityczna tych osób jest nie do pomyślenia, są traktowani jak trędowaci Warszawa zrównana z ziemią przez niemieckie bomby po wojnie była miastem zamkniętym, Polaków nie meldowano chyba że byli zaufanymi żydokomuny(UB) (NKWD) (PPR), (ORMO), (TPPR), (ZMP), (Informacji Wojskowej).O ile pamiętam tak było co najmniej do połowy lat 70-tych. Skutkiem tego jest że w Warszawie jest nadreprezentacja zdrajców i pachołków Moskwy oraz ich potomków, od 1944 roku traktują Warszawę jako swój matecznik i wyłączną własność. Dlatego nie typowe są wyniki wyborów w Warszawie i stąd blokowanie inicjatyw narodowych zakłócających dobre samopoczucie zdrajców i pachołków Moskwy w ich mateczniku. Przeniesienie Stolicy z warszawy ograniczyło by wołtywy antypolak

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz