PLK przedłużają agonię zabytkowego dworku...

Dodano: 07.01.2013, modyfikacja: 07.01.2013
Trwa zabezpieczanie Dworku SzuszkiewiczaPolskie Linie Kolejowe po kilku latach bezowocnych prób sprzedaży parterowego dworku Szuszkiewicza przy Wileńskiej 2/4 postanowiły wreszcie zatroszczyć się o... przechodniów aby spadające kawałki tynku z rozsypującego się budynku nie stanowiły dla nich zagrożenia...

90 lat historii ginie na naszych oczach

Parterowy dom wzniesiono w tzw. "stylu dworkowym" na zlecenie Warszawskiej Dyrekcji Kolejowej wg projektu inż. Wacława Szuszkiewicza w latach 1920-21 na miejscu dawnego skrzydła dworca Petersburskiego, spalonego podczas I wojny światowej.

Budowla posiada portyk zwieńczony trójkątnym frontonem, wspartym na czterech słupach zakończonych głowicami nawiązującymi formą do porządku toskańskiego.

Dla Wacława Szuszkiewicza przez 12 lat dworek był jednocześnie jego pracownią i mieszkaniem. Drugą część pomieszczeń zajmował inżynier drogowy, który urządził w nim siedzibę swojego biura.

Projektant liczył na otrzymanie zlecenia wykonania gmachu dyrekcji PKP. Nadzieje Szuszkiewicza nie były bezpodstawne, gdyż wcześniej zlecono mu zaprojektowanie prowizorycznego Dworca Wileńskiego, wzniesionego w 1920 roku z tzw. pruskiego muru w rekordowym tempie trzech miesięcy.

Umowę jednak podpisano z Marianem Lalewiczem, profesorem Politechniki Warszawskiej. Głęboko dotknięty taką decyzją, Szuszkiewicz zrezygnował z pracy dla kolei. Po II wojnie światowej zamieszkał w Kanadzie. Po 20 latach napisał z Kanady list do tygodnika "Stolica", w którym nadal niepogodzony z losem twierdził, że wyrządzono mu krzywdę, zlecając projekt gmachu komuś innemu.

Po II wojnie światowej w dworku znajdowało się laboratorium lecznicy kolejowej, potem przychodnia i apteka.

Ostatnim użytkownikiem obiektu był gabinet weterynaryjny, który opuścił to miejsce w 2009 roku.
W lipcu 2009 r. Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy "ZOK" wystąpił do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z wnioskiem o wpisanie budowli do rejestru zabytków. Niestety wpis taki do dziś nie został uczyniony.

Kupiec pilnie poszukiwany

Obecny stan dworku położonego w cieniu potężnych gmachów kolejowych jest fatalny. Władze kolejowe nie planują jego remontu a wykonane dziś zabezpieczanie tylko przedłuża agonię tego unikalnego na Nowej Pradze obiektu. Ostatnia szansa to szybkie znalezienie kupca i to z pokaźną gotówką, ponieważ właściciel wycenił nieruchomość na około 2,4 mln zł.


TJ/JS/TI


Więcej na ten temat


Galeria




Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz