Kierowcy vs. tramwaje na Środkowej

Dodano: 12.02.2013, modyfikacja: 12.02.2013
Tramwaj linii 23 na ŚrodkowejW chwili gdy przy Inżynierskiej 3 dobiegała końca akcja gaszenia pożaru na ulicy Środkowej niefrasobliwy kierowca zablokował na prawie godzinę ruch tramwajów. Taka sytuacja zdarza się w tym miejscu nawet kilka razy w tygodniu...

Tory tramwajowe zostały ułożone na ulicy Środkowej między Stalową i Wileńska w 1958 roku. Jednak dopiero od czasu wybudowania nowych budynków a tym samym zmniejszenia ilości miejsc postojowych zdarzają się sytuacje, iż niestosujący się do ustawionego znaku kierowca niewłaściwie zaparkuje pojazd a tym samym uniemożliwi bezpieczny przejazd tramwaju.

"Jesteśmy wzywani na Środkową nawet kilka razy w tygodniu" - mówi strażniczka miejska, która właśnie wypisywała mandat nieco speszonemu kierowcy. Z naszych obserwacji wynika, iż do takich incydentów dochodzi najwcześniej w czasie zalegania śniegu, który ogranicza wolną przestrzeń jak również czyni niewidocznymi namalowane linie na chodniku i jezdni.

Ocena sytuacji

Cóż, trzeba przyznać, iż kierowca który został ukarany 100 zł mandatem miał dużo szczęścia, że pojawił się na miejscu dość szybko i zdążył usunąć pojazd. W przeciwnym razie musiałby się liczyć z odholowaniem auta na parking przy ulicy Lubelskiej co wiąże się już ze znacznie wyższym kosztem, wynoszącym łącznie z mandatem około 500 zł.

"Wszyscy tak stoją, znalazłem wolne miejsce. Nie wiedziałem, iż tramwaj nie przejedzie..." - tłumaczył się pan Sławomir. I w tym miejscu należy się na chwilę zastanowić. Z naszych obserwacji wynika, iż w tym konkretnym przypadku motorniczy mógł podjąć próbę kontynuowania jazdy, zwłaszcza, iż biorąc pod uwagę ilość zatrzymanych składów kilka tramwajów zdecydowało się  podjąć tę jazdę. Jednak trzeba postawić pytanie: co w przypadku gdyby auto zostało choćby zarysowane? Problem staje się już dużo poważniejszy... Zatem motorniczy często nie waha się i po prostu dzwoni do dyspozytora.

Kolejny argument "Wszyscy tak stoją" to już zupełne nie zwracanie uwagi na ustawiony przy skrzyżowaniu z ulicą Stalową znak T-30, który jasno pokazuje jak mają być zaparkowane pojazdy po parzystej stronie ulicy Środowej. Czyli w tym przypadku oprócz ukaranego kierowcy mandaty powinni otrzymać wszyscy parkujący na tym odcinku... zgroza...

Dobre rozwiązanie


Aby na przyszłość maksymalnie ograniczyć występowanie takich sytuacji należałoby znacznie lepiej oznaczyć ten w sumie niezbyt długi fragment ulicy Środkowej. Dobrym pomysłem na pewno byłoby ustawienie przy dwóch krańcach ulicy z torami migających znaków sygnalizujących obecność torów tramwajowych. Należy również rozważyć skasowanie jednego, najbardziej newralgicznego z uwagi na skręt wagoników, miejsca postojowego tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Wileńską.

Oczywiście idealnym rozwiązaniem, aczkolwiek nierealnym jest zainstalowanie wiązki podczerwieni, która w czasie przecięcia na dłuższą chwilę niż parkowanie informowałaby w jakiś sposób o złym ustawieniu pojazdu. Jednak to wizja mocno futurystyczna, zatem póki co pozostaje nadal uzbroić się w cierpliwość i liczyć na większą rozwagę niektórych kierowców.
 

TJ

Więcej na ten temat


Galeria




Wasze komentarze

2013-02-12 14:06 Duracel1974 napisał:
Niby tak, ale jednak gdzieś ci mieszkańcy i przyjezdni muszą parkować. To nie puszcza, tylko dosyć gęsta aglomeracja. Może zamiast mandatów i znaków pomyśleć o zbudowaniu kilku większych, publicznych parkingów w okolicy... acha, nie opłaca się tak? A to pech. Dzisiaj rano analizując postępowanie władz państwa i władz Warszawy uświadomiłem sobie to o czym ów władze dawno zapomniały, albo nigdy nie wiedziały - Instytucja Państwa powstała nie dlatego, żeby stworzyć miejsca pracy dla rzeszy posłów, urzędników i łechtania aspiracji władzy czyli utrudniania ludziom życia, ale wręcz przeciwnie - Instytucja Państwa powstała w celu zorganizowanego ułatwiania życia ludności, która to ludność opłaca ze swoich podatków władzę, która to władza de facto ma nie nadużywać władzy by polepszać sobie, ale służyć ludności, który na nią łoży. Sprawa oczywista, jednak mam wrażenie, że chyba wszyscy (łącznie z ludem) zagalopowali się i zapomnieli gdzie jest czyje miejsce i kto tu komu płaci i wymaga. Nie potrzebna mi władza/państwo, którego głównym zadaniem jest zdzieranie ze mnie haraczu i utrudnianie mi życia. A gdziekolwiek spojrzeć (komunikacja, służba zdrowia, urzędy itd.) same problemy, utrudnianie i wydatki z mojej kieszeni zupełnie nie przekładające się na komfort i ułatwianie życia.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz