Agonia bazaru Rogatka

Dodano: 04.03.2013, modyfikacja: 04.03.2013
Bazar Rogatka na KamionkuJeszcze kilka lat temu niewielkie targowisko przy Grochowskiej 328 na Kamionku tętniło życiem, dziś przedłużające się postępowanie sądowe w sprawie przejęcia od firmy Transpol terenu bazarku "Rogatka" stawia pod znakiem zapytania dalsze jego funkcjonowanie.

Targowisko "Rogatka" powstało w 1991 roku i przez ostatnie lata jego teren był dzierżawiony przez Stowarzyszenie Kupców "Rogatka".

W 2010 roku miasto zorganizowało konkurs na nowego dzierżawcę tego terenu. W wyniku licytacji wysokości opłaty dzierżawnej, do której przystąpiły ostatecznie dwie firmy, wygrała spółka Tran Ngoc Thanh Transpol, która zaproponowała 25 zł za mkw. miesięcznie. Do konkursu nie przystąpiło Stowarzyszenie Kupców "Rogatka".

Niespełnione obietnice

"Nie ukrywam, że chcę ożywić bazar przy pomocy cudzoziemców, przede wszystkim Bułgarów, z którymi od dziesięciu lat pracuję na Stadionie Dziesięciolecia" – mówił w 2010 roku Jerzy Mokry, szef Transpolu.

Do końca lata 2010 roku miały powstać nowe pawilony. Na całym terenie targowiska docelowo miało pracować ok. 200 kupców.

Tymczasem pod koniec 2011 roku Rada Osiedla "Kamionek" w interpelacji skierowanej do Burmistrza dzielnicy Praga Południe stawia niepokojące pytanie: "... zamiast hali, obiecywanej przez władze samorządowe mieszkańcom, klientom i kupcom, przeniesione tu zostały szkielety prowizorycznych stanowisk handlowych, które nadają targowisku opłakany i odstraszający obraz. Wpływa to bezpośrednio nie tylko na estetykę tego terenu, ale także na obroty kupców prowadzących działalność w pawilonach handlowych."

W odpowiedzi udzielonej przez Urząd Dzielnicy Praga Południe można przeczyta, iż m.in. "w związku z zaległościami w zapłacie czynszu dzierżawnego, pismem z dnia 19.10.2011 roku m. st. Warszawa wypowiedziało spółce Transpol umowę dzierżawy."

Po rozwiązaniu umowy spółka Transpol miała do 30 listopada 2011 roku czas na wydanie terenu oraz usunięcie budek.

Na domiar złego, na początku grudnia 2011 roku na targowisku pojawił się inkasent ZGN, którego zadaniem było pobranie karnej opłaty targowej za... nielegalny handel. Urzędnicy argumentują, że z chwilą rozwiązania umowy z Transpolem "wygasło" też samo targowisko. Według nich handlowcy są na Rogatce nielegalnie i muszą płacić 400 zł za dzień nielegalnego handlu.

"To bardzo dziwne rozumowanie. Listę targowisk zatwierdza Rada Warszawy, a nie szefostwo BGN. Rogatka jest na oficjalnej liście miejskich bazarów i rozwiązanie umowy z operatorem bazaru tego nie zmienia" - tłumaczył w 2011 roku szef Transpolu.

Ostatecznie inkasent nie pojawił się więcej na Rogatce a sprawa w związku z odmową wydania spornego terenu przez spółkę znalazła się w sądzie gdzie toczy się postępowanie sądowe, które ma rozstrzygnąć dalsze losy tego miejsca.

"Sprawa toczy się już w sądzie i walczymy o przejęcie terenu, współpracujemy ściśle z Biurem Prawnym aby sprawa toczyła się sprawnie, niestety do czasu rozstrzygnięcia sporu terenem zarządza pan Mokry czyli spółka Transpol. Podjęliśmy wszelkie działania aby przejąć teren. Chcemy aby sytuacja prawna tego miejsca była do końca jasna" - tłumaczy rzecznik dzielnicy Praga Południe Ewelina Buczyńska.

Niestety, przeciągający się spór prawny nie sprzyja samym kupcom. "Chyba nas już wkrótce nie będzie..." - mówi wyraźnie zrezygnowana jedna ze sprzedawczyń. Głos z sąsiedniego pawilonu jest bardziej optymistyczny: "W marcu mają się pojawić Bułgarzy i bazarek nieco ożyje" - możemy usłyszeć.

Przypomnijmy, iż Bułgarzy mieli ożywić handel na "Rogatce" już w 2010 roku ale dość szybko się zniechęcili do tego miejsca wybierając większy bazar przy Bakalarskiej. Dziś, kiedy władze Urzędu Dzielnicy Warszawa Włochy zastanawiają się nad likwidacją tego targowiska Bułgarzy być może zdecydują się wrócić na Kamionek co pewnie ponownie wywoła obawy wśród mieszkanców, którzy już w 2010 roku protestowali przeciwko ich obecności w tym miejscu...

Sam prezes firmy Transpol również nie składa broni i nadal snuje ambitne plany rozbudowy bazarku.

Niepewna przyszłość

"Z tego co wiemy to teren przeznaczony jest w przyszłości pod budowę Trasy Tysiąclecia (inwestycja miasta ujęta w Miejscowym Planie Zagospodarowania ). Co do kupców - jak wyjaśni się stan prawny nieruchomości i będziemy znali stanowisko miasta, które oczywiście wspólnie z miastem wypracujemy to zaprosimy kupców na spotkanie. Zawsze jesteśmy otwarci na rozmowę i dialog" - wyjaśnia Ewelina Buczyńska.

Tymczasem na bazarze trwa agonia...


TJ


Więcej na ten temat


Galeria





Wasze komentarze

2013-12-03 15:21 Dorka napisał:
Tak nie mogę doczekać się tej trasy Tysiąclecia, czekam i czekam a tu nic! faktycznie ten bazarek jest pod trasę....

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz