Grochów to przedmieścia. Za daleko dla Veturilo

Dodano: 25.06.2013, modyfikacja: 15.05.2014
"System roweru miejskiego nie był projektowany aby obsługiwać Grochów czy Węzeł Marsa" - mówił Artur Tondera z Sekcji Rozwoju Ruchu Rowerowego ZTM. Czy to jedno krótkie zdanie rozwiewa nadzieje mieszkańców znacznego obszaru Pragi Południe, którzy każdego dnia wypatrują szybkiego pojawienia się stacji Veturilo na swoim terenie? Niekoniecznie...

Stacja Veturilo przy Dworcu Wschodnim

Grochów zbyt odległy dla Veturilo

Rondo Wiatraczna, Plac Szembeka, Urząd Dzielnicy Praga Południe czy Park nad Balatonem to miejsca najczęściej wymieniane przez mieszkańców Pragi Południe jako nowe lokalizacje stacji roweru miejskiego. Niestety... jak mówił podczas ostatniej debaty Artur Tondera z Sekcji Rozwoju Ruchu Rowerowego ZTM: "System roweru miejskiego nie był projektowany aby obsługiwać tak peryferyjne obszary Warszawy. Według powstałych w 2009 założeń system powinien obsługiwać obszar śródkiejski z pewnym ukłonem w stronę uczelni zlokalizowanych przy linii metra. Czyli UKSW i AWF na Bielanach i SGGW na Ursynowie".

W 2009 roku jeszcze na etapie projektowania systemu do wszystkich 18 dzielnic m.st. Warszawy zostało skierowane zapytanie o wyrażenie swojej opinii nt. wdrażanego systemu. "Ani jedna dzielnica nie odpowiedziała. Wtedy to była taka mrzonka, fanaberia..." - mówi  Artur Tondera.

Dopiero start systemu Veturilo, który okazał się gigantycznym sukcesem spowodował, iż po piśmie jakie ZTM we wrześniu 2012 roku postanowił wysłać do wszystkich dzielnic, kilka z nich: Białołęka, Targówek, Żoliborz, Włochy, Ochota, Ursynów, Bielany zapowiedziało zainteresowanie współfinansowaniem systemu i ustawieniem stacji na swoim obszarze. "Obecnie trwają rozmowy z dzielnicą Wola" - tłumaczył  Artur Tondera.

"Rower publiczny był planowany nie jako rodzaj fajnego gadżetu, który jest modny i można sobie pojeździć gdzieś w weekend do lasu czy na fontanny na podzamczu. Rower publiczny był w założeniu traktowany jako uzupełnienie transportu publicznego. Celem m.st. Warszawy jest ograniczenie ruchu samochodów w Śródmieściu i właśnie dlatego rower publiczny miał być ratunkiem dla Śródmieścia aby skłonić choć część kierowców do przesiadki na rower. '" - mówił Artur Tondera.

Dlaczego nie Rondo Wiatraczna?

"Stacja na Rondzie Wiatraczna nie powstanie, ponieważ nigdy nie była planowana i nie istnieje w żadnych dokumentach planistycznych, na których opieraliśmy się przygotowując uruchomienie systemu Veturilo" - mówił Artur Tondera i dodał: "Rondo Wiatraczna jest po prostu za daleko. Stacje peryferyjne nie dość, że nie obsługują Śródmieścia a więc docelowego obszaru dla systemu roweru miejskiego, to mają tę okropną "wadę", że "wysysają" rowery ze Śródmieścia. Dużo osób po południu wracając z pracy jedzie na przedmieścia i potem na stacji, która ma 30 stojaków jest przypiętych 100 rowerów... Tak naprawdę jakbyśmy chcieli ten system lepiej wykorzystać to musielibyśmy dodać dwa razy tyle stacji na tym samym obszarze czyli w Śródmieściu a nie na Pradze Południe...".

Dzielnica pomoże?

"Co trzeba zatem zrobić aby na Rondzie Wiatraczna powstała stacja Veturilo?" - pytał miłośnik dwóch kółek. "Trzeba przekonać dzielnicę, żeby ją sfinansowała. Obecnie stacje Veturilo są finansowane z trzech źródeł: ZTM, dzielnic lub sponsora prywatnego, czego przykładem są stacje przy centrach handlowych na lewym brzegu" - odpowiedział Artur Tondera.

W przypadku stacji finansowanych przez dzielnice, o ich lokalizacji decydują one same. Oczywiście z uwzględnieniem formalnych wymagań przyjętych w opracowaniu "Studium koncepcyjnego systemu roweru publicznego" czyli np. odległości między stacjami, które nie mogą być większe niż 2 km czy odpowiedni dojazd do samej stacji.

Aby dzielnica mogła uczestniczyć w projekcie musi sfinansować min. 3-5 stacji. Koszt jednej wynosi około 30 tys. zł rocznie.

"Rozmawiamy z ZTM o stacji rowerowej przy ulicy Grochowskiej 274. Sprawa jest w toku, wiemy że mieszkańcy dzielnicy chętnie skorzystają z tej lokalizacji, mamy od mieszkańców takie sygnały" - mówi Ewelina Buczyńska, rzecznik Urzędu Praga Południe.


TJ

Więcej na ten temat


Wasze komentarze

2014-05-15 19:55 ana napisał:
Tondera to ten sam może co przyczynił się do wybudowania Carfura na Targowej , wieczny radny , bezradny ????????????????????????
2014-05-15 19:53 ana napisał:
a gdzie ścieżki rowerowe, ja mieszkam przy Wiatracznej i jakoś ich nie widzę , poza jedną na Chrzanowskiego
2013-12-10 15:32 Janusz Meissner napisał:
Gocław marzy o jakiejś stacji....
2013-07-06 08:55 platformers napisał:
Ten powyższy link chyba wystarczająco tłumaczy niechęć włodarzy Pragi Południe do rowerów ;)
2013-06-28 09:41 xxx napisał:
Czy pan Tondera jest upośledzony? Rondo Wiatraczna jest położone 2x bliżej od centrum Warszawy niż stacje Veturillo na Targówku czy Bemowie. Ignorancja ZTM jest ogromna!
2013-06-25 16:34 Nowak napisał:
- a propos rowerzystów i Burmistrza Białołęki...:)) http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wiem-ze-musze-poniesc-konsekwencje-swojej-chwilowej-lekkomyslnosci,91637.html

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii

Sonda

Czy dzielnica powinna sfinansować nowe stacje na terenie Pragi Południe?









wstecz