Praski Rock Park - integracja pokoleń

Dodano: 26.08.2013, modyfikacja: 26.08.2013
Niedzielna impreza rockowa - dynamiczna, radosna i gorąca. Frekwencja duża, a przy niektórych występach wręcz znakomita. Zabawa od południa do późnego wieczora, stała się wydarzeniem nie tylko na Pradze. Została dostrzeżona w całej Warszawie... Ze sceny, do wspólnej zabawy w imieniu organizatora - Zarządu Dzielnicy zachęcała pani Burmistrz Edyta Federowicz.

Praski Rock Park, fot. Urząd Dzielnicy Praga Północ

W samo południe, praskie rockowisko rozpoczął warszawski zespół „Vincent Band”. Muzyka dobra do skakania, ale też do zatrzymania się na chwilę i refleksyjnej zadumy. W składzie grupy występują zawodowi muzycy związani z zespołami „Venflon” i „Kabanos”. Po dwuletniej przerwie zespół „Vincent Band”powrócił na scenę, inaugurując swój come back muszli praskiej..

Mocne heavy metalowe brzmienie „Wicked Side” inspirowane wyraźnie  stylem „Iron Maiden”, „Metallica” czy „Iced Earth”. Prawie godzinny koncert przyciągnął publiczność. Spacerowicze z małymi dziećmi, młodzież, ale też osoby starsze tańczyły na widowni w rytm ostro brzmiących dźwięków tego trash metalowego zespołu. „Wicked Side” ma na swoim koncie dwa trzy- i pięcioutworowe single (2010 i 2011). Pod koniec bieżącego roku zespół wydaje pełnowymiarowy album.

„RedRoom” występował podczas „Praskiego Lata” trzykrotnie. Jego prosta, klasyczna rockowa rytmika pobudza do tańca. Tłumy falowały i tym razem. Na przestrzeni czterech lat istnienia, kapela dała ponad sto koncertów. Zespół na koncercie zagrał utwory premierowe z albumu, który ma się ukazać jesienią tego roku. Publiczność szalała...

Białostocka grupa”Shaman”w swojej ekspresji  zaprezentowała metalowe brzmienie z interesującymi elementami hard- i blues-rocka. Jest mało znana na rynku warszawskim, choć na koncie ma wiele koncertów, w tym na festiwalach rockowych w swoim regionie. Ich styl gry pobudził praską publiczność do refleksyjnego wsłuchania się w ich muzykę i wspólną zabawę.

Kolejny zespół - „DogBite”poderwał całą widownię do tańca. Zaprezentował wybuchową mieszankę melodyjnego punk rocka. Warszawska formacja, która zyskała popularność kompozycją do filmu Marka Koterskiego „Dzień Świra”. Swoim gorącym i roztańczonym występem na deskach praskiej muszli, zespół promował wydaną w maju br. czwartą płytę pt.”Dynamit”. Rozbawiona widownia domagała się bisów. I dwukrotnie je wyklaskała…

Zespół „Cereus” intrygował praską publiczność już kilka razy podczas „Praskiego Lata”. Grany przez nich rock progresywny zwraca uwagę ambitnego słuchacza. Tak było i tym razem. Ich ekspresyjna nuta podrywa do tańca i skłania do głębszej refleksji zarazem. To naprawdę dobra muzyka. Widownia tego dnia ponownie to doceniła.

„Thekilla” w tę niedzielę zadebiutowała w muszli praskiej. To weteran na scenie muzycznej. Grupa gra od ośmiu lat - jest  laureatem nagród i wyróżnień parunastu festiwali rockowych. Drapieżna, ostra muzyka wyróżnia ich na tle innych podobnych formacji. Promowali utwory premierowe nowego albumu. Ich znakomity kunszt muzyczny i profesjonalne obycie sceniczne doceniła publiczność. Nie pozwolili im zejść ze sceny bez bisowania.

„Zła Obsesja”gościła w muszli już po raz trzeci. Ich inspiracją muzyczną jest „Guns N’Roses”, „Slash” i „AXL”. Tworzą od 15 lat. Warszawska kapela znana z mocnego, energetycznego, oldschoolowego Rock N’Rolla. Oprócz własnych utworów rozbawiali publiczność muzyką m.in. Rolling Stones. Taniec i głośne , wspólne śpiewanie – tak wyglądał ich 50 minutowy koncert. Znakomita jakość, świetny poziom artystyczny i doskonały wprost kontakt z widownią.

Na deser, scenę „Praskiego Rock Parku” zamykał „Relayer”.  Ambitny, progresive-rock, nieco w stylu „Yes”, „Genesis”czy „King Crimson” stał się niemałą niespodzianką dla słuchaczy. Owszem, to fakt, że zwolennicy lżejszego pop-rocka odeszli. Ale na widowni pozostali koneserzy głębszej odmiany rocka. Niestety w przeciwieństwie do Europy Zachodniej, u nas wciąż jest to gatunek nieco niszowy i nie przez wszystkich odbiorców należycie doceniany. Ale dobrze, że i taki słuchacz znalazł tu coś dla siebie.

Tegoroczny „Praski Rock Park” był pierwszą tego typu imprezą w naszej dzielnicy. Przez Zarząd Dzielnicy Pragi Północ na początku był traktowany jako pewnego rodzaju eksperyment artystyczny. „Rockowisko” nie okazało się w jakimkolwiek stopniu przedsięwzięciem niebezpiecznym – jak straszyli niektórzy. Stało się fajną i interesującą propozycją - dla pełnego spektrum społecznego mieszkańców Pragi.

Ważnym jest fakt, że wszystkie zespoły występowały non-profit.  Burmistrz Edyta Federowicz dziękowała występującym zespołom.

Impreza zgromadziła dużą i różnorodną publiczność. Na widowni tańczyli i śpiewali zarówno starzy i młodzi prażanie. Na ławeczkach przed praską sceną, spotkać można było rodziny z małymi dziećmi.

Na zakończenie zarówno artyści rockowi, jak i osoby spośród publiczności dziękowały organizatorom za świetną imprezę, wyrażając nadzieję, że będzie ich więcej na Pradze.

Zapraszamy na Wielki Finał

Pani Burmistrz ze sceny przypominała mieszkańcom i zapraszała na najbliższą sobotę 31 sierpnia do muszli koncertowej Parku Praskiego.

WIELKI FINAŁ „Praskiego Lata”i zakończenie Praskiej Edycji „Lata w Mieście”: konkursy, niespodzianki, liczne nagrody. 

Występy: Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego i gwiazdy wieczoru: Clintwood, Fanky Tank oraz Closterkeller i Golden Life.

ARB

Więcej na ten temat


Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz