Głodówką w stołecznego konserwatora zabytków, czyli jak zabytek zmienić w szpital

Dodano: 16.01.2014, modyfikacja: 16.01.2014
Nabywca praskiej Stalowni w nietypowy sposób walczy o możliwość budowy tam szpitala. Od wczoraj trwa głodówka na jej terenie.

Głodówka w praskiej stalowni



"Szczęśliwy" nabywca

Wiadomo już co powstanie w budynkach dawnej praskiej Stalowni przy ul. Szwedzkiej, sprzedanych na początku grudnia 2011 roku - w trzecim, tym razem udanym przetargu przez Agencję Mienia Wojskowego. Inwestor - Uczelnia Warszawska im. Marii Curie - Skłodowskiej, prywatna szkoła wyższa prowadząca   studia m.in. na kierunkach zdrowie publiczne i pielęgniarstwo od ponad dwóch lat zbudować szpital onkologiczny.
 
Czy się uda?

Projekt zakłada cztery budynki spięte szklanymi łącznikami - od pięciu do sześciu pięter, wysokie na 25 metrów. Oprócz tego mają być zaadaptowane budynki XIX-wiecznej Stalowni, których rzecz jasna, nie można wyburzyć.
 
Co na to konserwator?

I tu niespodzianka. O ile wojewódzki konserwator zabytków nie widzi problemu, o tyle stołeczny - Piotr Brabander stanowczo protestuje. Tłumaczy, że budynki są zbyt wysokie w stosunku do otoczenia - sąsiednie domy mają jedną - dwie kondygnacje. Odmówił uzgodnienia warunków zabudowy. Taką postawą zaskoczony jest inwestor, który powołuje się na projekt planu zagospodarowania, który dopuszcza taką  wysokość. Oskarżył stołecznego konserwatora o uporczywe blokowanie inwestycji i ...
 
...zorganizował głodówkę
 
Przyłączyły się do niej zarówno rodziny chorych na raka, jak i władze Mazowieckiego szpitala Onkologicznego w Wieliszewie, które w praskiej placówce chciały kształcić swoje kadry. Dr Mirosław Cienkowski, rektor warszawskiej uczelni zapowiada, że będzie się domagał także odszkodowania od władz Warszawy w związku z przedłużającą się procedurą administracyjną. Walczy o budowę szpitala od dwóch lat.
 
Przedstawiciele ratusza przekonują, że miasto nie jest przeciwne budowie szpitala w tym miejscu. Stołeczny konserwator zabytków nie wydał decyzji odmownej, jedynie nie uzgodnił warunków zabudowy. Zamiast 25 metrów zgadza się na 12.


TJ/KJ


Więcej informacji


Wasze komentarze

2014-01-18 17:43 Prażanin napisał:
Warunki planu miejscowego pozwalają na 20m, a konserwator zezwala tylko 12, żałosne.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz