Radny chce Muzeum Żołnierzy Wyklętych w praskim pałacyku

Dodano: 18.02.2014, modyfikacja: 18.02.2014
Muzeum Żołnierzy Wyklętych w zabytkowym pałacyku Konopackiego - taki pomysł rzuca radny Praskiej Wspólnoty Samorządowej - Jacek Wachowicz.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Pradze?
Telenoweli ciąg dalszy

Muzeum Warszawskiej Pragi, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza czy Muzeum Cudu Nad Wisłą to tylko niektóre pomysły z ostatnich lat na adaptację zabytkowego pałacyku Konopackiego, położonego przy ulicy Strzeleckiej 11/13 na Pradze Północ. Od kilku dni jest kolejny...

"Myślę, że pałacyk należy ratować i przeznaczyć na Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Należy pamiętać o tych, dzięki którym jesteśmy w tym miejscu. Gdyby nie żołnierze niezłomni, wyklęci, bylibyśmy którąś republiką radziecką" - mówił na ostatniej sesji - radny Jacek Wachowicz. "Postaram się na najbliższą sesję przygotować projekt uchwały, żeby pałacyk Konopackiego przeznaczyć na ten cel" - zakończył Jacek Wachowicz.

Czy się uda?

Według ostatnich wycen koszt remontu zabytkowego od 2005 roku budynku może wynieść około 30 mln zł i to bez adaptacji na cele muzealne.

TJ

Więcej na ten temat

Wasze komentarze

2014-02-19 10:18 praski zabytek napisał:
Z treści artykułu wynika, że właścicielem tego zabytku jest miasto. A to władze tego miasta odpowiadają za politykę, w tym i remontowo- budowlaną w tym mieście. Zdaję sobie sprawę, że koszty remontu są napompowane- pisałem już, że jeśli ja robię za złotówkę, to urzędnicy robią za dwa złote. Jaki tu jest rzeczywisty mnożnik, trudno powiedzieć. Podpalanie też jest jakąś formą uprawiania polityki i będzie zdarzać się coraz częściej. Zresztą metod pozbycia się niewygodnego budynku jest więcej. Wystarczy zdjąć dach, by napadało. Gdy chwyci mróz, jest już pozamiatane. To popularny sposób na Pradze, ale że mało widoczny, to cicho sza. Nie ma dymu, nie ma ognia, więc nie ma ryzyka, że koło sprawy będzie głośno. Popatrz sobie z ortofotomapy na te budynki z zamurowanymi drzwiami i oknami. W niejednym odbywa się ten cichutki proceder. Z zewnątrz wszystko gra. Budynek "zabezpieczony". Nie ma się co dziwić, że żaden właściciel nie chce zabytków. Właściciel takiego cuda ma ograniczone prawo własności, same obowiązki, zakazy i nakazy. Nie ma mechanizmów wspierających takich właścicieli. Istotą własności jest m. in. możliwość zniszczenia rzeczy i dowolnego decydowania o niej. To prawo jest w przypadku zabytku odjęte. Teoretycznie dla rekompensaty wymyślono dotacje. Ale dotacje to fikcja- dostają je tylko kościoły, które i tak są bogate. Jeśli masz ruinę i jesteś naprawdę biedny- nikt ci nic nie pomoże, bo żeby te dotacje dostać, trzeba mieć wszystkie projekty zatwierdzone przez konserwatora i władzę budowlaną. Te kosztują słono, a konserwator gotów Ci jeszcze napisać, że odrzuca projekt, bo nie podoba mu się kolor elewacji, podział okien czy kształt przyrodzenia amorka. "Dbamy o zabytki", fikcja trwa. Te budynki po prostu muszą umrzeć, stojąc.
2014-02-18 21:41 Duracel1974 napisał:
A nie przyszło Ci do głowy, że ten koszt remontu urósł do 30 milionów, bo: 1. Komuś bardzo zależy na tym aby się nie opłacało i go wyburzono. 2. Ktoś wyczuł, że można na takim remoncie ładnie zarobić z przebitką kilkaset procent i stąd taka wycena. (???) Osobiście słyszałem od małolatów na Pradze, że dostają kasę za to by podpalać strychy w starych kamienicach, które są kulą u nogi dla samorządów, które musiałyby wydawać pieniądze na remont czegoś, co jest "jakimś tam zabytkiem". Jest też kulą u nogi dla chętnych na kupno, którzy nie chcą jakiejś tam kamienicy chronionej ustawą o zabytkach, tylko chcą mieć atrakcyjny placyk w atrakcyjnym miejscu w którym postawią sobie market albo tani budynek mieszkalny.
2014-02-18 10:10 praski zabytek napisał:
Jeśli remont tego obiektu ma wynieść 30 mln zł i to bez adaptacji na muzeum, to logika nakazywałaby obiekt wykreślić z rejestru, zburzyć i ewentualnie postawić od nowa. Skowytu, że to już nie będzie zabytek nie przyjmuję. Ta ruina straszy od lat; co z tego, że są pomysły, jak nie ma ich jak zrealizować? Starówka, zniszczona przez Hitlera, została odbudowana i wpisana na listę UNESCO. Stara Praga została zniszczona niewidzialnym zębem czasu 45 lat komuny i 25 lat nowego ustroju. Na muzeum Pragi poszło co najmniej 40 milionów (nieoficjalnie mówi się, że znacznie więcej). Prosta kalkulacja wskazuje, że jeśli chcieć zachowywać całą starą zabudowę Pragi to nie wystarczy kilku miliardów złotych. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że jeśli ja mogę coś zrobić za złotówkę, to urzędnicy miejscy zrobią to samo, tylko gorzej, ale za dwa złote. Od decyzji wyburzenia znacznej części starej pragi nie uciekniemy. Ile jeszcze będzie można lawirować i chować głowę w piasek? 10 lat, 20?
2014-02-18 09:58 lasvegas napisał:
Jak jechałem taksówką, to słyszałem od kierowcy, że ten budynek nie ma fundamentów. Prawda li?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz