Sąd nad jeziorkiem

Dodano: 02.09.2014, modyfikacja: 02.09.2014
Podczas ostatniej sesji radni Pragi Południe jednogłośnie przyjęli stanowisko do władz miasta, w którym proszą o podjęcie działań mających na celu ustalenie stanu prawnego Jeziorka Gocławskiego.

Jezioro Gocławskie na Pradze Południe




Płynący stan prawny...

Do 1945 roku jeziorko należało do rodziny Potockich. W wyniku tzw. dekretu Bieruta jego wody zostały znacjonalizowane. W 2000 roku, gdy prezydentem Warszawy był Paweł Piskorski, roszczenia spadkobierców zostały uznane, a jeziorko oddano im w użytkowanie wieczyste na 99 lat. Dwa lata później, w 2002 roku spadkobiercy terenów przy Jeziorku Gocławskim zwrócili się o zmianę statusu z użytkowania wieczystego na własność. Pozytywna dla nich decyzja została wydana w październiku 2002 roku, tuż przed wyborami samorządowymi.

Ostatnia ekspertyza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej jest jednoznaczna: wody jeziorka to tzw. wody płynące... A takie w świetle obowiązującego prawa stanowią własność Skarbu Państwa, zatem jeziorko nigdy nie powinny trafić w prywatne ręce.

- Jeziorko Gocławskie jest jedynym w Polsce przykładem wód płynących we własności osób prywatnych. To był błąd, że zostało oddane. To nigdy nie powinno się zdarzyć - przekonuje Dariusz Lasocki (PiS), radny Pragi Południe, który od wielu działa aktywnie działa w tej sprawie składając tylko w sprawie jeziorka i terenów wokół niego aż 42 interpelacje. To on również stoi za wnioskiem o ostatnią ekspertyzę do IMiGW.

Bierut wiecznie żywy?

Czy oznacza to, że wydana decyzja zwrotowa może zostać uchylona? Jeśli rozważymy taki scenariusz należy się spodziewać wysokiego odszkodowania dla po raz kolejny poszkodowanych właścicieli. Obecna wartość jeziorka wynosi około 25-30 mln zł...

Czas na sąd!

W związku z tym, że sprawa jeziorka ciągle przewija się w dyskusjach, interpelacjach i na spotkaniach z mieszkańcami dzielnicy, Klub Radnych PO podjął inicjatywę zmierzającą do rozwiązania tego problemu. Jako, że władze dzielnicy Praga Południe nie są władne zdecydować co dalej z jeziorem, bo nie leży to w ich kompetencjach, proponujemy zwrócić się do właściwego organu dla tej sprawy, czyli do prezydenta m. st. Warszawy.  Prezydent, pełniący równocześnie funkcję starosty może doprowadzić do ustalenia rzeczywistego stanu prawnego jeziorka na drodze sądowej - mówiła na sesji przewodnicząca Klubu Radnych PO, Bożena Malarczyk.


STANOWISKO RADY DZIELNICY
PRAGA-POŁUDNIE M.ST. WARSZAWY

W sprawie ustalenia stanu prawnego Jeziora Gocławskiego

Rada Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy zwraca się do Pani Prezydent jako wykonującej obowiązki Starosty z prośba/apelem o podjęcie działań mających na celu ustalenie stanu prawnego Jeziora Gocławskiego znajdującego się na terenie dzielnicy Praga Południe m.st.Warszawy.
W związku z informacjami zawartymi w ekspertyzie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikowanej w sierpniu br. kwalifikującej Jezioro Gocławskie jako tzw. „wody płynące”, które na mocy art.10 ustęp 1a ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo Wodne stwierdza, iż: „Wody morza terytorialnego, morskie wody wewnętrzne wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej, śródlądowe wody powierzchniowe płynące oraz wody podziemne stanowią własność Skarby Państwa.” Oraz ustępu 3:”Płynące wody publiczne nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie”. Rada Dzielnicy Praga Południe wystosowuje do Pani Prezydent m.st.Warszawy jako Starosty prośbę o podjecie działań prawnych mających na celu ustalenie statusu prawnego akwenu i podjecie dalszych kroków będących konsekwencją prawną wynikająca z tych działań.

Zdaniem Rady Dzielnicy, jedyną właściwą drogą rozstrzygającą ostatecznie wątpliwości związane z w/w sprawą jest wystąpienie do sądu z prośbą o stwierdzenie nieważności wydanej decyzji zwrotowej działki, na której znajduje się jezioro. Kompetencjami do podjęcia tego typu działania nie dysponuje Zarząd Dzielnicy a jedynie Pani Prezydent jako Starosta miasta na prawach powiatu – Warszawy.

Rada Dzielnicy pragnie wyrazić pogląd, iż wyjaśnienie powyższej kwestii leży w interesie mieszkańców Pragi Południe oraz władz zarówno Dzielnicy jak również miasta ST. Warszawy.

Pod stanowiskiem podpisał się Marcin Kluś, Przewodniczący Rady Dzielnicy Praga-Południe m.st.Warszawy.



TJ

Więcej na ten temat


Galeria


Jeziorko GocławskieJeziorko Gocławskie

Wasze komentarze

2015-06-26 10:52 Andrzej napisał:
Te 25-30 mln zł odszkodowania powinien zapłacić z własnej kieszeni Piskorski, bo za jego kadencji urzędnicy zadecydowali o oddaniu jeziorka ... Byłaby odpowiedzialność za czyny - nie byłoby korupcji...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz