Odzyskajmy Jeziorko Gocławskie. Jakim kosztem?

Dodano: 04.10.2014, modyfikacja: 04.10.2014
Mało znany komitet wyborczy Warszawa Społeczna, głoszący w swoim programie odebranie władzy politykom zamierza "wyrwać" Jeziorko Gocławskie z rąk prywatnych. Dziś tuż obok usypanej przez Dom Development nowej górki saneczkowej zorganizowano spotkanie z mieszkańcami.

Widok na jeziorko Gocławskie w 2013 roku




Prywatność to rzecz święta?

14 lat temu, w 2000 roku roszczenia spadkobierców do tych terenów zostały uznane i wody jeziorka, jak i otaczające je tereny zostały zwrócone w użytkowanie wieczyste na 99 lat. Dwa lata później, w 2002 roku grupa spadkobierców zwróciła się o zmianę statusu z użytkowania wieczystego na własność. Pozytywne dla nich rozstrzygnięcie zapadło w 2002 roku. Od 12 lat wody jeziorka są własnością prywatną i gdyby nie rozpoczęta inwestycja Dom Developmemt większość mieszkańców nie miałaby świadomości tego faktu.

W obecności około 30 mieszkańców przedstawicielki KW Warszawa Społeczna zachęcały do podpisywania petycji skierowanej na ręce Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, w której domagają się wpłynięcia na prezydent Warszawy, aby został złożony wniosek o ustalenie faktycznego stanu jeziorka.

"Na pytanie do Ratusza dlaczego jeszcze taki wniosek do sądu o ustalenie stanu faktycznego jeziorka nie został złożony, otrzymaliśmy odpowiedź. Pani Prezydent nie wystąpi i nie ma takiego zamiaru z tego względu, że prywatyzacja miała zajść przed 2002 rokiem, czyli przed rokiem, kiedy ustawa o prawie wodnym weszła w życie. Nie jest to prawda. Wcześniej było użytkowanie wieczyste. Takie użytkowanie nie jest własnością" - mówiła przedstawicielka komitetu Natalia Jungrav.

Na pytanie co z ewentualną wypłatą wysokiego odszkodowania dla obecnych właścicieli jeziorka w przypadku zmiany stanu prawnego padła krótka odpowiedź: "No i co z tego?".

Na koniec z przykrością muszę poinformować, iż komitet Warszawa Społeczna zaliczył wpadkę wizerunkową, gdyż na plakacie zamieszczonym w Internecie - promującym spotkanie z mieszkańcami wykorzystano bez zgody redakcji zdjęcie z portalu Twoja Praga.

Dla zainteresowanych pełna treść petycji.

PETYCJA

My, niżej podpisani mieszkańcy Warszawy, zwracamy się z uprzejmą prośbą o rozstrzygnięcie na drodze sądowej, czy Jezioro Gocławskie, znajdujące się na działce nr 23/5 w obrębie naszego miasta należy do powierzchniowych wód płynących. Decyzja sądu będzie rozstrzygająca i bardzo ważna dla mieszkańców Pragi - Południe jak i całej Warszawy. Jezioro Gocławskie od 12 lat znajduje się w rękach prywatnych, najpierw oddane przez miasto w użytkowanie wieczyste, a następnie na własność, co według mieszkańców było decyzją niezgodną z prawem. Zgodnie z ekspertyzą Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej „(...) zbiornik wodny określany mianem Jeziora Gocławskiego, (...) to jezioro zakolowe (starorzecze), o naturalnym pochodzeniu, które należy zakwalifikować jako powierzchniowe wody płynące". Jest to mocna podstawa do podważenia ważności decyzji o oddaniu we własność prywatną gruntu, który powinien należeć do Skarbu Państwa, gdyż wody płynące to dobro wspólne całego społeczeństwa, jego wyłączna własność, której nie można sprywatyzować.

Dlaczego ma to tak ogromne znaczenie dla mieszkańców Warszawy, a przede wszystkim Pragi - Południe? Wokół Jeziora powstają właśnie kolejne bloki, które uniemożliwią mieszkańcom Warszawy swobodne korzystanie z tego terenu. Dodatkowo, inwestycje deweloperskie zaburzają korytarz napowietrzający, co odbije się na zdrowiu i samopoczuciu mieszkańców. Istnieje również poważne zagrożenie naruszenia stosunków wodnych na tym obszarze - drastyczne obniżenie wód gruntowych. Zaburzenie to może mieć katastrofalne skutki dla dzielnicy Praga-Południe, nie tylko w postaci całkowitego zniszczenia zieleni, ale i ciężkie do oszacowania bez szczegółowej ekspertyzy, zagrożenia dla budynków, wynikające z zachwianej równowagi gruntów na tym terenie.

Dzięki prawomocnemu wyrokowi sądowemu, który zbadawszy sprawę stwierdzi, iż Jezioro Gocławskie to woda płynąca, a tym samym niezbywalna własność Skarbu Państwa, ww. zagrożenie zniknie, a Mieszkańcy nie będą musieli obawiać się dalszego obniżania jakości życia.

Bardzo prosimy o przychylne rozpatrzenie naszej prośby i pomoc w rozwiązaniu tej ciężkiej sytuacji. Tylko Prezydent m. st. Warszawy może uruchomić proces, który daje nadzieję na uratowanie Jeziorka Gocławskiego.

W imieniu Mieszkańców Grochowa Południowego i całej Warszawy
Barbara Sosnowska Stowarzyszenie Warszawa Społeczna


TJ

Więcej na ten temat


Wasze komentarze

2014-10-05 09:17 WF napisał:
O co sprawa? Jeziorko nie wysycha, dostęp nie ograniczany. Jak będzie publiczne to znikną bloki dookoła? Lewaki promują się zawsze gdzie jest zielony interes... Bezsens...
2014-10-05 00:19 ryba napisał:
A dlaczego Pan nie jest bezstronny? Portal powinien podawac fakty, a nie opinie autora.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz