Jak działać?

Dodano: 15.05.2015, modyfikacja: 15.05.2015
Mija pół roku od rozpoczęcia kolejnej kadencji rady dzielnicy Praga-Południe. Czym może pochwalić się radny Lasocki z Gocławia?

Może nie w kategoriach chwalenia ale codziennej pracy na rzecz mieszkańców dzielnicy. W kulturze anglosaskiej istnieje pojęcie whistleblower czyli sygnalista. Tak więc poza normalną, codzienną pracą radnego staram się sygnalizować władzom dzielnicy i miasta gdzie dzieje się źle.

A dzieje się źle? Jeżeli tak, to gdzie?

W mojej ocenie mamy renesans słowa z czasów socjalizmu czyli niedobory. Mamy deficyt w południowopraskiej oświacie gdzie na same pensje brakuje dzisiaj ok. 7 mln złotych. Znamy także problemy Saskiej Kępy z brakiem zerówki. Zaznaczę, że jest to przecież prawie 40-tysięczne osiedle. Nie wspominam o braku dialogu na linii władze dzielnicy i jej mieszkańcy. Palącym problemem jest zieleń…
 
No właśnie zieleń. Praga-Południe chyba jest ostatnio na językach bo słyszy się, że co rusz o kolejnej wycince drzew. Ale przecież nie na dziko. Istnieje system zezwoleń na wycinkę.

Starożytni rzymianie, w pewnym sensie ojcowie współczesnego europejskiego systemu prawnego ukuli powiedzenie „najwyższe prawo, najwyższa niesprawiedliwość”. Ja twierdzę, że prawo jest czasami złe, niedobre dla obywateli pomimo, że zostało uchwalone przez parlament czyli naszych przedstawicieli. W istocie ustawa o ochronie przyrody zezwala na wycinkę drzew i wycinający sowicie za to płaci. Prawo jednak daje urzędnikom oręż w postaci możliwości nakazania wycinającym aby nasadzali nowe drzewa. Z tym jest gorzej. W ostatnich latach na Gocławiu wycięto prawie 1800 drzew. Saska Kępa „pozbyła się” w ten sposób ponad 800. Grochów zubożał zaś prawie o 4 000 drzew. Nie nazywam tego wycinką, to jest rzeź.

Co można zrobić?


Od lewej poseł Adam Kwiatkowski, poseł Andrzej Duda, radny Dariusz Lasocki, fot. J. Karczmarek
Od lewej poseł Adam Kwiatkowski, poseł Andrzej Duda, radny Dariusz Lasocki, fot. J. Karczmarek
Przede wszystkim trzeba uświadamiać mieszkańców. Trzeba, aby takich sygnalistów w sprawie zaniku terenów zielonych było na Pradze-Południe wielu. Od lat powtarzam, że zieleń jak żaden chyba inny temat nie jest wspólna dla wszystkich bez względu na poglądy. Każdy z nas jej potrzebuje. Czy to Przyczółek Grochowski którą ją stracił czy Gocław z roku na rok zmniejszający swoją przestrzeń biologicznie czynną. Trzeba działać. Staram się wychodzić z tematem zaniku zieleni na Pradze-Południe szerzej. Sprawa Jeziorka Gocławskiego nie jest już tylko naszą lokalną sprawą. Za sprawą posła Adama Kwiatkowskiego a także posła Andrzeja Dudy tematyka ta nabrała wiatru w żagle. Mieszkańcy – obywatele poczuli, że jest ona ważna nie tylko dla nich. Jak informował o tym także portal Twoja-Praga.pl posłowie złożyli wniosek do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o zbadania sprawy Jeziorka. Nad samym Jeziorkiem zaś nagrano kilka programów interwencyjnych pokazujących, że sprawy takie są ważne dla lokalnych społeczności.

Jest Pan osobą aktywną w mediach ale także w sferze internetu. Proszę przybliżyć Pańską działalność w tzw. social media.

Staram się współpracować z mediami i interesować ich sprawami dzielnicy. Nadal widać, że media tradycyjne są ważne. Gazety oraz stacje radiowe informują coraz częściej o tym co się dzieje. Wierzę, że lokalne działania dla swojej skuteczności potrzebuję dzisiaj także dobrej informacji o nich. Pomocne są portale społecznościowe jak Facebook i Twitter. W szybkim tempie można informować mieszkańców o swoich działaniach. Staram się również istnieć w lokalnej prasie gdzie pisuję felietony.

Jakie wyzwania stoją przed Pragą-Południe w najbliższym czasie?

To trudne pytanie. Myślę, że nie tylko na Pradze-Południe potrzebujemy zmiany. Także zmiany priorytetów. Władza zasłuchała się w swój głos. Wielokrotnie jako radny byłem świadkiem jak dialog odmieniany przez władzę we wszystkich przypadkach pozostawał w sferze teorii. Nie czas i miejsce żeby przypominać szerzej stwierdzenie ministra Sienkiewicza, że żyjemy w kraju który jest tylko teoretyczny. Ale tak ja jak i zapewne czytelnicy i mieszkańcy czują pewną nadzieję,. Pokazuje to chociażby I tura wyborów na urząd prezydenta. To co wydawało się niemożliwe staje się realne.

Dziękuję za rozmowę

Wasze komentarze

2015-05-19 12:23 Monika85 napisał:
co powinno się zmienić na Gocławiu: - więcej miejsc zielonych (nad jeziorkiem są tłumy) np. zagospodarowanie prawej strony Wisły (np. od mostu Siekierkowskiego) - zatrzymanie powstawania coraz to nowych osiedli (po co osiedle przy kościele Jana Pawła II?) - nie tramwaje ale poszerzenie Bora Komorowskiego (coraz wiecej mieszkańców coraz ciężej się jeździ i coraz mniej miejsca na zaparkowania samochodu) - mniej Biedronek - więcej miejsc gdzie można posiedzieć (pubów, restauracji) - radar na moście Skierkowskim ( niektórzy zasuwają tam po 200 km/h) i szybsze reagowanie po wypadku na moście (czasem na ściągniecie samochodu po wypadku trzeba czekać kilka godzin) a robią się olbrzymie korki. -kiedyś na jeziorkiem odbywały się koncerty (od jakiegos czasu nic)

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz