Kasa zniknęła?

Dodano: 06.09.2015, modyfikacja: 07.09.2015
Chronologia wydarzeń w sprawie zaczyna się w roku 2008. To wtedy przedsiębiorcy z Saskiej Kępy złożyli do Urzędu na Grochowskiej wniosek na rozbudowę pawilonów, w których prowadzili swoją działalność. Pozwolenia im odmówiono. Zaskarżyli to do Wojewody a ten kazał urzędnikom Pragi-Południe jeszcze raz rozparzyć sprawę. I jak mawiał nieodżałowany Gen. Wieniawa-Długoszowski wjeżdżając koniem na piętro Hotelu Bristol tu dla petentów urzędu „skończyły się żarty, zaczęły się schody”. O sprawie  zapomniano. Sprawa – pomimo wniosku kupców o przyspieszenie – wpadła za przysłowiową „szafę”.

Dariusz Lasocki


Zwłoka trwała (UWAGA) 1655 dni. Decyzja została wydana w 2013 r. a długotrwała procedura w sprawie – jak czytam w odpowiedzi na złożoną przeze mnie w lipcu 2015 r. interpelację – „zaniepokoiła” Wojewodę, który „zgodnie z przysługującymi mu uprawnieniami, dokonał kontroli terminowości wydania decyzji o pozwolenie na budowę”. Żeby nakreślić ogrom zaniechania urzędniczego należy podać, że termin na wydanie takiej decyzji to 65 dni, a Wojewoda określił zwłokę na dni 1655 !!! W konsekwencji Wojewoda naliczył urzędowi dzielnicy Praga-Południe karę w wysokości 500 złotych za … każdy dzień zwłoki w łącznej kwocie 827 500 złotych.
 
Urząd tłumaczy i nie przekonuje
 
Jak czytam w nieopublikowanej przez Urząd odpowiedzi na interpelację „z dokonanych ustaleń i uzyskanych wyjaśnień wynika, że nieznane są przyczyny nie podjęcia (…) procedury przewidzianej prawem”. Na dzisiaj znaczy to tyle, że nie ma chyba winnych tego zaniechania. Smaku” sprawie dodaje fakt, że urzędnik, który zajmował się (albo raczej nie zajmował się) sprawą nie pracuje w urzędzie od 2012 roku.
 
Prawie milionowa kara jest ewenementem w Warszawie. Owszem zdarzały się kary w innych dzielnicach ale były niejako symboliczne w porównaniu kary nałożonej na Pragę-Południe. Rembertów dostał trzy kary na kwotę 21 tys. zł. Śródmieście zapłaciło ponad 14 tys. zł. Kuriozalne jest oczywiście w sprawie jeszcze to, że w istocie publiczne pieniądze trafiają z jednej kieszeni do drugiej, ale uciekają z dzielnicy.
 
Kto poniesie odpowiedzialność?
 
Zasadne jest postawić pytanie – kto jest odpowiedzialny i czy ktokolwiek? W odopowiedzi na moją interpelację nie znajduję jasnej deklaracji. Czy urząd wszczął wewnętrzną kontrolę w tej sprawie? Ile takich spraw mamy jeszcze w głębokich szufladach biurek? Gdzie i kiedy grozi nam kolejna kara? I wreszcie – czy ktoś sprawuje należyą kontrolę nad działalnością urzędników? Abraham Lincoln mawiał, że poliutyk jest odpowiedzialny za statek a nie za fale. Statek to w naszej sprawie urząd i odpowiedzialności burmistrza aby działał na podstawie prawa i zgodnie z prawem jest bezdyskusyjna.
 
Ostatnia sprawa, którą należy poruszyć w aspekcie kary ponad 800 tys. złotych to brak jakiejkolwiek informacji o sprawie przez lata. Wojewoda wszczął kontrolę nieterminowego działania urzędu w listopadzie 2013 r. Radni i opinia publiczna dowiedzieli się o sprawie prawie 2 lata później z … gazety ! Transparentność i otwartość administracji samorządowej oraz możliwości kontroli jej działań została w tej sprawie przekreślona.
 
A może wygramy?
 
Sprawa jest nadal w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Jako mieszkaniec i podatnik liczę, że my mieszkańcy Pragi-Południe wygramy ją i nie będziemy musieli płacić wysokiej kary. Piszę o nas bo prawie 40 % z naszego PITu zostaje w gminie. Każdy z nas, z prawie 200 tysięcznej dzielnicy wiedziałby na co przeznaczyć prawie milion złotych. Chodniki, nowe nasadzenia zieleni, dofinansowanie szkół czy przedszkoli, remont mieszkań komunalnych – mamy na co ją wydać.

Dariusz LASOCKI
Radny Dzielnicy Praga Południe
Radca prawny
dlasocki@dariuszlasocki.pl
www.facebook.com/Radny.Dariusz.Lasocki

Wasze komentarze

2015-09-06 11:30 Waszkiewiczb napisał:
cyt ""z prawie 200 tysięcznej dzielnicy wiedziałby na co przeznaczyć prawie milion złotych."" kon cyt. Panie radny , zapytam uprzejmie , dlaczego Pan nie protestował w w/w sposób gdy zatwierdzano plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru PL.Szembeka , gdzie utopiono w błocie "szaletu" 22 mln zł + aneks i dalej topi się pieniądze podatników na jakieś poprawki za następne pół miliona?? Proszę odpowiedzieć podatnikom Pragi południe. Gdzie odpowiedzialność urzędnika , no gdzie , nie ma , kolesiostwo , a winny tej decyzji już nie pracuje w urzędzie.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz