List: Dynamiczny rozwój nielegalnego biznesu tytoniowego przy Targowej 15

Dodano: 15.02.2016, modyfikacja: 15.02.2016
- Od kilku lat obserwuję dynamiczny rozwój nielegalnego biznesu tytoniowego przy Targowej 15. W ostatnim okresie ilość ormiańskich sprzedawców wraz z ich nadzorcami w godzinach porannych przewyższa ilość mieszkańców. - pisze w liście do naszej redakcji proszący o zachowanie anonimowości czytelnik.


Zmagania z handlarzami wyglądają jak walka z wiatrakami

"Sama społeczność jest bardzo otwarta, rozmowna i sympatyczna, lecz to, w jakie miejsce zamienia się obszar jej działalności już pozostawia wiele do życzenia. Ogromna ilość plastiku, folii, papierów, butelek, kubków i nie wiem jakich jeszcze śmieci to wynik aktywności sprzedawców - nie używają koszy na śmieci, załatwiają swoje potrzeby pod ścianą, dewastując okolicę.

Do tego dochodzi fakt sprowadzania swoich 'magazynów' na przemycone papierosy - są to wraki samochodów, które zajmują większość dostępnej powierzchni parkingowej. Samochody te są niezarejestrowane, służą jedynie jako przechowalnie kartonów z papierosami, szpecą widok nie wspominając o wszystkim, co z nich wycieka lub odpada, wzbogacając śmietnisko. Sprawa wielokrotnie była zgłaszana - straż miejska, policja, służba celna i graniczna pojawiają się od czasu do czasu - pogadają ze sprzedawcami, spalą parę papierosów, a jak się ich zapyta o rozwiązanie problemu mówią, że 'sprawa jest w toku'.

Sytuacja nie zmienia się od 3 lat - jedynie zwiększa się ilość sprzedawców, nadzorców i śmieci. Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje i kto na tym korzysta, bo przecież nie skarb Państwa - handel papierosami bez akcyzy w takich ilościach to wielomilionowe straty - nie wspominając już, że tak jak i sprzedaż, to i kupno towaru pochodzącego z przestępstwa jest przestępstwem." - czytamy w dalszej części listu.


AS/IP

Więcej na ten temat

Wasze komentarze

2016-02-15 21:43 adamus napisał:
no to teraz barany będziecie kupować fajki po 15zł
2016-02-15 19:10 Mieszkanka napisał:
Mieszkam w pobliżu tego miejsca. Codziennie rano chodzę tamtędy do metra i jest mi ciężko przejść bo handlarze stoją na całej szerokości ulicy. Nie tak dawno oznakowany samochód policji stał na wysokości przystanku tramwajowego a dosłownie 3 metry dalej ormianka handlowała papierosami. Przechodnie głośno komentowali ten fakt. Nie wierzę w to, że nic się nie da z tym zrobić. Wygląda to tak jakby handlarze nie bali się niczego i nikogo bo mają projektora. Postawmy w tym samym miejscu babcię z pietruszką lub ludzi z truskawkami tak jak to było w zeszłe lato i od razu znalazła się straż miejska innym razem policja.
2016-02-15 18:31 piotr napisał:
ale za to szlugi tanie wy matoly
2016-02-15 14:40 Romek napisał:
Niestety ale ten interes już trwa dużo wcześniej. Twarze się nie zmieniają czują się swobodnie, nie mają żadnych oporów to znaczy że jest na to przyzwolenie A
2016-02-15 12:29 j4d3 napisał:
Zgadzam się, kto w końcu zrobi porządek w tym temacie. Człowiek przejedzie na czerwonym to straż miejska pojawia się natychmiast, człowiek zaparkuje na zielonym... są i wlepiają mandat, ale prawdziwego procederu straż miejska nie ma jak rozwiązać. Prawo dotyczy tylko Polaków?
2016-02-15 11:36 ahab napisał:
Jeżeli taki "biznes" od lat rozwija się pod bokiem wielu instytucji odpowiedzialnych za jego zwalczanie,to jest jasne że ktoś to chroni i w zamian za ochronę,czerpie z tego zyski.Policja,straż miejska,straż celna,straż graniczna-tam właśnie trzeba szukać przyczyn tego stanu. Ale,przede wszystkim,trzeba ich szukać w Ministerstwie Finansów Najjaśniejszej RP O Obojętnie Którym Numerze. Dlaczego każdy Rząd i każdy Minister Finansów najpierw podnoszą podatki a potem "myślą" nad malejącymi z nich wpływami?
2016-02-15 11:35 ert napisał:
Obcokrajowcom w Polsce, także w Warszawie o wiele więcej wolno.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz