Tramwaj na trasie objętej roszczeniami?

Dodano: 17.10.2016, modyfikacja: 17.10.2016
- Rozgrzewająca warszawską opinię publiczną kwestia tzw. roszczeń dekretowych okazuje się być istotnym elementem także przy okazji spornej dla mieszkańców Pragi Południe inwestycji. Mowa o planowanej linii tramwajowej na Gocław, która podzieliła mieszkańców dzielnicy i co najmniej odsunęła na nieznany termin budowę metra w tej okolicy. - informują organizatorzy akcji "Tramwaj przez Wisłę - nie przez działki".

Mostek nad Kanałem Wystawowym




W przesłanej do naszej redakcji informacji czytamy:

"Z zamieszczonej w Biuletynie Informacji Publicznej odpowiedzi wiceprezydenta Witolda Pahla na jedną z interpelacji wynika, że obszar, po którym przebiegać ma tramwaj, może podlegać tzw. reprywatyzacji. Do części terenów wzdłuż historycznego Kanału Wystawowego zostały zgłoszone roszczenia dawnych właścicieli w trybie art. 7 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Do dnia dzisiejszego w kwestii tych terenów toczą się postępowania administracyjne. Mieszkańców dodatkowo oburza fakt, że gdy pytanie o roszczenia do tego terenu padło w 2015 roku, to władze miasta nie udzieliły jednoznacznej odpowiedzi. Na interpelację odpisywał wówczas wiceprezydent Jarosław Jóźwiak, który odszedł niedawno z ratusza w związku z… aferą reprywatyzacyjną.

Należy podkreślić, że teren nie jest chroniony żadnym planem zagospodarowania przestrzennego. Sytuacja do złudzenia przypomina casus Jeziorka Gocławskiego, które w niejasnych okolicznościach wraz z okolicznym obszarem zostało przekazane w prywatne ręce, a dziś otoczone jest tzw. apartamentowcami. Sprawa budzi ogromne zainteresowanie mieszkańców, gdyż większość ogrodów działkowych to teren otwarty dla mieszkańców i popularne miejsce spacerów. Co więcej – działki po południowej stronie Trasy Łazienkowskiej już zamieniły się w wielki plac budowy.

Sam pomysł budowy w tym miejscu linii tramwajowej od dawna wywołuje protesty. 20 lipca 2016 roku do Urzędu Miasta trafiła petycja podpisana przez 4800 mieszkańców Warszawy sprzeciwiających się inwestycji „Tramwaj na Gocław” prowadzonej po terenie ogrodów działkowych. Mieszkańcy stoją na stanowisku, iż forsowana przez Władze m. st. Warszawy i Dzielnicy Praga-Południe propozycja trasy tramwajowej nie rozwiąże problemów komunikacyjnych Pragi Południe, a tylko je pogłębi. Do dnia dzisiejszego mieszkańcy nie otrzymali odpowiedzi na złożoną w stołecznym ratuszu petycję.

Na spotkaniu z radnymi dzielnicy w dniu 5 września 2016 Tramwaje Warszawskie zapowiedziały, że w październiku odbędą się dwutygodniowe konsultacje społeczne poprzedzone półtoratygodniową kampanią informacyjną. Jednak dopiero 16 października udostępniono w Internecie analizę wielokryterialną oraz raport o oddziaływaniu na środowisko. Wszystkie udostępnione dokumenty liczą łącznie ponad 500 stron, a konsultacje rozpoczynają się już za kilka dni. Tak czy inaczej dzięki opublikowaniu dokumentów w najbliższych dniach do opinii publicznej przebiją się m.in. dane dotyczące skali wycinki drzew. Aktualne pozostają jednak inne pytania:
  • Dlaczego forsuje się inwestycję tak głęboko dzielącą społeczność lokalną nie zwracając uwagi na inne proponowane rozwiązania?
  • Dlaczego do dziś nie uchwalono planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów zielonych między ul. Międzynarodową a ul. Kinową, które objęte są roszczeniami?
  • Co zrobi m. st. Warszawa, jeśli teren, po którym ma biec tramwaj trafi w prywatne ręce? Czy konieczne będą wielomilionowe odszkodowania z tytułu roszczeń dekretowych?
  • Część gruntów, po których ma przebiegać tramwaj między os. „Ateńska” i os. „Saska” należy do firmy Dom Dewelopment - ile będzie kosztować wykupienie terenu pod inwestycję tramwajową?
  • Parafrazując bohaterów „Rejsu” można dodać: „I kto za to płaci?” Odpowiedź jest taka jak zawsze: „Pani płaci, Pan płaci. Społeczeństwo”.

W tym wypadku społeczeństwo Warszawy. Tylko czy nas na to stać? "


IP

Więcej informacji

Wasze komentarze

2016-10-18 02:46 Grochowy napisał:
Jak? Gdzie? I kiedy walczyć z tym chorym pomysłem?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz