"Otwarta Ząbkowska" - czyli zamknięta

Dodano: 27.06.2018, modyfikacja: 04.07.2018
Nie pomogła lekcja z zeszłego roku. Urzędnicy Ratusza nie wyciągnęli wniosków z kontrowersji wokół zamknięcia ulicy Ząbkowskiej w ramach festiwalu "Otwarta Ząbkowska" rok temu.

Ząbkowska wyłączona z ruchu


Czym jest Otwarta Ząbkowska?

Właśnie wystartowała kolejna edycja "Otwartej Ząbkowskiej", w związku z czym urzędnicy... po raz kolejny zamknęli ulicę Ząbkowską. I to nie tylko w weekendy, kiedy odbywa się zdecydowana większość wydarzeń kulturalnych w ramach festiwalu, ale także w dni robocze. Jednocześnie otwarty został buspas na ul. Kijowskiej, co zmieniło tym samym w horror codzienne podróże do pracy wielu mieszkańców Pragi, Targówka i innych osób przejeżdżających w godzinach szczytu przez Pragę. Główne ulice Szmulowizny – Brzeska, Kijowska i Markowska zaległy w korkach, a mieszkańcy skarżą się, że mimo wysokich temperatur nie mogą nawet otworzyć okna ze względu na natężenie spalin, wydzielanych przez samochody stojące w korku.

Czym jest Otwarta Ząbkowska? Jest to cykliczna impreza, organizowana raz w roku, w trakcie wakacji. Na stronie organizatorów festiwalu czytamy: "OTWARTA ZĄBKOWSKA to formuła działań społecznych, artystycznych i kulturalnych wpisująca się w Zintegrowany Program Rewitalizacji m.st. Warszawy. Zamknięta dla ruchu samochodów ulica Ząbkowska w wakacyjne weekendy staje się deptakiem i sceną, a sąsiadujące z nią podwórka, placyki i zaułki - kinem, teatrem, pracownią, klubem poetyckim, miejscem zabawy, ale przede wszystkim miejscem SPOTKAŃ. Najbliższe otoczenie ulicy Ząbkowskiej to przestrzeń wysokiej próby działań artystycznych i aktywnego współuczestnictwa, twórczej wymiany myśli i wzajemnych inspiracji."

Idea szczytna. Aktywiści ruchów miejskich promują Otwartą Ząbkowską a organizacje które ich zrzeszają, wypowiadają się o niej entuzjastycznie. Na swoim fanpage festiwal promowało m.in. Miasto Jest Nasze. Niestety realizacja wydarzenia pozostawia wiele do życzenia. Zamknięta Ząbkowska w dni powszednie jest opustoszała. Jako, iż niemal wszystkie wydarzenia zaplanowano na soboty i niedziele, w dni powszednie na zmienionej w deptak ulicy nic się nie dzieje. Nie ma też ludzi, ponieważ nie ma co ich przyciągnąć. Prażanie w serwisach społecznościowych wymieniają się zdjęciami zamkniętej Ząbkowskiej i powszechnie krytykują zamknięcie ulicy. "Nie da się otworzyć okna, taki smog. Kto to wymyślił?" pyta mieszkanka ulicy Kijowskiej. "Ząbkowska żyje jak jest ruch” – krytycznie komentuje mieszkanka Szmulek. Inna użytkowniczka, młoda atrakcyjna dziewczyna z serduszkiem WOŚP na zdjęciu profilowym, umieściła zdjęcie całkowicie pustej ulicy Ząbkowskiej z podpisem: "Przepis: Jak zabić uczęszczaną dotąd ulicę i wykończyć przedsiębiorców. Zdjęcie z godziny 19:30. Ilość osób: 0". Istotnie, zdjęcie przedstawia całkowicie pustą ulicę. Nie ma na niej ani jednego przechodnia. Szczególnie poruszająca jest wypowiedź niepełnosprawnego Prażanina, który dojeżdżał autobusem i wysiadał na zamkniętym na czas trwania festiwalu przystanku. Zgodnie z tym co twierdzi, obecnie jadąc do pracy musi wysiąść dalej i pokonać 2,5 kilometra na wózku.

W mediach społecznościowych aktywiści uparcie bronią Otwartej Ząbkowskiej i zamknięcia tej ulicy. Powtarzają na forach i w grupach niczym mantrę, że „miasto jest dla ludzi, a nie dla samochodów”. Niektóre reakcje są gwałtowne. Na największej z grup dzielnicowych na Facebooku sympatyzujący z ruchami miejskimi moderator banuje część krytykujących i pisze: "Kto jest za tym aby zmienić nazwę tej grupy na Zrzędzimy na Pradze-Północ?” Przekonuje także, że utrudnienia będą trwać tylko przez jakiś czas: "za dwa tygodnie wszyscy się przyzwyczają do nowego ruchu”. Prażanka Kasia ripostuje: "Ruch z zamkniętej Ząbkowskiej się nie zdematerializował, tylko przeniósł na Kijowską i Targową. To skrzyżowanie to teraz większe piekło niż było. I to się nie zmieni, bo ruch nie maleje od zamknięcia ulicy (...) tranzyt nie zniknie, on musi którędyś przejechać".

Apel Kukiz'15 Praga-Północ

Najgłośniej przeciw zamykaniu ulicy Ząbkowskiej w dni robocze protestuje Kukiz’15. Na fanpage "Kukiz’15 Praga-Północ" działacze stowarzyszenia skupionego wokół znanego muzyka opublikowali screen z Mapy Targeo, pokazujący korki w godzinach szczytu na Pradze. Brzeska, Kijowska i Markowska są na nim oznaczone na czarno – kolor ten oznacza największe możliwe zakorkowanie ulicy, gdy korek nawet nie porusza się, a stoi. W mocnym komentarzu zamieszczonym pod zdjęciem działacze stowarzyszenia napisali: "Urzędnicy pokazali, że mają Prażan... gdzieś. Mimo że "Otwarta Ząbkowska" (swoją drogą świetny pomysł na nazwę dla... zamknięcia ulicy) już w zeszłym roku wywołała kontrowersje i protesty mieszkańców, urzędnicy Ratusza zadecydowali o zamknięciu ul. Ząbkowskiej na całe wakacje, włącznie z dniami roboczymi. Podstawą tego miała być prośba kilku "aktywistów" na czele ze znanym działaczem społecznym, panem Konradem. Szkoda, że nie zapytano reszty Prażan o zdanie. (...) Efekt mamy poniżej. Cała Brzeska stoi. Cała Kijowska stoi. Markowska stoi na wylocie w stronę ul. Kijowskiej. Mieszkańcy okolicy nie mogą otworzyć okna, bo spaliny aut stojących w korkach i spowodowany nimi smog są dla nich wyjątkowo uciążliwe. Może i pomysłodawcy mieli dobre chęci, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.” Podkreślają przy tym, że nie są przeciwni organizacji festiwalu Otwarta Ząbkowska, jednak należy uwzględnić potrzeby mieszkańców: "Popieramy rozwój kulturalny Pragi - ale realizowany w sposób rozsądny. Można zamknąć Ząbkowską tylko w weekendy, zresztą większość wydarzeń kulturalnych ma miejsce w weekendy właśnie (i nie ma w tym nic dziwnego, bo wydarzenie weekendowe dociera do większej ilości odbiorców niż wydarzenie realizowane w środku tygodnia, gdy Prażanie są w pracy)."

Całość kończy się apelem skierowanym do władz miasta Warszawy: "Apelujemy (...) otwórzcie Ząbkowską w dni robocze!"

Czy apel wpłynie na postawę urzędników Ratusza?


KW

Więcej na ten temat

Wasze komentarze

2018-07-04 17:22 Autochton napisał:
Zamykajcie sobie swoje ulice - od mojej SIO! - jak macie ochotę swoje sojowe latte i pierożki bezglutenowe z jarmużem w ciszy i spokoju wcinać, to Nowy Świat stoi otworem. Skrajny idiotyzm, egoizm i brak wyobraźni. Samochody nie ewaporowały, powietrze nie zbliżyło się do Bieszczadzkiego, a lokalni przedsiębiorcy nie wskoczyli na 2 próg podatkowy ani rok temu - ani teraz, ani za rok - wszak lekcji, oszołomy i eko-terroryści nie wyciągniecie z tego żadnej i tak. Ale co my się z tym nabujamy to nasze...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz