Koniec linii ekspresowych

16 stycznia z ulic Warszawy zniknie linia ekspresowa E-2, przez pasażerów nazywana pieszczotliwie „Edwardem”.

W zastępstwie, na ulice wyjedzie nowa linia przyspieszona 402. Będzie kursować na tej samej trasie, ale będzie się częściej zatrzymywać. Na stołecznych trasach pozostaną dwie ostatnie linie ekspresowe: E-4 i E-8. Ich los jest jednak również przesądzony. Po otwarciu mostu Skłodowskiej-Curie linie E-4 i E-8 zostaną przekształcone w linię przyspieszoną. Dlaczego w układzie komunikacyjnym w Warszawie nie ma już miejsca na „ekspresy”?

Linie ekspresowe zaczęły być uruchamiane na początku lat 90 ubiegłego wieku. Pierwszą była linia E-1, która wyruszyła na ulicę 21 września 1991. Kursowała wówczas z Chomiczówki przez Trakt Królewski na Stegny. 2 stycznia 1992 dołączyła do niej linia E-2, która rozpoczęła kursowanie na trasie z Bemowa Lotnisko (nieistniejąca już pętla u zbiegu ul. Powstańców Śląskich i Wrocławskiej) na Wilanów.

Warszawa wówczas miała zupełnie inny układ zabudowy. Na szeroko rozumianych obrzeżach miasta istniały olbrzymie osiedla z „wielkiej płyty”. Bardzo intensywnie zabudowane było również centrum stolicy. Mieszkańcy osiedli chcieli do niego dojeżdżać jak najszybciej. Zabudowa między tymi punktami była już zdecydowanie bardziej rozproszona. W takich warunkach linie ekspresowe sprawdzały się doskonale. Wyruszały z pętli na terenie dużych osiedli mieszkaniowych oddalonych od centrum. Miały kilka przystanków na początkowych odcinkach tras, na których „zbierały” pasażerów, a potem do samego centrum dojeżdżały bez zatrzymywania się. Warto dodać, że od samego początku istnienia linie te kursowały tylko w godzinach szczytu. Na przystankach omijanych przez „ekspresy” zatrzymywały się linie zwykłe i/lub przyspieszone.

Z upływem czasu zabudowa między obrzeżami a centrum również się zagęszczała. Z przystanków omijanych przez linie ekspresowe korzystało coraz więcej pasażerów. Widok przejeżdżających obok autobusów, które się nie zatrzymywały dla wielu osób był ciężki do zniesienia (zwłaszcza, gdy musieli czekać w trudnych warunkach atmosferycznych). Coraz częściej do ZTM wpływały więc postulaty, by na trasach linii „E” dodawać kolejne przystanki.

W międzyczasie ruch uliczny w Warszawie zagęszczał się błyskawicznie. Samochodów przybywało z roku na rok. Autobusy ekspresowe coraz częściej „grzęzły” w korkach. Przez to ekspresowe stawały się tylko z nazwy. Niejednokrotnie stały w korkach na wysokości przystanków, które omijały. To tylko zwiększało poziom irytacji stojących na nich pasażerów. Wpływało to również na zwiększenie liczby napływających do ZTM postulatów o uruchamianie dodatkowych przystanków.

W takiej sytuacji eksperci ZTM, zajmujący się trasami linii komunikacyjnych, znajdowali się między młotem a kowadłem. Zdawali sobie doskonale sprawę z tego, że każda decyzja odnośnie przystanków linii ekspresowych zostanie oprotestowana. Zgoda na dodatkowy przystanek dla „ekspresu” powodowała skargi ze strony pasażerów podróżujących nimi na dłuższych trasach. Odmowa oznaczała z kolei lawinę skarg ze strony wnioskodawców. Coraz częściej jednak, kierując się zasadą, że komunikacja miejska ma służyć wszystkim pasażerom, podejmowane były decyzje o uruchamianiu nowych przystanków. Linie ekspresowe traciły w ten sposób swój charakter, więc utrzymywanie ich przestawało mieć sens. Od końca poprzedniej dekady były więc stopniowo zastępowane przez linie przyspieszone lub zwykłe a w sytuacji wzrastającego zatłoczenia ulic coraz większego znaczenia zaczęła nabierać poruszająca się po wydzielonych z ruchu torowiskach komunikacja szynowa.

Jako pierwsza z ulic zniknęła linia E-1. 21 czerwca 2008 została zastąpiona przez dodatkowe, skrócone kursy linii 116 (15 grudnia tego samego roku została zlikwidowana). Jej los podzieliły wkrótce i linie: E-3, E-5 i E-6. Niebawem do historii przejdą pozostałe „ekspresy”.

„Edward” zostanie zastąpiony przez linię przyspieszoną okresową 402. Trasa ani częstotliwość linii nie zmieni się. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wielu mieszkańców Warszawy autobus będzie się jednak zatrzymywał na większej liczbie przystanków. Dodatkowo będzie zabierał pasażerów z przystanków: DOLNA, WOLA-RATUSZ, PŁOCKA-SZPITAL, PARK MOCZYDŁO (przystanek istnieje tylko w kierunku centrum), GÓRALSKA i KONARSKIEGO. Dzięki buspasowi wzdłuż ul. Górczewskiej dojazd do centrum linia 402 będzie bardzo płynny i szybki.

Gdy most Skłodowskiej-Curie zostanie oddany do ruchu z ulic znikną ostatnie dwie linie ekspresowe. Linie E-4 i E-8 zostaną przekształcone w linię przyspieszoną 404. Zamiast do stacji metra Marymont, będzie pasażerów z Nowodworów (w godzinach szczytu) dowozić do stacji Młociny przez nową przeprawę.

Krótka historia linii ekspresowych

E-1
Uruchomiona została 21.09.1991. Na początku kursowała z Chomiczówki na Stegny. Jej pętla początkowa aż do końca istnienia linii była taka sama. Pod koniec zmieniła się jednak pętla końcowa. 3.09.2007 jej trasa została skrócona do pl. Wilsona. Zlikwidowana została 15.12.2008. Wcześniej – 21.06.2008 została zastąpiona przez dodatkowe skrócone kursy linii 116.

E-2
Uruchomiona została 2.01.1992 na trasie: Bemowo Lotnisko – Wilanów. We wrześniu 1997 jej trasa została wydłużona do Piastów Śląskich. Rok później została skierowana na pętlę Nowe Bemowo. 16.01.2012 zostanie zastąpiona przez linię 402.

E-3
Rozpoczęła kursowanie 1.10.1993 na trasie Dworzec Centralny – Bródno-Podgrodzie. We wrześniu 2007 jej trasa została skrócona. Z Bródna dojeżdżała do ronda Radosława. W marcu 2009 została zastąpiona przez linię 400, a w lipcu tego samego roku została zlikwidowana.

E-4
Linia została uruchomiona 1.03.1994. Kursowała z pl. Konstytucji do pętli Tarchomin Światowida. Od stycznia 1995 dojeżdża do pętli Nowodwory.  W marcu tego samego roku jej trasa została wydłużona do stacji metra Politechnika. Stopniowo była skracana wraz z uruchamianiem kolejnych stacji metra. We wrześniu 2009  dojeżdżała do ul. Bielańskiej (niedaleko stacji Ratusz Arsenał). W styczniu 2004  została skrócona do Dworca Gdańskiego. W kwietniu następnego roku do pl. Wilsona, a w czerwcu 2008 do stacji Marymont. We wrześniu tego samego roku, w związku z podziałem na dwie linie: E-4 i E-8, została skierowana do pętli Tarchomin, z której korzysta do dziś.

E-5
Linia została uruchomiona 1 czerwca 1998. Kursowała wówczas z pętli Ursus Niedźwiadek na Gocław. Choć jej trasa była modyfikowana, pętle przez wiele lat pozostały te same. Dopiero w maju 2008 linia została skrócona. Łączyła Gocław z Emilii Plater. W lutym ubiegłego roku została przekształcona w linię przyspieszoną 407.

E-6
To „ekspres” o najkrótszej historii. ZTM uruchomił ją 1.12.2007 na trasie: os. Górczewska – Mariensztat. Kursowała na tej trasie do września 2009. Wtedy została zlikwidowana i zastąpiona przez dodatkowe, skrócone kursy linii przyspieszonej 506.

E-8
Została uruchomiona najpóźniej ze wszystkich linii ekspresowych. W swój pierwszy kurs, z Nowodworów na pętlę Metro Marymont, wyjechała 1 września 2008. Na tej trasie kursuje do dziś.


www.ztm.waw.pl            

Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz