baner

SZPZLO Przychodnia Rodzinna

[2.23]    opinie: 13
Praga Północ
ul. Otwocka 1
03-759 Warszawa
tel. 22 619-43-31
www: www.szpzlo1.home.pl

aktualizacja:
23.08.2011
dodano: 22.08.2011
Oceń:  
Opis
Zdjęcia
Mapa
Opinie (11)
Samodzielny Zespół Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego przyjmuje osoby ubezpieczone w NFZ

Medycyna ogólna/rodzinna

    * Medycyna rodzinna
    * Medycyna ogólna
    * Pielęgniarstwo środowiskowe i rodzinne
    * Położnictwo środowiskowe i rodzinne

Stomatologia

    * Stomatologia
    * Stomatologia dziecięca

Wasze komentarze

2011-08-23 07:43 Tomek napisał:
Pamiętam jak chodziłem do tej przychodni jako dziecko. Wejście było od ulicy Siedleckiej.
2013-08-26 11:24 Danuta Gorzkowska z napisał:
bardzo lubię tą przychodnie odkąd za mieszkałam na Pradze chodzę do jednej Pani doktor Agnieszki i super panie w rejestracji 2013-08-26 Danuta G
2013-10-14 08:42 Ania napisał:
odradzam
2014-02-18 09:48 kkk napisał:
straszna organizacja, czekam 2 lata na przeslanie karty do innej przychodni a panie jeszcze nie moga sie zebrac
2014-03-21 14:13 ja napisał:
Notoryczne odkładanie słuchawki, zamiast jej odebranie w rejestracji!!
2014-04-12 21:33 Anna D napisał:
Super doktor Agnieszka S i fajne Panie w rejestracji .Pozdrawiam
2014-04-15 17:20 Wasz pacjęt od 34lat napisał:
Przychodnia w ostatnich 2 latach dokonała niesamowitej zmiany na LEPSZE dla pacjenta. TAK Trzymać. Jestem osobą pracującą i Bardzo sobie cenię możliwość zapis przez telefon do lekarza. Brawo
2014-06-13 08:21 pacjentka napisał:
bardzo nieprzyjazdna Przychodnia .Panie w rejesteacjii ((nawet nie wiem ile ich jest )opryskliwe i przypominaja sie mi lata 70 ,starsze panie ale bez kija nie podchodz .Przychodnia bardzo duz ale ludzi nie ma bo oprocz internistow i pediatrow nikt wiecej nie przyjmuje ale........................................zeby dostac sie do lekarza to nigdy od reki i trzeba zawsze przyjsc do przychodni zapytac laskawie lekarza czy moze przyjac i dopiero pozniej jest mozliwosc wizyty .Zaznacze ze nigdy nie widzialam tam kolejki.Podobnie jest i z punktem pobran .Szanowna pani informuje ze nie ma plastra albo nie ma mozliwosci aby dac kartke i kawalek plastra na naczynie z moczem ,a po pobraniu krwi robi sie krwiak bo nie ma gazika i plastra aby zabezpieczyc ukucie .Owszem zmieniam przychodnie ale ta jest mi najblizsza i nie musze kupowac biletu
2015-01-26 15:18 rozgoryczona napisał:
Najgorsza przychodnia z jaka do tej pory miałam do czynienia. Standardem jest to żeby nikt w rejestracji telefonów nie odbiera, oprócz prywatnych komórek od koleżanek, "och Krysiu nie ma problemu oczywiście ze Cie zapisze, nie ma problemu nie przejmuje sie.." itp. Skoro nie udało sie telefonicznie to może w takim razie osobiście będzie łatwiej, no gdzie z pani zajęta rozmowa z owa Krysia ani myśli sie rozlaczyc mimo ze potencjalny pacjent patrzy. Hmm wizyta u lekarza pierwszego kontaktu na 7 lutego 2015 a w przychodni byłam na poczatku stycznia, no tak w końcu to specjalista na szeroka skale i żeby sie do niego dostać trzeba najpierw swoje odczekać. W dniu dzisiejszym zrobilam kolejne podejście bo nagle zachorowalam, wiec chciałam wybrać przyslowiowy numerek, oczywiście miejsc brak bo jakże by inaczej, proszę iść do pani doktor zapytać czy przyjmie. Ok podejście nastrpne. Wchodząc do doktor uzyskuje informacje "proszę przetrzymać chorobę i zgłosić sie na ostry dyżur". Czy tak sie zachowuje lekarz??? Za co im płacą? Ja sie pytam! Bo chyba nie za leczenie!!!
2015-02-04 16:40 Gdzie podkładamy bom napisał:
Mam ochotę rzucać mięsem, ale z bólem serca się powstrzymam. Do przechodni chodzę już od bardzo dawna, lecz od paru lat skazana jestem na załatwianie spraw osobiście, jako jeszcze niepełnoletnia osoba. Zacznijmy od tego, że nastolatek nie ma szans do załatwienia czegokolwiek. Recepcjonistki... pożal się boże. Nie odbierają telefonu w godzinach porannych do 13. Po 13 jeśli chcemy się umówić miejsca są już zajęte. Więc o 8 rano trzeba się zrywać by móc się w ogóle zapisać. Cały czas gadają przez telefon z przyjaciółeczkami, a żeby coś ustalić jest wielki problem. Idąc po receptę na leki, które przyjmuje już parę lat... nagle lek zaginął w bazie danych i owy inhalator nie istnieje. Podejście do pacjenta? ciężko określić. Musiałam skonsultować się z lekarzem z powodu złego samopoczucia ostatnim czasie. Nie było mojego lekarza, więc "na szczęście" ktoś inny mnie przyjął. P. doktor stwierdziła, że możliwe jest zapalenie płuc i natychmiast musze sie udać na prześwietlenie. Jak kazano, tak zrobiłam. Przychodzę następnego dnia z kartą, wchodzę do gabinetu... Zostaje całkowicie olana. Pani stwierdziła, że już skończyła prace i już nic jej nie obchodzi, nawet krótkie rzucenie okiem na zdjęcie. Co miałam dalej robić? Iść błagać następnych lekarzy czy w ogóle mnie przyjmą i odczekać kolejne 234567890h na swoją kolej. Ostatnio lekarz olał kolejkę i sam decydował kto kiedy wchodzi, bez składu i ładu. Ci co przyszli na 14 weszli o 16, zapisani na 16 weszli o 16.30. Więc.... co? Liczę z całego serca że ktokolwiek pracujący tam zerknie na komentarze.
2015-03-30 07:31 pani napisał:
Pani od punktu pobrań notorycznie się spóźnia, 10,15 minut raz nawet 20 MINUT!!!!, po co rejestracja jest napisana od 7.00 skoro zaczyna się prawie 07.20, pytanie z rejestracji niemile są, z laski swojej podejda do okienka obsłużyć pacjenta, a raz jak drzwi były otwarte, weszłam przed godziną 7 może za 5 to było, śnieg zima mróz jak, dopiero przed gabinetem zabiegowym zostałam w bezczelny sposób wyrzucona.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii












wstecz