Twoja Praga

Szpital Dziecięcy

[3.35]    opinie: 31
Praga Południe
ul. Niekłańska 4/24
03-924 Warszawa
tel. 22 617-60-51 - Centrala
tel. 22 617-11-92 - Rejestracja Przychodni
e-mail: szpital@nieklanska.pl
www: www.nieklanska.pl

aktualizacja:
20.08.2011
dodano: 20.08.2011
Oceń:  
Opis
Zdjęcia
Mapa
Opinie (13)
Szpital Dziecięcy im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej jest pierwszym szpitalem dziecięcym zbudowanym w Warszawie po II wojnie światowej. Jest również pierwszą w historii miasta tego typu placówką dla prawobrzeżnej Warszawy, która rozpoczęła działalność w 1959 r.

Wasze komentarze

2012-12-26 16:42 niezadowolony pacjęt napisał:
personel dzisiejszego soru powinien pracować gdzeindziej a nie w szpitalu dziecięcym brak im wychowania i obycia
2013-02-20 14:09 anonim27.09.02 napisał:
ładne są na chirurgii
2013-03-24 11:21 Lidka napisał:
ten szpital NIE JEST PRZYJAZNY ani dzieciom ani rodzicom, personel bardzo niemiły (z małymi wyjątkami), bałagan organizacyjny, na niektórych oddziałach rodzice muszą spać na krzesłach, BRAK SŁÓW!!! Omijać z daleka!
2013-03-31 11:04 Zygmunt napisał:
W marcu 2013 pobyt kilkudniowy niemowlaka 13-to miesięcznego na Oddziale Pediatrycznym zakonczyl się zarażeniem ROTA wirusem. Dziecko przyjechalo z temp ok 40 stop i w tym stanie dostalo silnej biegunku, trwającej ok 2 tygodnie. W karcie informacyjnej dziecka napisano nieprawde, ze wypisany został w stanie dobrym. Zarazeni zostali także rodzice i dalsza rodzina dziecka. Wszyscy chorowali na bardzo silna biegunke ok 2 tygodnie. Omijajcie szerokim lukiem szpital przy Nieklanskiej. W marcu na tym Oddziale chorowali wszyscy na biegunke. Chorzy na rota wirusa powinni być izolowani, ale jest jeden ustep (w strasznym stanie) w zdrowej części .
2013-09-01 13:03 Ania napisał:
personel do wymiany! Bylam wczoraj z moim 1,8 synkiem po urazie glowy i rece mi opadly. wystarczy, ze przeciez rodzice sa zdenerwowani, dziecko, a tu jeszcze jakies niemile uwagi i zero kompetencji do wspolpracy z dzieckiem. to jakas pomylka...zszokowana zabieram sie do pisania maila do dyrekcji, bo tak tego nie mozna zostawic!
2013-12-15 10:51 mama napisał:
Bylam z dzieckiem rocznym w szpitalu w październiku spalam na podlodze bo lezak kosztuje dyche a jest tak niewygodny ze wole podloge i krzeslo , jedzenie jest od 2 lat wiec nie dostaje nic ja oczywiscie jako matka karmiaca tez nic nie dostaje....barek jest obok. Bylismy na sali z dzieckiem ktore ma biegunke i wymioty ale coz z tego . Zgadzam sie z opinia ze poza wyjatkami to personel jest makabryczny a na sorze tak przemadrzalej i bezczelnej pani tylko rejestratorki nie widzialam. Ona ocenia stan dziecka i mimo prosb zeby chociaz pielegniarka zerknela na ledwo cieple dziecko ona wie lepiej jak mowi z doświadczenia. Nie zycze nikomu pobytu tutaj.
2014-03-14 10:31 PRECZ Z K.KUCHTĄ !! napisał:
MIAŁAM OKAZJE ODWIEDZIĆ Z DZIECKIEM "NOCNĄ POMOC LEKARSKĄ" NA NIEKŁAŃSKIEJ. NIE POLECAM NIKOMU LEKARZ O NAZWISKU KUCHTA NIE POWINNIEN WOGÓLE WYKONYWAC TEGO ZAWODU, OZIEBŁY, NIEMIŁY, CHAMSKI I SZARPIĄCY DZIECI!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO CO NAM PRZYDAZYŁO SIE W TYM SZPITALU NAWEWNO NIE ZOSTANIE MU ODPUSZCZONE ZGLOSIŁAM JUZ DO NFZ SKARGĘ. OMIJAJCIE TEN SZPITAL Z DALEKA DLA DOBRA WASZYCH POCIECH
2014-03-19 14:13 Mariola napisał:
Moja córka leżała w tym szpitalu dwa razy. W ubiegłym roku spędziłam z nia na neurochirurgii trzy tygodnie. Nie myślałam o dobrym jedzeniu, o wygodnym spaniu. Dwa razy uratowali jej życie i za to jestem im wdzięczna. MM
2014-03-25 10:19 mama napisał:
Mój 2,5 letni wówczas syn lezal przez 7 dni na OIOM w stanie ciężkim po wypadku samochodowym ja jestem bardzo wdzięczna lekarzom i pielęgniarka za uratowanie życia i a w szczególności pani ordynator bo by la wsparciem dla mnie i nigdy dzieki niej nie stracilam nadziei .Następne 7 dni przebywal na nerochirurgii i personel także bardzo mily
2014-03-26 13:24 Kobra napisał:
Moje dziecko dwa razy przebywało (razem ze mną) na Oddziale Okulistycznym. Zawsze miałam łóżko dla siebie i posiłki dla dziecka. Personel Oddziału przemiły i kompetentny. Nie mogę złego słowa powiedzieć.
2014-05-09 12:42 mama Piotra napisał:
W marcu mój syn miał operowaną torbiel śledziony , byłam z nim 5 dób na oddziale chirurgicznym . Jestem bardzo wdzięczna za opiekę i uratowanie śledziony , co było na 99 % niemożliwe . Personel konkretny , rzeczowy i miły . Mają roboty od groma i biegają na najwyższych obrotach , więc nie ma się co dziwić , że czasami się nie uśmiechną , to też ludzie . A jeśli chodzi o łóżka i wyżywienie , to nie oszukujmy się - to jest szpital , nie hotel . Najważniejsze jest dobro naszych dzieci .
2014-09-03 13:42 ewa napisał:
jestem mama 15 letniego jasia z zespołem dovna który praktycznie od urodzenia jest niestety stałym bywalcem kolejnych oddzialow po przeczytaniu opinii negatywnych dotyczących pracy personelu az się zagotowałam ludzie kochani oiszecie o rotawirusach ile razy widziałam rodzicow dzieci z tym wirusem spacerujących wraz z zarażonymi pociechami po ogolnie dostępnym korytarzu nie na oddzielonym zamykanymi drzwiami swoim pododdziale mimo zwracanej przez pielęgniarki i innych rodzicow uwag łazili dalej w efekcie c a ł y oddział po 24 godzinach nadawał się dozamkniecia jako zakażny głupota rodzicow jest porażająca kilka lat temu byam świadkiem polania wrzątkiem małego pacjenta przez mame która mimo zakazu trzymania czajnikow elektrycznych na salach musiała napić się kawy nad głową dziecka wiem że niekłanska to szpital nie resortowy o podwyższonym standardzie ale bardzo dużo zmian jest wprowadzonych na lepsze jedyna zmiana która nie wysz la jest c a t e r i n g nieokreslona ledwo ciepła breja bez smaku i zapachu ciagle to samo żadnego owocu dla dzieci choćby jabłuszka k u c h a r k i były l e p s z e, jeśli chodzi o mojego jaśka leżeliśmy lipiec sierpień 2014 i gdyby nie zaangażowanie fachowość i po prostu serce lekarzy pielęgniarek salowych mojego synka nie było by wśród nas i niech nikogo nie zmyli młody wiek lekarzy po prostu takiego zaangażowania troski nawet konsultacji w porach nocnych na prywatne telefony miedzy lekarzami którzy mieli wolne nie widziałam jeszcze nigdzie nadmieniam ze jasiek był ciężkim stanem ale nie dotyczyło tylko jego ale i innych dzieci serce rosnie ze młodzi sa tak oddani pani ordynator śliczna kobieta o wspaniałym sercu lekarki i jedyny rodzynek olbrzymia wiedza mimo młodego wieku no a ciocie siostrzyczki usmiechniete ale i zatroskane gdy nie można było zalozyc wenflonu bo żyły pękają nawet panie salowe serdeczne w i ę c kochani rodzice trochę wyrozumiałości bo nie każda sraczka to z a g r o z e n i e ż y c i a kochana pediatrio życzę podwy zki pensji sukcesow osobistych i normalnych rodzicow wdzięczny jajco boguta z mamą i rodzina ps ; specjalne gratulacje dla dyrekcji szpitala za dobór zajefajnego personelu medycznego na oddziele pediatrii a na marginesie chirurgia też super zespół dzięki wam wszystkim ewa
2014-09-25 00:10 Anna napisał:
Witam,wlasnie jestesmy z coreczka na oddziale patologii noworodka i niemowlecia,lezymy w salinr.4.I tak mi na tym lozku polowym nie wygodnie i tak skrzypi ze szok...Pozdrawiam...Mama JagodkiA

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii












wstecz