Willa Bereżyńskiego na Kamionku

Dom z BąbelkamiNieistniejąca willa Bereżyńskiego zwana "domkiem z bąbelkami" lub willą Marconiego znajdowała się nad brzegami Jeziorka Kamionkowskiego przy ulicy Grochowskiej 341 na Kamionku.

Niezwykle urokliwy piętrowy biały domek z dekoracjami nawiązującymi do renesansu został zbudowany w 1925 roku jako pozostałość po zabudowaniach małej stolarni Bereżyńskiego. W latach trzydziestych nieruchomość nabył na licytacji wybitny pisarz, Ludwik Hieronim Morstin.

Po ostatniej wojnie budynek został włączony w skład Zakładów Wytwórczych Urządzeń Teletechnicznych im. "Komuny Paryskiej"czyli dawnej "Dzwonkowej" i zamieniony na przedszkole dla dzieci pracowników tej fabryki.

W latach 60-tych XX wieku przez piwnice budynku bezsensowne przeprowadzono potężne rury magistrali ciepłowniczych. Można powiedzieć iż od tego momentu zaczęła się powolna śmierć obiektu...

Ostatnim jej użytkownikiem pod koniec lat 90-tych XX wieku była firma Sony Music.

W piątek 13 września 2002 roku w ciągu zaledwie jednej godziny willa została zburzona. Stało się to mimo wcześniejszych zapewnień spółki Sabe Investments realizujących na tym terenie apartamentowe osiedle Sonata, iż obiekt zostanie zachowany. W prezentowanych wówczas wizualizacjach przyszłego osiedla obiekt pełniący funkcję kawiarni lub obiektu wykorzystywane na własne potrzeby spółki Sabe został umieszczony w honorowym miejscu wśród apartamentowców...

Plany jednak zostały zmienione i spółka postanowiła willę zburzyć. Powodem miał być jej zły stan techniczny. W opinii przygotowanej na zlecenie inwestora przez inż. Zbigniewa Farasiewicza i prof. Józefa Sieczkowskiego czytamy: "Willa nie przedstawia żadnej wartości historycznej. Jej stan jest zły i należałoby ją rozebrać. Koszty remontu przekroczą wartość nowej inwestycji".

Dopiero wówczas, 12 sierpnia 2002 r. konserwator zabytków rozpoczął procedurę wpisywania willi Bereżynskiego do rejestru zabytków. Do dziś bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego z wysłaniem tej informacji do Wydziału Urbanistyki i Architektury Pragi Południe czekano do chwili kiedy koparka zrównała obiekt z ziemią...

Tak więc  biały domek najpewniej zasłaniający widok przyszłym mieszkańcom w chwili rozbiórki nie był objęty ochroną konserwatorską i już na zawsze zniknął z mapy Kamionka.

Jak donosiła wówczas prasa: "Dom padł ofiarą nie tylko sprytnego inwestora, ale złej woli i opieszałości urzędników".

TJ/JK

Ciekawostki

  • Jak podaje Jerzy Kasprzycki, z powstaniem domku jest związana romantyczna legenda. "Opowiadano, że pewien miejscowy przemysłowiec, który chciał wydać córkę - dziewoję nie najprzedniejszej urody i młodości - za innego młodego fabrykanta, cudnie pachnącego czekoladą i wanilią, zaczął budować tu "rodzinne gniazdko" dla młodej pary. Niestety, na krótko przed zapowiedzianym już ślubem niedoszły zięć zerwał kontrakty i obrócił swe zapały w stronę młodszej i majętniejszej spadkobierczyni innej branży. Oburzony niedoszły teść polecił przerwać budowę "domku z bąbelkami" niemal dokładnie w połowie - stąd widoczny jeszcze dziś zaskakujący brak symetrii".
  • Ludwik Hieronim Morstin posiadał specjalną przepustkę umożliwiającą dotarcie do domku od strony ulicy Grochowskiej przez pilnie strzeżone tereny Wytwórni Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych "Dzwonkowej".
  • W 1973 roku willa "zagrała" w trzecim odcinku serialu "Stawiam na Tolka Banana".
  • Jej makieta autorstwa Michała Madeja była prezentowana po koniec lat 90-tych XX w. na wystawie w Muzeum Techniki.

Więcej na ten temat


Galeria


Biały domek

Wasze komentarze

2016-11-22 23:44 Zenek napisał:
Takich miejsc jest owiele wiecej niz zdolacie sobie wyobrazić, na kazdym kroku niszczą Polskie dobra bo liczą sie tylko pieniądze, w Polsce nikt nie jest już Polakiem, jest duzo patryiotów ale mało Polaków.
2016-02-01 14:01 Teresa G. napisał:
I tak bezmyślnie niszczą , a może celowo, wszystko co polskie i co ma jakaś historie. Ciekawe jakie "dodatkowe koszty" ponosili tzw. Nowi Inwestorzy. Niedługo z mojej Warszawy nie zostanie nic poza wspomnieniem moim ,moich rodziców i dziadków .Na szczęście mam trochę rodzinnych zdjeć i pamiątek.
2015-10-16 00:19 tres napisał:
I nikt nie odpowiada za ten czyn dewastacji ? Istna samowolka ! Czas na rozliczenie tej samowolki zlodziejskiej.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz