Moja Praga - Paweł Elsztein

Autor: Paweł Elsztein

Redakcja: Dorota Kowala, Robert Krakowski
Oprawa: twarda
Liczba stron: 415
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Syrenka
Wydanie: Warszawa 2002
ISBN 83-914909-8-X










Opis:


PRASKIE KLIMATY

W 1997 roku pokazałem w kinie Praha na warszawskiej Pradze zdjęcia mojej dzielnicy. Domy stare i nowe, ulice i zaułki rzadko odwiedzane. Blisko sto barwnych zdjęć dużego formatu przez pół roku było udostępnione publiczności. Wystawę zatytułowałem jako „Praskie klimaty". W rok później zorganizowano, wszystko dzięki pomocy Referatu Kultury w WOKiS mojej dzielnicy drugą wystawę zatytułowaną „Praskie klimaty - II". Tym razem pokazałem zdjęcia z chwili obecnej i reprodukcje zdjęć z lat minionych Pragi. Obie wystawy cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Podczas trwania wspomnianych wystaw ciągle zapytywano mnie - dlaczego uparłem się fotografować Pragę. Pytania powtarzali przedstawiciele prasy, radia i telewizji, jak również osoby zwiedzające obie wystawy. Tłumaczyłem, jak tylko mogłem, najdokładniej, że jestem związany z Pragą od urodzenia, że bardzo lubię moją dzielnicę: myślę nie tylko o Starej i Nowej Pradze, ale o całej dzielnicy - od Saskiej Kępy przez Targówek po Białołękę. Śledzę rozwój Pragi, ubolewam nie raz nad jeszcze słabym jej zagospodarowaniem, ale cieszą mnie nowe domy, ba, dzielnice mieszkaniowe na terenach niegdyś pustych i zapomnianych. Na zdjęciach chciałem zatem utrwalić czasy odległe, a także udokumentować w pewnym sensie chwilę bieżącą. Czas nieubłaganie pędzi do przodu. Oto podczas trwania moich wystaw pojawił się wieżowiec przy ulicy Okrzei; rozpoczęto budowę pięciopiętrowego gmachu przy ulicy Kijowskiej róg Targowej; pojawiły się wykopy pod fundamenty nowych domów na Stalowej, Konopackiej, Kłopotowskiego... Przykłady te wymieniłem jedynie dlatego, aby podkreślić fakt zmian, których świadkami jesteśmy na Nowej i Starej Pradze. Nie wspominam o ulicy Ząbkowskiej, na której nieomal wczoraj fotografowałem ruiny starych, zeszłowiecznych domków, a które pozostały obecnie tylko na moich fotografiach. Ot, zwykła brama przy ulicy Wileńskiej. Właściwie resztki bramy pięknie wykonanej przez rzemieślnika - artystę z końca XIX wieku. Pozostała tylko na moim zdjęciu, bo niedawno zniknęła. Zastąpiono ją prostą, metalową kratownicą z zamkiem i naturalnie domofonem. Wiele obiektów, które udało mi się sfotografować w ciągu 6-7 lat intensywnego polowania na praskie zabytki już nie istnieje. Uległy bądź przebudowie albo zostały całkowicie zastąpione przez nowe budowle. O wszystkim tym wspominam, aby wyjaśnić cel i sens robienia zdjęć mojej kochanej dzielnicy.

Zdjęcia to jedna sprawa. One pokazują, rejestrują stan aktualny miasta i jego mieszkańców. Drugą sprawą są wspomnienia z lat dawnych. Chęć utrwalenia minionych lat pojawia się najczęściej u ludzi w tak zwanym podeszłym wieku. Wówczas chcą oni poprzez opowiadanie o dawnych latach utrwalić to, co minęło bezpowrotnie. Chcą, jak to ma miejsce w moim przypadku, przypomnieć sobie i innym lata dziecięcej beztroski, lata młodzieńcze, pełne przecież nadziei na przyszłość. Taki jest na pewno sens wspomnień pisanych przez wielu autorów.

Książka niniejsza jest zbiorem wspomnień. Zatytułowałem ją Moja Praga - z archiwum wspomnień. Jak wszystkie nieomal tego rodzaju publikacje pisane są z pewnej perspektywy czasu. Nie są to pamiętniki odnotowujące chwilę bieżącą. Opowiadając o dawnych latach często odpowiadam na zadawane mi przez dzieci i wnuków pytania: jak to było dawniej, co się akurat tutaj działo, gdzie było kino, teatr czy określona fabryka? Wszystkie wspomnienia, szczególnie te odległe noszą piętno subiektywnej oceny autora. Nie raz wspominając jakieś wydarzenie po wielu latach mimo woli upiększamy je. Nieraz „okrutny" nauczyciel rachunków po półwieczu okazuje się dobrotliwym, poczciwym człowiekiem, nieomal kochanym przez wszystkich uczniów. Z biegiem lat zacierają się ślady, a najchętniej wspomina się wydarzenia dobre dla nas, przychylne. Świadom tych pułapek, które stoją na drodze wspomnień, starałem się w miarę możliwości unikać wszystkich przejaskrawień. Inaczej wygląda świat dziecka, młodzieńca, a inaczej świat człowieka dorosłego.
Fragmenty tej książki publikowane były w prasie lokalnej, między innymi w „Echu Nadwiślańskim", „Nowej Gazecie Praskiej" i „Pulsie Warszawskim". Były to jednak tylko fragmenty, niejednokrotnie ze względu na ich objętość skracane do potrzeb redakcyjnych. Znajdowały,  mogę to z zadowoleniem przyznać,  uznanie czytelników.

Poważniejszych zastrzeżeń merytorycznych nikt nie zgłaszał. A zatem wolno przypuszczać, omyłek co do opisanych wydarzeń i faktów chyba nie popełniłem. Czy tak jest i czy ten zbiór wspomnień znajdzie uznanie, zdecydują sami czytelnicy niniejszej książki.

Książka jest ilustrowana oryginalnymi zdjęciami mojego autorstwa. Te obrazy Pragi są też w wielu przypadkach elementami archiwum wspomnień, wielu przeżyć niejednokrotnie artystycznych. Trudno nie raz powiedzieć dokładnie dlaczego sfotografowałem akurat ten dom, tę ulicę, a nie inną. To był tylko i wyłącznie mój wybór. Nikt u mnie zdjęć nie zamawiał, nie stawiał żadnych warunków. I za ten wybór ponoszę w pełni odpowiedzialność. Takie są moje praskie klimaty.

Książka ta powstała dzięki serdecznej zachęcie i pomocy, które uzyskałem od władz mojej dzielnicy, a w szczególności od pana mgra Adama Martina, naczelnika Wydziału Kultury Urzędu Dzielnicy Praga Północ Gminy Warszawa-Centrum.

Książka ta została zrealizowana dzięki życzliwości pana Krzysztofa Matusiaka, dyrektora Domu Wydawniczego „Syrenka".

Paweł Elsztein
styczeń 2002

Wasze komentarze

2012-08-13 15:07 xxx napisał:
gdzie mozna ja kupić?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz