Moja miasto Praga - Krzysztof Mich

Autor: Krzysztof Mich

Oprawa: twarda
Liczba stron: 216
Wydawnictwo: Most
Wydanie: Warszawa 2008 r.
ISBN 978-83-60840-01-6

Wstęp:

Warszawska Praga stała się modna – ogłosiły stołeczne media. Czy to prawda? Powstają nowe knajpki i kluby, nieśmiało odradza się życie kulturalne, częściej zaglądają tu zagraniczne wycieczki, a filmowcy kręcą filmy. Dzięki temu niektóre ze zdjęć prezentowanych w albumie zagrały w filmie Łukasza Palkowskiego „Rezerwat”, a latem  w  mojej ulubionej De Coteria Cafe na rogu Ząbkowskiej i Brzeskiej, częściej spotykam obcokrajowców z całej Europy. Czy do tej szemranej dzielnicy przyciąga ich moda? Nie, nawet o niej nie słyszeli. A zatem nie ma mody na Pragę.

Mimo, że na polach Kamionka wybierano królów, a na Kawczej Kępie bawili się Sasi, Praga nigdy nie była modna. Wspomniane przypadki to raptem kilka lat w jej historii. Przez stulecia była dla wielu tylko przystankiem przy przeprawie na drugi brzeg Wisły i rolniczym zapleczem stolicy. Palona, grabiona, burzona i mordowana w czasie wojen, zarówno dla swoich jak i dla zaborców była tylko częścią systemu obronnego. Nie tak jednak ważnym by otoczono ją stałym murem. Przez ostatnie dwa wieki przemysłowo-robotnicza Praga żyła obok drugiego miasta niemal jak obcy twór. Jeśli pojawiała się w gazetach to najczęściej w kontekście kryminalnym. Podobnie jest i dzisiaj. Śledząc uważnie media zauważy się całe tygodnie, gdy informacje z Pragi ograniczają się do przestępczych albo rodzinnych porachunków. Bez trudu znajdzie się mieszkańców Warszawy, którzy ostatni raz na Pradze byli w dzieciństwie z wycieczką w ogrodzie zoologicznym. Zapewne są w ich gronie także stołeczni politycy. Kiedy bowiem władze Warszawy rozpatrują lokalizacje prestiżowych inwestycji to także chętniej lokują je po lewej stronie Wisły.

Gdzie ta moda na Pragę? Zupełnie nie tam, gdzie widzą to moi koledzy dziennikarze. Nie przywędrowała zza Wisły, nie przywieźli jej nowi Warszawiacy chętniej osiedlający się na wysokim brzegu. Zrodziła się i przetrwała w ludziach urodzonych i wychowanych na Szmulowiźnie, Pelcowiźnie czy Grochowie. Kultywują ją mieszkający tu robotnicy, nauczyciele, dziennikarze, rzemieślnicy, tramwajarze, naukowcy, kolejarze, a także złodzieje, których nie ma tu więcej niż w innych dzielnicach. Praga była i jest dla wielu z nich najważniejszym miejscem na Ziemi. Za sto lat rodziny wspomną o nich patrząc na stare zdjęcia, przeczytają w starych gazetach, książkach, może zobaczą na telewizyjnym ekranie. Twarze często pozostają, bo chętniej je fotografujemy i oglądamy.  Również media chętniej pokazują ludzi, bo człowiek uwiarygodnia obraz. Nie robi tego kamienica, podwórko, okno czy mur, ale przecież wśród nich żyjemy, przeżywamy uczucia i do nich wracamy, także we wspomnieniach. I nie zauważamy kiedy odchodzą.

„Moje miasto Praga” pokazuje właśnie takie miejsca. To nie turystyczny przewodnik, dlatego nie ma tu fotografii, które „powinny się znaleźć”. To trochę sentymentalna, trochę artystyczna wędrówka po miejscach niezwykłych dla zwykłych ludzi. To spacer ulicami i podwórkami pamiętającymi niejedne pierwsze stawiane kroki, zabawy w berka i chowanego, sekretne uściski, gorące pocałunki, ale też rozczarowania i łzy. Takich miejsc się nie zapomina. Umiera się z nimi.  

Zachęcam wszystkich, których warszawska Praga intryguje, urzeka, ale i niepokoi by wybrali się ze mną na ten spacer.
 

Krzysztof Mich


Opis:

Album zawiera zdjęcia wykonane na przełomie XX i XXI wieku na terenie prawobrzeżnej Warszawy w jej granicach sprzed 1939 r. czyli od Grochowa, przez Wygodę, Saską Kępę, centralną Pragę, po Szmulowiznę, Zacisze i Bródno. To obszar, w którym ich autor spędził całe swoje życie. Fotografie prezentują ostatnie autentyczne miejsca, ulice, stare budynki, miejsca pamięci, oryginalne detale architektoniczne. Część z nich już zburzono, inne przeznaczono do likwidacji, jeszcze inne chylą się ku ruinie. Zamurowane okna i bramy to tylko sygnał, że niebawem po jakimś domu zostanie zakurzony, pełen gruzu plac. Przedwojenne wille i kamienice zastępowane są nowoczesnymi blokami, choć prawobrzeżna Warszawa jest ciągle nie doinwestowana i jakby niedostrzegana przez rządzących w stolicy. Mimo to jest coraz więcej osób zainteresowanych tą częścią Warszawy. Mieszkańcy nowych bloków zadają sobie coraz częściej pytanie – co tu było wcześniej? Dla części z nich, za kilka lub kilkadziesiąt lat, album ten będzie odpowiedzią na to pytanie. Dla wielu współczesnych będzie też zachętą do odwiedzenia prawobrzeżnej stolicy i prowadzenia swoich własnych poszukiwań na coraz modniejszej Pradze.

O Autorze
Krzysztof  Mich (ur. 1959 r.) od 15 lat pracuje jako dziennikarz w redakcjach stołecznych gazet (m.in. Express Wieczorny, Maxim, Super Express). Z powodzeniem mógłby wydać album o jednym z blisko 50 krajów, które odwiedził zawodowo i prywatnie. Jednak to warszawska Praga jest mu najbliższa. Tu się urodził i mieszka całe życie, stąd pochodzili jego rodzice i dziadkowie, a teściowie prowadzili sklep. Praga, na którą z taką wyższością patrzą mieszkańcy lewobrzeżnej Warszawy, wychowała go, gdy jako ośmioletni chłopak stracił oboje rodziców. Ten album musiał więc powstać. I musiał być intymny.





Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz