Jakub Jasiński

Jeden z bohaterów osiemnastowiecznej Rzeczpospolitej, działacz społeczny, polityczny, wojskowy. Polski patriota, po którym pamięć nigdy nie powinna zaginąć.

Jakub Jasiński jest wciąż postacią, która rzadko przytaczana jest na lekcjach historii, a której życie, postaw i czyny są w najwyższym stopniu godne uznania i poszanowania.

Jakub Jasiński urodził się na terenie Wielkopolski w 1761 roku. Trudny okres dzieciństwa i młodości w będącej w kryzysie ojczyźnie młody Jakub poświęcił nauce i doskonaleniu swoich umiejętności.

Zaowocowało to przyjęciem go do elitarnej Szkoły Rycerskiej, którą ukończył jako inżynier wojskowy. To właśnie ten okres w jego życiu był dla niego niewątpliwie kluczowy. Studiując i nabierając nowych doświadczeń, Jasiński stał się zagorzałym patriotą, gotowym walczyć za swoją ojczyznę.

Doskonałe wyniki w nauce i nienaganne zachowanie sprawiły, że niedługo po skończonej nauce został wykładowcą przedmiotów wojskowych na warszawskich uczelniach. Jasiński odkrył w sobie także talent poetycki, czego owocem są powstałe spod jego pióra liryki patriotyczne.

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja związana z obradami sejmu czteroletniego, która prowadziła do nieuchronnego podporządkowania się Rosji, Jasiński zdecydował się na powrót do armii.

Popierający działania Stronnictwa Patriotycznego młody wojskowy został wyznaczony przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do zorganizowania Korpusu Inżynierów Wielkiego Księstwa Litewskiego, którego został dowódcą. Wszelkie zasługi związane z wdrożeniem systemu szkolenia i unowocześnień do oddziału zostały docenione i przyniosły mu awans do stopnia pułkownika.

Nieuchronna wojna polsko – rosyjska, która wybuchła w 1792 roku zastała młodego pułkownika na Białorusi, gdzie dokonywał rozpoznania granicy z Rosją w celu ustalenia różnego rodzaju aspektów militarnych. Przez całą kampanię wojenną Jasiński służył jako szef inżynierii. Wielokrotnie podczas całej wojny podejmował słuszne decyzje militarne, także jako dowódca oddziałów, które uchroniły polskie oddziały przed zasadzkami i porażkami. Najważniejsze decyzje związane były jednak ze zorganizowaniem obrony Brześcia, której był głównym koordynatorem. Jako specjalista od fortyfikacji i umocnień doskonale przygotował miasto do ataku nieprzyjaciela. Zdecydowana przewaga Rosjan zmusiła jednak Polaków do opuszczenia miasta. Jasiński za swoje czyny przy obronie Brześcia został odznaczonym Krzyżem Kawalerskim Virtuti Militari.

Jakub Jasiński zasłynął także podczas Insurekcji Kościuszkowskiej, podczas której został wyznaczony do organizacji powstania w Wilnie. Jego pomysły okazały się słuszne, dzięki czemu powstanie zakończyło się pełnym sukcesem. Niedługo potem, Jasińskiemu przydzielono ważną funkcję generalnego komendanta siły zbrojnej narodowej Księstwa Litewskiego. Dzięki doskonałym umiejętnościom dowodzenia, oddziały Jasińskiego w walce pod Polanami, pomimo miażdżącej przewagi wroga zdołały odeprzeć nieprzyjaciela i oddalić niebezpieczeństwo od bronionego Wilna, za co awansowano go do stopnia generała.

W kolejnych dniach i miesiącach Jasiński skupił się na werbowaniu nowych ochotników do armii a także produkcji prochu. Wielokrotnie odznaczył się w następnych bitwach, a po bitwie pod Sołami złożył rezygnację.

"...Dalej Jasiński, młodzian piękny i posępny
Obok  Korsak  towarzysz jego nieodstępny
Stoją na szańcach Pragi, na stosach Moskali
Siekąc wrogów, a Praga już się wokół pali..."
(fragment "Pana Tadeusza")

Podczas obrony Pragi w 1794 r. Jasińskiemu powierzono umocnienie północnego odcinka tj. od Wisły naprzeciw Żerania do pasma wydm między Białołęka a Targówkiem. 4 listopada wojska Suworowa przypuściły szturm Pragi. Zmasowany atak, mimo bezwzględności, nie oszczędzania jeńców i bezbronnej ludności przez wojska rosyjskie, został odparty. Za następnym szturmem Rosjanie wdarli się do szańców. Zajączek nakazał odwrót Jasińskiemu, ten jednak odpowiedział "Po co rozpaczać w tej chwili, kiedy nas tylu gotowych do walki. Hańba z bitwy uchodzić". Pod naporem wroga Polacy zaczęli cofać się w kierunku Wisły. Gen. Jasiński nadal bronił pozycji Zwierzyńca. Swym uporem i męstwem podtrzymując wole walki oddziałów litewskich. Walczył z męstwem i legł przebity bagnetem z szablą w stygnącej dłoni. Bastion Zwierzyńca padł ostatni. Do godziny dziewiątej wojska Suworowa zdobyły Pragę. Oznaczało to koniec Powstania Kościuszkowskiego.

Obok gen. Jakuba Jasińskiego padali najbliżsi jego towarzysze: Samuel Korsak, generał Paweł Grabowski, pułkownik Szymon Górski z synem, młody porucznik artylerii, pułkownik Walenty Kwaśniewski, pułkownik Feliks Grabowski, siedemnastoletni ochotnik Antoni Wisłocki i inni. Zginął cały pułk żydowski Berka Joselewicza oraz tłumny zastęp litewskiej młodzieży.

Zwłoki generała Jasińskiego uniesiono z pola bitwy i pochowano w ziemnej mogile na komionkowskim cmentarzu, tuż obok poległych towarzyszy. Wszystkim zatknięto drewniane krzyże, a tylko na grobie Jasińskiego około 1796 roku położono kamień kwadratowy z wyrytym napisem, ułożonym przez Rajmunda Korsaka: „Jakubowi Jasińskiemu poległemu dnia 4 listopada 1794 r. Niebo twym grobem, napis wieków podziwienie. Rodacy, schylcie czoło na jego wspomnienie".

Chociaż te krzyże wraz z kamienną płytą Jasińskiego usunięte zostały z cmentarza po powstaniu w 1831 roku, to jednak bohaterstwo ich przeszło do historii.


BM/TP/PN

Więcej na ten temat


Galeria

Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz