Środkowa 20

Środkowa 20 w WarszawieUlica Środkowa 20 - zabudowania usługowo-mieszkalne na Nowej Pradze w dzielnicy Praga Północ w Warszawie.

Murowany, parterowy dom frontowy został wzniesiony około 1865 roku dla założyciela Nowej Praga - Ksawerego Konopackiego.

Pod koniec XIX wieku posesja należała do rodziny Kosowiczów. Następnie posesję przejął Karol Łada, który około 1910 roku we wzniesionej dwupiętrowej oficynie z ceglanym kominem prowadził piekarnię.

Od 1914 roku działa pod tym adresem piekarnia o nazwie "Corso". Była prowadzona przez Otylię Kleinschmidt a następnie od około 1930 roku jako "Współczesna" znalazła się pod zarządem Józefa Roguskiego.

Tuż przed wybuchem wojny właścicielem nieruchomości była Olylia Kleinschmidt-Byliniak.

W 1945 roku kamienica przeszła na podstawie dekretu Bieruta na własność miasta.

W latach 50. działała tu dalej upaństwowiona piekarnia "Praga", zlikwidowana na początku lat 90.

W 1995 roku z uwagi na zły stan techniczny obiekt został wyłączony z użytkowana.

W 2012 roku nieruchomość zostały wpisana do gminnej ewidencji zabytków.

W 2016 roku kompletnie zrujnowaną nieruchomość odzyskali spadkobiercy.

W sierpniu 2017 roku grupa inwestycyjna Hetman z uwagi na zły stan techniczny wyburzyła zabudowania dawnej piekarni. 17 października 2017 roku elewacja frontowa została wpisana do rejestru zabytków. Dwa dni później dniu wznowiono prace rozbiórkowe wyburzając frontowy oraz zabytkową elewację.

TJ



Ciekawostki

  • We frontowym domu można było kupić chleb; po ciepły, znakomity wyrób piekarniczy ustawiały się długie kolejki.

Więcej na ten temat

Wasze komentarze

2017-10-27 13:00 Marek napisał:
Ta frontowa elewacja została wpisana do rejestru zabytków przez jednego oszołoma na wniosek innych oszołomów. Jeśli ktoś ma odrobinę wyobraźni budowlanej to wie, że ta ruina zawaliła by się sama w ciągu kilku miesięcy. Jakie by to spowodowało szkody i zniszczenia, trudno przewidzieć. Budynek ten (frontowy - nie wewnętrzny) był zbudowany z byle jakiej cegły, bardzo kiepskiej jakości, która się kruszyła i sypała sama z siebie. Ktoś, kto to budował (podobno Konopacki) nie robił tego "na wieki" tylko co najwyżej, na kilkadziesiąt lat. Wygląd budynku też nie był żadnym arcydziełem. Jego jedyna "zaleta" to ta, że był stary (ok. 1865 r). I to w Polsce jak widać jest wystarczającym powodem, żeby wpisać coś do rejestru zabytków. Tych co tego wpisu dokonali pytam: jak zabezpieczyć i ocalić tak fatalną pod względem stanu technicznego ścianę? I jeszcze jedno pytanie: dlaczego konserwator ocknął się dopiero pod koniec 2017, żeby zawalone resztki "budynku" - samą ścianę frontową, wpisywać do rejestru zabytków. Informuję, że nieruchomość ta została zagrabiona właścicielom tzw. Dekretem Bieruta przez komunistyczne władze w 1945. Potem państwo polskie korzystało z niej przez 50 lat a w 1995 ze wzlędu na zły stan techniczny obiektu, wyprowadzono ze Środkowej 20 ostatniego lokatora. Od tego roku zarządzający nią ZGN nie zrobił nic, NIC, żeby cokolwiek naprawić albo przynajmniej ochronić obiekt. Pozwolono nawet na to, żeby rozkradziono stalowe belki stropowe z budynków (mam zdjęcia tej nieruchomości wykonywane od 2013 roku i mogę wszystko udokumentować). Gdzie wtedy był konserwator zabytków? A teraz wpisuje się do rejestru zabytków zrujnowaną (na skutek m.in. zaniechań i zaniedbań państwa polskiego), nic nie wartą ścianę wybudowaną byle jak i z byle czego?! Takie rzeczy są możliwe tylko w naszym kraju. Jak się nie ma prawdziwych zabytków, to się chce je zrobić z byle czego. Ale "to Polska właśnie" - jak pisał Poeta.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz