Krzyż Powstańczy przy ul. Płowieckiej 83

Krzyż i kamień pamiątkowy wystawiony w lutym 1916 r. przez mieszkańców Wawra ku czci poległych podczas Powstania Listopadowego w zwycięskich bitwach z Rosjanami pomiędzy 19 lutego a 31 marca 1831 roku na polach Anina, Wawra, Woli Grzybowskiej i Wygody.

19 lutego 1831 r. przednia straż armii feldmarszałka Iwana Dybicza, skierowanej na Warszawę celem ostatecznego stłumienia Powstania Listopadowego, wyszła z lasów wawerskich na równinę grochowską i zaatakowała dywizję gen. Franciszka Żymirskiego blokującą im drogę. Do boju włączyła się następnie dywizja gen. Piotra Szembeka. Przednia straż, złożona z 4 batalionów jegrów i pułku kozaków została zniesiona, lecz na plac boju nadeszły główne siły rosyjskie. Wywiązała się krwawa bitwa, która trwała kilka godzin. Zakończył ją kontratak polskich grenadierów i odrzucenie nieprzyjaciela na skraj "Wielkiego Boru". W bitwie tej Polacy stracili ok. 2500 ludzi, nieprzyjaciel zaś ok. 3700.

31 marca 1831 r. wojska polskie odniosły zwycięstwo pod Wawrem, dzięki zaskoczeniu nieprzyjaciela. Gen. Geismar - niefortunny dowódca spod Stoczka - dowodził w tym dniu awangardą korpusu gen. Rozena - zajmował Grochów oraz Wawer. Gen. Maciej Rybiński uderzył z ogromnym impetem na pułki gen. Geismara i po krótkim boju rozbił je całkowicie.

Geismar uciekający szosą na Miłosną dotarł do wioski Dębe Wielkie, w której stały główne siły korpusu gen. Rozena. Po gwałtownej walce korpus Rozena został rozbity i wycofał się w popłochu do Mińska. Plony bitwy i pościgu były olbrzymie: do niewoli wzięto 8 tyś. jeńców, zdobyto wielką ilość broni, amunicji i żywności; zdobyto również 11 armat i 5 sztandarów, które obnoszono uroczyście ulicami Warszawy, po czym złożono je w Zamku.

Dębowy krzyż stoi na ulicy Płowieckiej do dnia dzisiejszego. Pamiątkowy kamień zawiera napis:

Poległym za ojczyznę w dniach
19 lutego i 31 marca 1831 roku


KM

Więcej na ten temat



Galeria

 

Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii







wstecz