Nowy pawilon dla 37 pingwinów przylądkowych to pierwsza z dużych inwestycji, które w najbliższych latach zmienią Warszawskie ZOO. To także symboliczny początek przygotowań do setnych urodzin ogrodu w 2028 roku. Dziś po raz pierwszy ptaki wyszły na świeżo ukończony wybieg z basenem, zlokalizowany w pobliżu wejścia od ul. Ratuszowej.
Nowy dom pingwinów powstał w miejscu dawnej ekspozycji, ale zastosowane rozwiązania to zupełnie nowy standard. Najważniejszym elementem jest wieloetapowy system filtracji wody: oczyszczanie biologiczne, ozonowanie i dezynfekcja UV. Ma on zapewnić bezpieczeństwo ptaków i warunki jak najbliższe naturalnym.
Jak podkreśla Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta, to technologia, która pozwala utrzymać stabilne, zdrowe środowisko dla gatunku wymagającego szczególnej troski.
Od strony głównej alei powstała strefa dla odwiedzających z możliwością oglądania pingwinów pod wodą przez przeszkloną ścianę basenu. Wokół pawilonu zaprojektowano:
basen zewnętrzny z wyspą,
wybiegi z plażami o zróżnicowanej nawierzchni i strefami lęgowymi,
wybieg kwarantanny dla nowych lub wymagających opieki osobników.
Radna Renata Niewitecka przypomniała, że miasto przeznaczyło 53 mln zł na inwestycje w ZOO do 2028 roku.
Pingwiny przylądkowe są gatunkiem krytycznie zagrożonym – na świecie pozostało ich mniej niż 10 tysięcy. W latach 80. było ich około miliona. Dyrektor Andrzej Kruszewicz podkreślał, że hodowla tego gatunku w Europie nie jest łatwa, ale warszawski zespół radzi sobie z wyzwaniami.
Wybiegi zostały zaaranżowane z naturalnych i sztucznych skał, tak aby jak najwierniej oddać wybrzeża Afryki Południowej, skąd pochodzą pingwiny. Cała inwestycja kosztowała 14,7 mln zł, a Fundacja Panda dołożyła projekt wart blisko 400 tys. zł.
Warszawskie ZOO zapowiada następne duże projekty, m.in.:
nowy wybieg niedźwiedzi polarnych,
nową Małpiarnię,
wybieg afrykański,
modernizację układu zasilania średniego napięcia,
budowę farmy fotowoltaicznej.
To wszystko ma sprawić, że w 2028 roku ogród będzie jednym z najnowocześniejszych w Europie.