Ramen nie wybacza drogi na skróty. Zwłaszcza gdy jego podstawą są rośliny, a nie mięso i kości. Trzeba wiedzieć, jak wydobyć z nich głębię, połączyć aromaty i sprawić, żeby każda łyżka smakowała równie dobrze jak pierwsza. W Vegan Ramen Shop tę robotę wykonują między innymi grzyby, miso, sezam i aromatyczne oleje.
Efektem są buliony, które potrafią być jednocześnie kremowe, intensywne i zaskakująco wielowymiarowe. Jedne przyjemnie otulają, inne mają bardziej wyrazisty charakter. Nie ma tu miejsca na wodniste wywary, w których samotny kawałek marchewki próbuje ratować sytuację. Roślinny ramen nie musi niczego udawać. Ma własny smak i całkiem sporo do powiedzenia.
W Vegan Ramen Shop serwujemy prawdopodobnie najostrzejszy tantanmen w Warszawie. Nie mamy na to certyfikatu ani komisji, ale mamy olej chilli, pieprz syczuański i podejrzenie, że niektórzy goście zaczynają żałować swojej odwagi już po pierwszych kilku łykach.
Kremowa, sezamowa baza łagodzi nieco sytuację. Czarny chiński ocet dodaje wyrazistości, sojowe mielone przyjemnej tekstury, a pak choi, kiełki mung i szczypiorek pilnują, żeby całość nie zamieniła się w konkurs wytrzymałości. Bo dobry tantanmen ma przede wszystkim smakować. Nawet jeśli przy okazji trochę podnosi temperaturę.
W Vegan Ramen Shop nikt nie wymaga deklaracji światopoglądowej przed podaniem miski. Możesz jeść roślinnie od lat, ograniczać mięso albo po prostu mieć ochotę na coś dobrego. Tutaj najważniejszy jest apetyt.
A ponieważ jeden ramen nie jest odpowiedzią na wszystkie życiowe problemy, menu daje kilka możliwości:
Creamy Shio – kremowy, grzybowy i przyjemnie otulający. Na dni, kiedy potrzebujesz czegoś więcej niż kolejnej kawy.
Spicy Miso – wyrazisty, rozgrzewający, z pikantnym charakterem.
Tantan-men – sezamowa głębia, chilli i porządna dawka aromatów.
Lemon Shio – świeższa, cytrusowa odsłona dla tych, którzy lubią nieoczywiste połączenia.
Każdy z nich pokazuje inną stronę roślinnej kuchni. Bez moralizowania, bez kulinarnych wyrzeczeń i bez przekonywania kogokolwiek, że tofu powinno smakować jak kurczak.
Warszawa ma całkiem sporo do zaoferowania głodnym ludziom, ale dobry ramen zawsze znajdzie miejsce w planach. Zwłaszcza gdy można go zjeść na Mokotowie, Muranowie lub Saskiej Kępie.
Wpadnij do Vegan Ramen Shop na Finlandzkiej 12a, wybierz miskę, która najbardziej Cię intryguje, i przekonaj się, że roślinny ramen nie potrzebuje taryfy ulgowej. Menu znajdziesz na naszej stronie, resztę najlepiej sprawdzić osobiście. Z pałeczkami w dłoni.