Remont czy akt barbarzyństwa?

Dodano: 21.12.2016, modyfikacja: 21.12.2016
Wykonany kilka lat temu montaż koszmarnych balkonów przy Czapelskiej 30 i 31 na Grochowie to było preludium do dewastacji przedwojennego detalu. W tym roku w trakcie zakończonego już remontu klatek schodowych skuto całkowicie przedwojenną posadzkę. Budynki nie figurują w Gminnej Ewidencji Zabytków i są we władaniu ZGN.






Detal utracony

W obu budynkach był przeprowadzony generalny remont klatek schodowych wraz z kompleksową wymianą instalacji elektrycznej. Już podczas skrobania ścian przy Czapelskiej 30 spod wielu warstw farby ukazały się resztki przedwojennego malowania ścian klatki. Były to geometryczne kolumny zakończone wazonami z kwiatami. Taki detal wraz z ułożoną terakotą daje wyobrażenie, jaka piękna musiała być klatka schodowa kamienicy w chwili zasiedlania budynku na przełomie 1939/1940 roku.

Pobożna kamienica

Czapelska 30, tak strasznie poharatana odłamkami we wrześniu 1944 roku, wojnę przetrwała bez większych uszkodzeń. Domu wszak "strzegła" kapliczka nad wejściem i ołtarzyk na klatce, przy którym lokatorzy modlili się w okresie okupacji i jeszcze długo po wojnie.

Remont czy akt barbarzyństwa?

"Z przykrością informuję Państwa, że ZGN rozpoczął remont klatki schodowej w budynku przy ulicy Czapelskiej 30. Została rozbita przedwojenna posadzka. Wycięte mają zostać też poręcze, ponieważ "nie spełniają obecnych norm". Zdjęcie przesyłam. Mieszkańcy planują odtworzyć po remoncie istniejący tu od czasów wojny "ołtarzyk". Figurka Matki Boskiej też powróci na swoje miejsce po odnowieniu jej przez mieszkańców. Smutne jest to, że remontu kamienicy komunalnej nie można przeprowadzić z szacunkiem dla jej dawnego wystroju i wszystkie detale trzeba zniszczyć." - alarmował naszą redakcję mieszkaniec Czapelskiej 30.

"Klatki schodowe były w bardzo złym stanie technicznym i niezgodne z wymogami BHP. Posadzki miały bardzo wiele ubytków, pozostałe płytki były spękane i mocno wytarte. Remont został przeprowadzony zgodnie z wytycznymi zawartymi w dokumentacji przetargowej. Budynki nie figurują w Gminnej Ewidencji Zabytków m.st. Warszawy. Ponadto pragnę podkreślić, że po zakończeniu remontu klatek schodowych otrzymaliśmy liczne podziękowania od mieszkańców obu kamienic za efekt przeprowadzonych remontów. " - tłumaczy zaistniałą sytuację rzecznik dzielnicy Praga Południe, Jerzy Gierszewski.

Ostatecznie wspomniane balustrady zostały podwyższone, i tym samym dostosowane do obowiązujących przepisów. Niestety, cała przedwojenna posadzka w obu kamienicach została bezpowrotnie zniszczona. W jej miejscu ułożono pozbawiony detali klasyczny szary gres.

Ostatnie zdjęcia posadzki ukazują jej faktyczny stan. Była nieco miejscami popękana, jednak po upływie ponad 75 lat nadal prezentowała się doskonale i doskonale komponowała z klatką schodową. Co ciekawe, faktem jej usunięcia był mocno zdziwiony kierownik firmy wykonującej roboty. "Ja bym ją zostawił, ale taki mamy projekt..." - mówił w połowie października.

Prace na zlecenie ZGN wykonywała firma Zakład Instalacji Elektrycznych Andrzeja Michalaka z Warszawy. Ich koszt wyniósł niecałe 100 tys zł.


TJ

Wasze komentarze

2016-12-21 22:05 Grzesiek napisał:
Aktualna estetyka klatki dorównuje tej znanej z domku wolnostojącego typu klocek z czasów PLR'u
2016-12-21 22:01 Grzesiek napisał:
Ciekawe jak za 75 lat będzie prezentował się ten szary badziew , który aktualnie "zdobi" klatkę schodową. To tak jakby w ramach naprawy samochodu zastąpić silnilk 3.0 V6 jednostką 1.2 bo tak jest taniej. Bezmyślność do potęgi.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz