Elektrownia Powiśle od razu daje poczucie miejsca z historią. Surowość cegły, stalowe konstrukcje i pamięć miejsca, które od początku XX wieku dawało Warszawie energię. Dziś ten sam adres - Dobra 42 - pracuje innym napięciem: zamiast turbin i rozdzielni są tu przestrzenie, które porządkują codzienność, nadają rytm i pozwalają złapać oddech w środku miasta. Historia kompleksu zaczyna się w 1904 roku i do dziś jest wyczuwalna w sposobie, w jaki Elektrownia łączy przemysłowy charakter z nowym życiem usług i kultury.
W tej industrialnej scenografii działa Skin & Beauty by Super-Pharm – concept store na poziomie -01, który łączy drogerię i perfumerię z usługami beauty. Klucz nie leży w obietnicy „więcej”, tylko w układaniu wyboru po kolei: od rozpoznania potrzeb, przez testowanie, aż po decyzję.
W Elektrowni łatwo docenić dobre projektowanie – bo w industrialnych wnętrzach bałagan widać szybciej niż gdziekolwiek indziej. Skin & Beauty by Super-Pharm jest pomyślane odwrotnie niż typowa drogeria: pastelowe, nowoczesne wnętrze podzielono na obłe strefy, które porządkują temat zamiast mieszać wszystko na jednej osi „promocji i nowości”. W praktyce to prosty efekt: mniej przypadkowego błądzenia i szybsze przejście do tego, po co przyszło się naprawdę.
Strefy tworzą mapę potrzeb: premium, dermo, make-up, men, body&spa, hair care oraz sexual wellness. To nie jest dekoracja w opisie – to sposób na skrócenie drogi od „szukam prezentu, pielęgnacji lub tylko czegoś do włosów” do konkretu, który da się obronić składem, działaniem albo po prostu jakością doświadczenia.
Najciekawsze w tym formacie jest to, że półka nie kończy tematu. Skin & Beauty by Super-Pharm oferuje usługi, które domykają wybór: profesjonalne badanie skóry, dermokonsultacje oraz usługi fryzjerskie, w tym koloryzację.To zmienia logikę zakupów, bo część decyzji przestaje być zgadywaniem „czy to na pewno dla mnie”. Zamiast tego pojawia się sekwencja:
Taki porządek jest szczególnie cenny w Warszawie, gdzie wiele spraw załatwia się po drodze, a czas jest realnym kosztem. Po stronie klienta zyskiem jest nie tylko efekt, ale też spójność: mniejsza szansa, że po tygodniu wraca się do punktu wyjścia i szuka „czegoś jeszcze, bo jednak nie działa”.
Powiśle ma własną definicję luksusu: mniej ostentacji, więcej jakości. Widać to w miejscach, które dzielnica wybiera — dopracowanych, ale nienachalnych, takich, w których można zwolnić bez poczucia, że ktoś próbuje sprzedać ci emocje. W ten krajobraz wpisuje się Skin & Beauty by Super-Pharm: concept store na poziomie -01, który zamiast „więcej wszystkiego” proponuje spokojniejszy tryb decyzji — strefy, testowanie i usługi, które domykają temat.
Jest w tym ładna ciągłość. Dawna elektrownia była sercem infrastruktury: dostarczała energię, której nie oglądało się na półce, tylko czuło w działaniu miasta. Dziś chodzi tu o inną energię — bardziej osobistą, wynikającą z poukładanej rutyny i trafnych wyborów. To podejście zostało też zauważone na zewnątrz: koncept wyróżniono w „Vogue Polska” Beauty Awards 2024, a projekt wnętrza doceniono w SBID International Design Awards 2025 w kategorii retail design.
W Warszawie łatwo o miejsca, które „mają wszystko”. Trudniej o takie, które mają sens: nie rozciągają wizyty, tylko ją porządkują. Skin & Beauty by Super-Pharm przy ul. Dobrej 42 działa dokładnie w tej logice – stawia na kolejność, strefy i realne wsparcie w wyborze, a do tego pozwala połączyć pielęgnację, zapachy i włosy w jednej trasie po mieście. I może właśnie dlatego tak dobrze wpisuje się w ten adres: tu też chodzi o dobrze zaprojektowaną energię, która nie musi być głośna, żeby działała.