Czy na Pradze doczekamy się w końcu sekundników? Minister zapowiada zmiany, ale ZDM wciąż mówi "nie"

19.03.2026 | Autor: Tomasz Jarosz
Sekundniki - niewielkie liczniki odliczające czas do zmiany światła - od lat budzą emocje wśród kierowców i pieszych. W wielu polskich miastach działają bez problemu: można je spotkać choćby w Sochaczewie czy Ustrzykach Dolnych. Tymczasem w Warszawie, w tym na Pradze, wciąż ich nie ma. Dlaczego? I czy zapowiedź nowej ustawy może to zmienić?



Sekundnik zamontowany na skrzyżowaniu w Ustrzykach Dolnych

Sekundniki w Polsce działają, ale nie w stolicy

Choć przepisy od kilku lat dopuszczają stosowanie sekundników na drogach krajowych, wojewódzkich, powiatowych i w miastach na prawach powiatu, Warszawa konsekwentnie z nich nie korzysta.

W praktyce oznacza to, że kierowcy na Pradze - mimo że widzą takie rozwiązania w innych miastach — wciąż stoją na światłach bez informacji, ile czasu zostało do zmiany sygnału.

Co na to ZDM? „To byłby krok wstecz”

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie od lat prezentuje jednoznaczne stanowisko: sekundniki nie poprawiają bezpieczeństwa, a wręcz mogą je pogarszać. W oficjalnych komunikatach ZDM podkreśla, że:

  • sekundniki zachęcają część kierowców do przyspieszania, gdy widzą kończące się zielone światło,
  • mogą zaburzać płynność sterowania ruchem, szczególnie w systemach adaptacyjnych,
  • ich montaż byłby — cytując ZDM — „krokiem wstecz” w nowoczesnym zarządzaniu sygnalizacją świetlną.

To właśnie te argumenty sprawiają, że w Warszawie — mimo zmian w prawie — sekundników nie zobaczymy. Przynajmniej na razie.

Minister infrastruktury zapowiada ustawę, która może wszystko zmienić

Nadzieję na zmianę przyniosła niedawna zapowiedź ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Jak poinformował, gotowa jest już ustawa o homologacji, w której uwzględniono przepisy umożliwiające automatyczny montaż sekundników na sygnalizacji świetlnej.

Minister dodał również, że Polacy od lat domagają się takich rozwiązań — co potwierdzają liczne dyskusje społeczne i lokalne konsultacje.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, może otworzyć drogę do ponownego przeanalizowania stanowiska stołecznego ZDM. A to oznacza, że sekundniki mogłyby w końcu pojawić się także na praskich skrzyżowaniach.

Dlaczego Warszawa nie ma sekundników, skoro inne miasta je mają?

Powody są dwa:

1. Polityka bezpieczeństwa ZDM

Warszawski ZDM od lat stawia na systemy adaptacyjne, które dynamicznie sterują ruchem. Sekundniki - zdaniem urzędników - utrudniają ich działanie i mogą prowadzić do niebezpiecznych zachowań kierowców.

2. Brak obowiązku ich stosowania

Choć prawo pozwala na montaż sekundników, nie nakazuje tego. Dlatego decyzja zależy wyłącznie od zarządcy drogi — w tym przypadku ZDM.

Czy Warszawa ma szansę na zmianę?

Jeśli ustawa ministra Klimczaka zostanie przyjęta, może pojawić się presja na ujednolicenie zasad w całym kraju. A to oznacza, że:

  • sekundniki mogłyby być montowane automatycznie,
  • ZDM musiałby ponownie ocenić swoje stanowisko,
  • mieszkańcy Pragi mogliby w końcu zobaczyć odliczanie na skrzyżowaniach - tak jak w wielu innych miastach.

Na razie jednak wszystko zależy od tego, czy projekt ustawy trafi pod obrady i zostanie przyjęty.

Wasze komentarze

64x64

greg napisał:

władze Warszawy wolą sadzić drzewa i zwężać ulice
2026-03-19 14:25

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii

Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia