Kierowcy jadący ulicą Grochowską w kierunku Wawra muszą mieć się na baczności. Pod koniec kwietnia na skrzyżowaniu z ulicą Zamieniecką oficjalnie uruchomiono nowy fotoradar. Urządzenie od pierwszych minut pracuje na pełnych obrotach. Są już pierwsze statystki.
Zaledwie w ciągu pierwszych trzech tygodni działania (od 30 kwietnia do 19 maja) żółta skrzynka zarejestrowała aż 550 wykroczeń. To oznacza, że średnio każdego dnia urządzenie „pstryka” fotki ponad 28 kierowcom, którzy za nic mają przepisy ruchu drogowego. Niechlubnym rekordzistą okazał się kierowca BMW, który pędził tam z prędkością 142 km/h. Za tak drastyczne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym (o 92 km/h) stracił prawo jazdy na 3 miesiące, otrzymał 15 punktów karnych oraz mandat w wysokości 2500 złotych.
Decyzja o natychmiastowym montażu fotoradaru w tym miejscu nie była przypadkowa. To bezpośrednia reakcja na tragiczny wypadek, do którego doszło na tym skrzyżowaniu w połowie stycznia. W wyniku zderzenia dwóch samochodów osobowych jeden z nich siłą impetu wjechał na chodnik, potrącając pieszych oczekujących na zielone światło. W wypadku zginął 6-letni chłopiec, a trzy kobiety odniosły obrażenia.
Tragedia wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców Pragi-Południe oraz miejskich aktywistów, którzy zaczęli domagać się od władz Warszawy natychmiastowych działań poprawiających bezpieczeństwo na tej prostej i prowokującej do szybkiej jazdy arterii.
Zazwyczaj procedury związane z montażem nowego fotoradaru ciągną się miesiącami, głównie ze względu na formalności i koszty zakupu urządzeń. Tym razem jednak Zarząd Dróg Miejskich, Policja oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) zadziałały błyskawicznie.
Aby maksymalnie skrócić czas oczekiwania, podjęto decyzję o przeniesieniu jednego z fotoradarów, które dotychczas funkcjonowały na Moście Poniatowskiego. Urządzenie zyskało „nowe życie” na Grochowskiej i od razu zaczęło studzić zapał piratów drogowych.
Choć żółta skrzynka skutecznie zmusza kierowców do zdjęcia nogi z gazu, urzędnicy podkreślają, że jest to rozwiązanie doraźne. Kluczem do pełnego bezpieczeństwa ma być zmiana samej infrastruktury drogowej.
Na 2027 rok zaplanowano tam kompleksową przebudowę skrzyżowania, która zostanie połączona z pracami Tramwajów Warszawskich. Zgodnie z planem, układ geometrii drogi zostanie zmieniony – pojawi się m.in. bezpieczny, bezkolizyjny lewoskręt w ulicę Zamieniecką, a jezdnia południowa zostanie zwężona do dwóch pasów. Taki zabieg fizycznie uniemożliwi rozwijanie niebezpiecznych prędkości w rejonie przejść dla pieszych. Do tego czasu to właśnie fotoradar ma stać na straży życia i zdrowia przechodniów.