Deweloper zburzył zabytkową elewację. Sprawa trafi do prokuratury

Dodano: 20.10.2017, modyfikacja: 20.10.2017
Deweloper zburzył cały XIX w. dom przy Środkowej 20. Przestała istnieć również wpisana do rejestru zabytków elewacją frontową. - Inwestor złamał prawo burząc obiekt wpisany do rejestru zabytków. Sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. - poinformował Stołeczny Konserwator Zabytków Michał Krasucki.

Środkowa 20 przestała istnieć
Środkowa 20, fot. Michał Krasucki

Środkowa 20, d.piekarnia z 1865 r. przestała istnieć!

- Przypominam, że w sierpniu wstrzymaliśmy prace rozbiórkowe d.piekarni motywując to tym, że budynek ma cechy, które pozwalają na wpisanie go do rejestru zabytków (wcześniej był w gminnej ewidencji). Wojewódzki konserwator Jakub Lewicki wszczął postępowanie i 17 października wpisał do rejestru elewację frontową piekarni, jako najbardziej charakterystyczny element historycznej zabudowy. Dwa dni później inwestor zburzył całość. W tej chwili prowadzone są już tylko prace porządkowe - wyjaśnia w serwisie społecznościowym Michał Krasucki.

Za inwestycje na Środkowej 20 odpowiedzialna jest spółką deweloperską Grupy Inwestycyjnej "Hetman".


TJ

Więcej na ten temat


Obiekty

Wasze komentarze

2017-11-02 10:27 Marek napisał:
Wiadomo. W 2016. Przypominam; odzyskali nieruchomość całkowicie zrujnowaną i grożącą zawaleniem. Od 1995 roku ZGN i władze dzielnicy Praga Południe zarządzające tą nieruchomością, nie zrobiły NIC aby uchronić obiekt przed katastrofalnym niszczeniem. Po samoistnym zawaleniu się dachów większości budynków, pozwolono (jak już napisałem) żeby rozkradziono na złom stalowe belki stropowe. Potem wydano opinię techniczną, że budynki nadają się tylko do rozbiórki aż wreszcie PINB wydał jej nakaz. I w tym momencie zreflektował się konserwator zabytków (odrzucający konsekwentnie wcześniejsze wnioski "oszołomów" o wpisanie tej bezwartościowej, acz starej, ruiny do rejestru zabytków) i zrobił to. Byłem tam w sierpniu i wrześniu br. i widziałem jak wygląda ściana frontowa budynku. Od tyłu zawalony dach i większość ścian. Aż dziw, że te resztki jeszcze stały i nie zawaliły się same, pod wpływem wiatru na przechodniów. Nadmieniam, że w 2015 roku budynek ten wyglądał niewiele lepiej (mam zdjęcia). Był trochę mniej zawalony. No ale warunki atmosferyczne w naszym klimacie zrobiły swoje. Uważam, że bardzo dobrze stało się, że ta rudera już nie istnieje. Za to jest szansa, że w tym miejscu powstanie coś ładnego i potrzebnego ludziom.
2017-10-31 13:23 Sławek napisał:
Panie Marku deweloper wiedział z jaką historyczną nieruchomością miał doczynienia. Do tej pory Hetman inwestował chyba głównie na Pradze Południe zresztą również b. często burząc zabudowania wzniesione po 1945 zatem bez szkody. Tutaj na Nowej Pradze prawo zostało złamane i to kilka razy. Pierwszy raz w 1945 roku... potem to już efekty tego nieszczęsnego dekretu. Wiadomo w którym roku spadkobiercy odzyskali nieruchomość?
2017-10-31 08:40 Marek napisał:
Ta frontowa elewacja została wpisana do rejestru zabytków przez jednego oszołoma na wniosek innych oszołomów. Jeśli ktoś ma odrobinę wyobraźni budowlanej to wie, że ta ruina zawaliła by się sama w ciągu kilku miesięcy. Jakie by to spowodowało szkody i zniszczenia, trudno przewidzieć. Budynek ten (frontowy - nie wewnętrzny) był zbudowany z byle jakiej cegły, bardzo kiepskiej jakości, która się kruszyła i sypała sama z siebie. Ktoś, kto to budował (podobno Konopacki) nie robił tego "na wieki" tylko co najwyżej, na kilkadziesiąt lat. Wygląd budynku też nie był żadnym arcydziełem. Jego jedyna "zaleta" to ta, że był stary (ok. 1865 r). I to w Polsce jak widać jest wystarczającym powodem, żeby wpisać coś do rejestru zabytków. Tych co tego wpisu dokonali pytam: jak zabezpieczyć i ocalić tak fatalną pod względem stanu technicznego ścianę? I jeszcze jedno pytanie: dlaczego konserwator ocknął się dopiero pod koniec 2017, żeby zawalone resztki "budynku" - samą ścianę frontową, wpisywać do rejestru zabytków. Informuję, że nieruchomość ta została zagrabiona właścicielom tzw. Dekretem Bieruta przez komunistyczne władze w 1945. Potem państwo polskie korzystało z niej przez 50 lat a w 1995 ze wzlędu na zły stan techniczny obiektu, wyprowadzono ze Środkowej 20 ostatniego lokatora. Od tego roku zarządzający nią ZGN nie zrobił nic, NIC, żeby cokolwiek naprawić albo przynajmniej ochronić obiekt. Pozwolono nawet na to, żeby rozkradziono stalowe belki stropowe z budynków (mam zdjęcia tej nieruchomości wykonywane od 2013 roku i mogę wszystko udokumentować). Gdzie wtedy był konserwator zabytków? A teraz wpisuje się do rejestru zabytków zrujnowaną (na skutek m.in. zaniechań i zaniedbań państwa polskiego), nic nie wartą ścianę wybudowaną byle jak i z byle czego?! Takie rzeczy są możliwe tylko w naszym kraju. Jak się nie ma prawdziwych zabytków, to się chce je zrobić z byle czego. Ale "to Polska właśnie" - jak pisał Poeta.
2017-10-22 12:12 Olo napisał:
I co mu zrobią? Prokuratura umorzy śledztwo...... . Dostaną pisemne upomnienie od konserwatora zabytków , a na pocieszenie parę milionów złotych od nabywców lokali. To jest obraz siły naszego Państwa.
2017-10-21 16:56 Za późno napisał:
Do autora artykułu - już nie ma stołecznego konserwatora zabytków, proszę weryfikować swoje artykuły. Poza tym chce zauważyć, że psa z kulawą nogą nie interesował ten walący się budynek , jak wiele innych na Pradze, dopóki ktoś a teraz nagle tak wiele ludzi uznaje go za cennego..

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz