Rewolucja przy Szwedzkiej

Dodano: 19.02.2019, modyfikacja: 19.02.2019
Właśnie rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące zagospodarowania terenu wokół planowanej stacji metra „Szwedzka” oraz terenu po zajezdni autobusowej, która ma zostać przeniesiona. Konsultacje potrwają do końca tygodnia i prowadzone są zarówno w formie warsztatów, jak i punktów konsultacyjnych. Zbierano także wnioski drogą mailową.



Konsultacje zaczęły się od wyczerpującego przedstawienia uwarunkowań na omawianym terenie. Omawiano stan budynków, historię obszaru objętego konsultacjami, stan zieleni. Prowadzący często odnosili się do wniosków które przedstawili uczestnicy spaceru po terenie objętym konsultacjami, który został zorganizowany 16 lutego. Podkreślano kwestię rewitalizacji budynków na tym obszarze, podano przykłady aranżacji podobnych terenów w innych miastach Europy. Prezentacja była ciekawa i odpowiednio wprowadziła uczestników w temat rozmaitych uwarunkowań terenu objętego konsultacjami. Przy okazji kwestii historycznych warto wspomnieć, iż prowadzący podkreślali konieczność właściwego upamiętnienia miejsca jakim są tzw. rogatki bródnowskie – od 1944 r. rezydowało tam NKWD, zaś zabudowania stały się miejscem kaźni Polaków, w szczególności partyzantów Armii Krajowej, których NKWD aresztowało, przesłuchiwało i mordowało w tym miejscu. Prowadzący i uczestnicy warsztatów byli zgodni, że miejsce tak szczególne należy w odpowiedni sposób upamiętnić – obecnie budynki te niszczeją.

Po rozbudowanym wstępie rozpoczęły się warsztaty prowadzone w oparciu o formułę Charrette – uczestnicy (łącznie ok. 30-40 osób; niestety niewielu mieszkańców w stosunku do ilości architektów oraz „aktywistów” spoza Pragi) zostali podzieleni na kilka stolików. Przy każdym grupa uczestników wskazywała, jakie kwestie uważa za najbardziej istotne dla nowego osiedla. W trakcie warsztatów prowadzący konsultacje pytali uczestników o opinie na temat zaplanowanej infrastruktury a także badali poparcie dla niektórych wysuniętych przez siebie pomysłów, takich jak przedłużenie linii tramwajowej aż do planowanej stacji PKP Targówek (pętla powstałaby pomiędzy stacją metra Szwedzka a wspomnianą stacją SKM, spinając całość w jeden węzeł przesiadkowy - w mojej opinii znakomity pomysł!), stworzenie funkcjonalnych terenów zielonych przy wyjściu z metra czy postulowane przez ruchy miejskie objęcie tego terenu Strefą Płatnego Parkowania – ten ostatni postulat mieszkańcy przyjęli raczej chłodno.

Podzielenie na stoliki skutkowało m.in. tym, że przy każdym stoliku uczestnicy zajęli się nieco innymi aspektami. Przy jednych stolikach uczestnicy położyli nacisk na upiększanie okolicy, przy innych na kwestie aranżacji zieleni. „Mój” stolik skupił się na funkcjonalnym wykorzystaniu przestrzeni, przede wszystkim planowaniem sieci drogowej, zapewnieniem właściwej komunikacji oraz zróżnicowania zabudowy – tak aby obszar ten nie przekształcił się w zdominowaną przez budynki mieszkalne, martwą za dnia „sypialnię” a funkcjonował i „żył” całą dobę, dzięki wymieszaniu zabudowy biurowej z mieszkalną. Biura mogłyby powstać przy torach, gdzie dla mieszkań i tak byłoby za głośno. Konieczne wydaje się wytyczenie ulicy wzdłuż torów, która obsłużyłaby wspomnianą zabudowę biurową. Padły również pomysły aby na nowym osiedlu powstał teatr, hotel, przychodnia, przedszkola, szkoła, atrakcyjne ścieżki tematyczne oraz aby upamiętnić pomnikiem jedną z osób szczególnie dla Pragi zasłużonych – padły tutaj nazwiska Antoniego Żurowskiego (który dowodził Powstaniem Warszawskim na Pradze i swoim roztropnym postępowaniem nie dopuścił do jej zniszczenia) oraz Jakuba Jasińskiego (generała dowodzącego obroną Pragi w trakcie Powstania Kościuszkowskiego). W środę będzie miało miejsce omówienie zebranych pomysłów. Ostateczny plan zabudowy zostanie zaprezentowany w trakcie warsztatów w piątek.

Sposób przeprowadzenia konsultacji niestety budzi zastrzeżenia. Są one organizowane w... Śródmieściu, przy ul. Marszałkowskiej 77/79. Punkt konsultacyjny na Pradze będzie czynny tylko 2 godziny we wtorek (na szczęście są one atrakcyjne), natomiast warsztaty prowadzone są całkowicie w Śródmieściu. Konsultacje w temacie poprzedniego etapu projektu „Osiedla Warszawy”, związanego z zabudową FSO, były przeprowadzone w Urzędzie Dzielnicy. Niewątpliwie jest to dla mieszkańców wygodniejsze. Dlaczego w tym wypadku zdecydowano się je przeprowadzić na ul. Marszałkowskiej?

To nie koniec zastrzeżeń. Termin? W środku tygodnia – w poniedziałek, środę i piątek od 17:00, we wtorek i czwartek w godzinach 14:00-18:00. Wielu mieszkańców nie da rady dotrzeć w takich godzinach – rozumiał to np. radny Walkiewicz który robił konsultacje w sprawie „Zielonej Targowej” w późniejszych godzinach. Miejsce i data konsultacji wywołały interwencję jednego z praskich radnych – Ernesta Kobylińskiego. Radny w interpelacji z 15 lutego 2019 r. zasugerował powtórzenie konsultacji na Pradze, wskazując iż z powodu miejsca oraz daty konsultacji (w dni robocze, częściowo w godzinach pracy Warszawiaków) „nie daje się Prażanom możliwości wyrażenia opinii.” Za dziwny należy również uznać sposób zbierania uwag drogą mailową – maile z uwagami można było wysyłać do 17 lutego. Tymczasem konsultacje ruszały w dniu 18 lutego. Jak przesłać swoje uwagi nie znając szczegółów propozycji? Takie uwagi mogą mieć wówczas formę co najwyżej ogólnych postulatów.

Ratusz zdecydowanie powinien także przemyśleć stosowane formy promocji. W warsztatach ilościowo dominowali architekci i aktywiści – a powinni mieszkańcy. To oni znają potrzeby danego miejsca najlepiej.  W promocji konsultacji chodzi o to, aby dotarła do jak największej liczby mieszkańców, tymczasem nie po raz pierwszy padały zarzuty ze strony mieszkańców, iż promocję przeprowadzono w sposób niedostateczny. Ratusz przedstawił wyczerpujące wyjaśnienia, jednak nawet z nich wynika, że promocja była prowadzona głównie internetowo oraz w oparciu o zaledwie jedną gazetę (Gazeta Stołeczna). Rozklejono też kilka plakatów. Jak widać to za mało. Czy nie lepiej byłoby zadbać aby chociaż ulotki trafiły do wszystkich mieszkań w okolicy? To nie pierwszy raz gdy padają zarzuty w stronę ratusza, iż nie dość dobrze informuje o planowanych konsultacjach. Frekwencja na warsztatach zarzuty te potwierdza. Mieszkańców było niewielu, a to przecież ich zdanie jest najważniejsze. Głos „aktywistów” - pasjonatów urbanistyki z Mokotowa czy innych dzielnic, regularnych bywalców konsultacji we wszystkich dzielnicach Warszawy, jest mniej istotny i należy traktować go drugorzędnie. Mają oni niewątpliwie mnóstwo zapału i głowy pełne pomysłów, jednak nie mieszkając w danym miejscu nie mogą znać problemów oraz potrzeb danych miejsc i społeczności tak dobrze jak mieszkańcy.

Na koniec należy zaznaczyć, że konsultacje obejmowały jedynie obszar pomiędzy torami PKP a ul. Szwedzką. Wbrew medialnym doniesieniom w ogóle więc nie został podjęty na warsztatach temat przekształcenia ul. Środkowej w tzw. woonerf, czym straszą nas w ostatnim czasie rozmaite media i co było łączone z obecnymi konsultacjami. Czym jest woonerf? Jest to modny w Holandii, lansowany przez hipsterów rodzaj ulicy w którym zlikwidowane zostają chodniki, zaś piesi, rowerzyści i auta poruszają się jednym wspólnym ciągiem. Jest to rozwiązanie, które być może sprawdziłoby się w okolicy bardzo atrakcyjnej turystycznie – np. na ul. Chmielnej, Foksal czy Freta, zaś całkowicie bezsensowne na Pradze, gdzie dominuje zabudowa mieszkaniowa a okolica nie budzi zainteresowania turystów. Kto będzie jechał celowo na Pragę aby tylko sobie pospacerować? Raczej niewiele osób. Ile wytrzymają tam przewidziane nowe lokale gastronomiczne? Co się stanie jeśli padną? Na te pytania należy sobie odpowiedzieć przed dokonywaniem tak radykalnej zmiany. W dodatku stworzenie woonerfu jest połączone z likwidacją znacznej części miejsc parkingowych, co podkreślają sami twórcy na swojej stronie internetowej.


Jakub Dobromilski

Więcej na ten temat

Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz