Spalarnie jako istotny i nieodzowny element systemu gospodarki odpadami w Europie - wywiad z prof. dr hab. Grzegorzem Wielgosińskim, Politechnika Łódzka

Dodano: 24.03.2020, modyfikacja: 03.04.2020
Spalarnie jako istotny i nieodzowny element systemu gospodarki odpadami w Europie - wywiad z prof. dr hab. Grzegorzem Wielgosińskim, Politechnika Łódzka.

{title}
W dobie dyrektyw ekologicznych wprowadzanych przez Unię Europejską, warto przyjrzeć się technikom stosowanym przez spalarnie odpadów i ich przyszłości. O sytuacji tych obiektów w Europie opowiada dr hab. inż. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej.

- Ile spalarni funkcjonuje w Europie?

W chwili obecnej w Europie funkcjonuje około 500 spalarni odpadów komunalnych. Najwięcej w: Francji, Wielkiej Brytanii… Pierwszą przemysłową spalarnię odpadów komunalnych wybudowano w 1874 roku w Anglii w miejscowości Nottingham (nazwana „Destructor” - patent GB 3 125).

- Czyli spalarnie nie są rozsiane równomiernie w krajach Europy.

Zdecydowanie dominują w krajach tzw. starej unii. Natomiast nie ma ich jeszcze w Bułgarii, Rumunii, Grecji, Chorwacji, Słowenii oraz na Łotwie, a także na Malcie i Cyprze. Bardzo zaawansowane są prace przygotowawcze do budowy spalarni w Lublanie (Słowenia) o wydajności ok. 230 000 ton/rok. Rumunia ma plan budowy 7 instalacji. Przygotowywana jest również budowa dużej instalacji (ponad 500 000 ton/rok) w Grecji, niedaleko Aten.

- Czyli albo kraje dawniej za żelazną kurtyną, albo małe wyspiarskie.

Tak, jest coś w tym, że kraje o gospodarkach socjalistycznych nie rozwijały instalacji termicznego przekształcania odpadów. Na pewno miały na tamtym etapie dużo mniejszy problem z odpadami jednorazowymi, opakowania z tworzyw sztucznych zdecydowanie nie były tak powszechne jak dzisiaj ani nawet jak w tamtym czasie w krajach kapitalistycznych. Istniał sprawny system odzysku surowców wtórnych, jednak czynnikiem decydującym o niepodejmowaniu decyzji o budowie spalarni były koszty – budowy a następnie eksploatacji takich instalacji. Koszty wielokrotnie wyższe od składowiska.
Nie znam przypadków planowania budowy spalarni w Polsce w czasach PRL.

- Jednak w PRL przez krótki czas funkcjonowała spalarnia w Poznaniu.


Spalarnia poznańska powstała w 1927 roku na Wilczaku i pracowała do 1959 roku z przerwą bezpośrednio po II wojnie światowej, gdzie uszkodzili ją wycofujący się z Poznania Niemcy w 1945 roku. W 1959 roku jej dalsza eksploatacja i remonty okazały się absolutnie nieopłacalne. Natomiast pierwsza spalarnia odpadów w Polsce została wybudowana w 1912 roku w Warszawie (Miejskie Zakłady Sanitarne, w rejonie cmentarza powązkowskiego). Już w latach 20. były plany jej rozbudowy. Została zniszczona podczas powstania warszawskiego w 1944 roku. Zatem przez 40 lat nie mieliśmy w Polsce żadnej spalarni odpadów, dopóki w 2000 roku na warszawskim Targówku nie oddano do użytku ZUSOKU. Decyzja o budowie tego obiektu zapadła w 1991 roku. Przystąpienie do UE, przyjęcie prawodawstwa europejskiego, a w szczególności dyrektywy składowiskowej (1999/31/WE) wymusiło więc zmianę modelu gospodarowania odpadami - dostosowanie do standardów UE. W efekcie mamy dziś już 8 nowoczesnych spalarni odpadów komunalnych.

Od kiedy technologia termicznego przekształcania odpadów jest wdrażana, jakie przeszła zmiany?

Na szeroką skalę współcześnie zaczęto budować spalarnie odpadów w latach sześćdziesiątych
i siedemdziesiątych XX wieku. Dominuje zdecydowanie technologia rusztowa. Początkowo były to ruszty stałe, od lat dwudziestych ubiegłego wieku są to ruszty mechaniczne, systematycznie ulepszane. Do początku lat sześćdziesiątych większość splatani nie posiadała żadnych systemów oczyszczania spalin. Odpylanie pojawiło się w latach sześćdziesiątych. Potem w latach siedemdziesiątych zaczęto usuwać gazy kwaśne (SO2, HCl). W latach osiemdziesiątych pojawiły się adsorbery węglowe (węgiel aktywny) do ograniczania emisji rtęci oraz dioksyn i furanów, zaś w latach dziewięćdziesiątych instalacje katalityczne (redukcja emisji tlenków azotu oraz dioksyn i furanów). Dziś wszystkie spalarnie w UE muszą spełniać wymagania określone w dyrektywnie o emisjach przemysłowych (2010/75/WE), które dla dużych spalarni odpadów (o wydajności ponad 3 tony na godzinę) zostały w listopadzie 2019 roku zaostrzone w postaci tzw. konkluzji BAT (Best Available Technique - Najlepsza Dostępna Technika). W Polsce obowiązują identyczne regulacje prawne jak w całej UE. Współczesne spalarnie odpadów różnią się od tych z końca XIX w czy nawet końca XX w tak samo jak różnią się samochody z tych okresów.

- Czy plany budowy spalarni spotykają się zwykle z protestami mieszkańców?

Istnieje oczywiście grupa przeciwników spalarni, ale ich udział jest niewielki. Protestują przede wszystkim organizacje ekologiczne. W miastach, gdzie planowana jest budowa następnych spalarni (Gdańsk, Olsztyn) liczba przeciwników sięga zazwyczaj 13-18%. Generalnie protesty przeciw budowie są inicjowane przez ekologów albo na podstawie rozpowszechnianych przez nich informacji.
Po obejrzeniu funkcjonującej spalarni (kiedyś przede wszystkim w Wiedniu, a dziś np. w Krakowie, Koninie, Poznaniu, Bydgoszczy) zazwyczaj mieszkańcy przestają protestować. Obecnie istniejące
i pracujące w Polsce nowe spalarnie odpadów komunalnych praktycznie nie spotykają się z protestami społecznymi. Mieszkańcy zdążyli się do ich obecności przyzwyczaić, stwierdzili, że obawy sprzed budowy nie potwierdziły się.

- Wspomniał Pan o spalarni w Wiedniu, pod wieloma względami stanowiącej wzorzec dla tego typu obiektów.

- Tak, Spittelau jest słynna przede wszystkim ze swej elewacji, zaprojektowanej przez Hundertwassera, znanego artysty i działacza na rzecz ochrony środowiska. Równie istotne jest to, że Spittelau stoi w ludnej części miasta i stanowi swego rodzaju atrakcję turystyczną. Oprócz zalet estetycznych, jest to bardzo wydajny zakład, rocznie przetwarza ok. 250 megaton odpadów. Wytworzona tam energia cieplna trafia do 60 tysięcy mieszkań w Wiedniu. Spittelau wpisała się w trend spalarni miejskich jako obiektów atrakcyjnych wizualnie. Gdy Austriacy budowali kolejny taki obiekt w Wiedniu, zrobili to samo. Pfaffenau oddana w 2008 roku, obsługująca południową wschodnią część miasta, również wyróżnia się ciekawą kubaturą z pomarańczowymi elementami. Warto też wspomnieć o Amager Bakke w Kopenhadze. Wewnątrz to spalarnia, na zewnątrz – stok narciarski z nawierzchnią zrobioną z recyklingowanego tworzywa sztucznego. Obiekt dostarcza prąd i ciepło do kilkudziesięciu tysięcy mieszkań.

- Jednak Polska oraz inne kraje unijne zobowiązane są do wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego. Spalanie odpadów nie wpisuje się w ten model.

Współczesna strategia państw Unii Europejskiej w tym zakresie została sformułowana w 1990 roku. Główne jej zasady to zapobieganie powstawaniu odpadów poprzez technologie i produkty, recykling
i powtórne poddanie odzyskowi odpadów, zbiórka selektywna, rygorystyczne normy przewozu odpadów, rozszerzona odpowiedzialność producenta za produkt, a także normy techniczne dotyczące budowy składowisk odpadów, ograniczenia w składowaniu niektórych odpadów oraz normy techniczne dotyczące spalania odpadów. Konsekwencją przyjętej w Unii Europejskiej strategii gospodarki odpadami oraz dyrektywy składowiskowej (1999/31/WE) jest znaczący rozwój spalania jako podstawowej techniki pozbywania się odpadów i systematyczny wzrost ilości spalarni, a także procentu spalanych odpadów, we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Komisja Europejska opublikowała w styczniu 2017 roku komunikat: „Znaczenie przetwarzania odpadów w energię
w gospodarce o obiegu zamkniętym”, który nie wyklucza spalania z systemu gospodarowania odpadami w układzie gospodarki cyrkularnej. W warunkach polskich uzyskanie wysokich, przewidzianych w pakiecie GOZ wskaźników recyklingu (w szczególności materiałowego
i surowcowego) nie uda się uzyskać przy wykorzystaniu tylko instalacji MBP - te surowce muszą być zbierane w sposób selektywny. Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta - wydzielone w instalacji MBP odpady niestety są tylko teoretycznie przydatne do recyklingu ze względu na zawilgocenie
i zanieczyszczenia. Można obliczyć, że wdrożenie pakietu „Circular Economy” w Polsce spowoduje zmniejszenie ilości odpadów kierowanych do istniejących instalacji MBP o ok. 35-38%, zaś średnia wartość opałowa zmieszanych odpadów komunalnych spadnie do ok. 6,5 MJ/kg, chyba że struktura
i skład morfologiczny wytwarzanych w Polsce odpadów komunalnych (w gospodarstwach domowych, przed selektywna zbiórką, recyklingiem itp.) ulegnie zmianie, w kierunku zbliżonym do bardziej rozwiniętych (i bogatszych) krajów UE. W aktualnym stanie rzeczy – przy obecnie średnim składzie morfologicznym naszych odpadów komunalnych uzyskanie 65% recyklingu (materiałowego, surowcowego i biologicznego) odpadów komunalnych możliwe jest tylko przy założeniu minimum 75% recyklingu odpadów opakowaniowych i przy kompostowaniu minimum 85% odpadów biorozkładalnych (kuchennych, ogrodowych, zielonych itp.) zawartych w strumieniu odpadów komunalnych.

- Czyli konieczność spełnienia wymogów recyklingowych w dalszych latach i założeń pakietu gospodarki obiegu zamkniętego w 2030 roku nie spowoduje, że spalarnie staną się niepotrzebne?

Wydaje się, że te wymogi nie powinny zatrzymać planów budowy nowych instalacji termicznego przekształcania odpadów. Nie ulega wątpliwości, że nie ma już potrzeby budowania kolejnych instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP) po roku 2020, zaś plany na lata 2015-2020 powinny zostać okrojone. Z bilansu odpadów oraz przewidywanych kierunków ich przetwarzania wynika, że powinniśmy zbudować jeszcze maksymalnie 3-4 instalacje spalania zmieszanych odpadów komunalnych (łączna wydajność ok. 500-600 tys. ton/rok) oraz ok. 8-12 instalacji spalania paliwa wytworzonego z frakcji RDF o łącznej wydajności 1-1,2 mln ton/rok, przy czym wskazane jest aby w każdym województwie istniała przynajmniej jedna instalacji spalania RDF. W żadnym jednak przypadku nie powinniśmy rezygnować ze spalania odpadów, gdyż przykłady płynące z innych krajów UE wskazują, że spalarnie są istotnym i nieodzownym elementem systemu gospodarki odpadami, choć jednocześnie w każdym przypadku wskazane jest dokonanie rzetelnej analizy potrzeb (lokalizacja, wydajność).

dr hab. inż. Grzegorz Wielgosiński, profesor Politechniki Łódzkiej, kierownik Zakładu Technik Inżynierii Środowiska (Katedra Inżynierii Środowiska – Wydział Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiskowej). Jest autorem podręczników oraz wielu publikacji naukowych, krajowych i zagranicznych. Zajmuje się zagadnieniami ochrony powietrza (oczyszczanie gazów odlotowych, rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń w atmosferze, zarządzanie ochroną powietrza), gospodarki odpadami (termiczne przekształcanie odpadów, plany gospodarki odpadami, paliwa alternatywne) oraz zrównoważonego rozwoju.

Wasze komentarze


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii






wstecz