Łomem próbował podważyć drzwi wejściowe do wybiegu dla lwów

Dodano: 07.02.2022, modyfikacja: 07.02.2022
Policjanci z Pragi Północ zatrzymali 29-latka, który wjechał samochodem na teren zoo i próbował dostać się na wybieg dla lwów. Najpierw mężczyzna wtargnął do pomieszczenia gospodarczego, gdzie przygotowuje się mięso dla lwów, a potem łomem uszkodził drzwi do wybiegu dla zwierząt. Dzięki szybkiej reakcji ich opiekuna nie doszło do nieszczęścia.






Fot. KSP

"udałem się do ZOO celem zobaczenia lwa..."

To tylko fragment wyjaśnień, jakie złożył w piątek w wydziale dochodzeniowo - śledczym północnopraskiej komendy 29-letni mieszkaniec Warszawy, który dzień wcześniej wjechał swoim peugeotem na teren zoo i usiłował dostać się do wybiegu dla lwów. Dzięki szybkiej reakcji opiekuna zwierząt nie doszło do nieszczęścia. W trakcie czynności okazało się, że 29-latek miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, był pod wpływem narkotyków i miał przy sobie nielegalne środki. Za wszystkie przestępstwa, których się dopuścił usłyszał zarzuty. Grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W czwartek około godziny 9.00 policyjna załoga patrolowa z komendy na Pradze Północ interweniowała na terenie miejskiego ZOO, gdzie ujęto mężczyznę, który chciał dostać się na wybieg dla lwów.

Z ustaleń mundurowych wynikało, że 29-latek na teren ZOO wjechał swoim peugeotem. Najpierw wtargnął do pomieszczenia gospodarczego, gdzie przygotowane było mięso dla lwów, a potem łomem próbował podważyć drzwi wejściowe do wybiegu dla zwierząt, uszkadzając je.

Dzięki błyskawicznej reakcji opiekuna zwierząt, mężczyzna został ujęty.


Mundurowi sprawdzili jego dane w policyjnym systemie. Okazało się, że 29-latek miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Z uwagi na to, że był silnie pobudzony, mundurowi zbadali go alkomatem - był trzeźwy.

Następnie na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które przewiozło 29-latka na konsultację medyczną. W trakcie czynności ustalono, że 29-latek był pod działaniem narkotyków.

Policjanci zdecydowali o jego zatrzymaniu i przewieźli go do komendy przy ul. Jagiellońskiej. Tam w trakcie przeszukania mundurowi znaleźli przy nim dwa zawiniątka z suszem roślinnym oraz zawiniątko z białym proszkiem. Badanie testerem narkotykowym wykazało, że była to marihuana i mefedron.

W piątek po analizie zebranych w sprawie materiałów dochodzeniowiec przedstawił 29-letniemu mieszkańcowi Warszawy cztery zarzuty karne dotyczące zniszczenia mienia, kierowania pojazdem mimo cofniętych uprawnień i pod wpływem narkotyków oraz za posiadanie nielegalnych środków. Za te wszystkie przestępstwa mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.


KSP/JULO

Więcej na ten temat

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii


Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia