Gmach dawnej szkoły i kaplica. Kolejne zabytki na Brzeskiej

Dodano: 25.02.2022, modyfikacja: 25.02.2022
Dawny gmach Szkoły Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej, poźn. Szpitala Kolei Skarbowych Nadwiślańskich oraz kaplica pw. św. Wojciecha położone przy ulicy Brzeskiej 12 na Starej Pradze, z uwagi na zachowane wartości artystyczne i historyczne obiektów została objęte pełną ochroną konserwatorską. Postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone w związku z wnioskiem organizacji społecznej - Towarzystwa Przyjaciół Pragi.

Dawny szpital kolejowy na Brzeskiej
Historia budynków

"W 1877 r. na posesji przy ul. Brzeskiej 12 (d. hip. 156A Praga) rozpoczęto budowę gmachu Szkoły Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej wg proj. Anzelma Kryńskiego. W budynku frontowym (d. nr 215) mieściły się sale lekcyjne, laboratorium chemiczne, gabinety pomocy naukowych (tzw. „muzea”), biblioteka, zaś w oficynie poprzecznej (ob. nieistniejącej) warsztaty („Przegląd Pedagogiczny” 1882, nr 7). W 1886 r. szkołę podporządkowano rosyjskiemu ministerstwu komunikacji, a następnie przeniesiono do Sewastopola. Opuszczony budynek został przekazany na potrzeby szpitala kolejowego. Adaptację i modernizację budynku Szpitala Kolei Skarbowych Nadwiślańskich przeprowadzono pod kierunkiem budowniczego Goebla. Obliczony on został na 40 łóżek z możliwością powiększenia tej liczby do 60, urządzony systemem „separatkowym” z 20 wydzielonymi pokojami dla chorych po 2- lub 3 łóżka każdy. W przylegającej do gmachu głównego oficynie znajdowały się kuchnie, spiżarnie, składy, mieszkania personelu lekarskiego, a także oszklona hala dla rekonwalescentów. W budynku zastosowano m.in. oświetlenie gazowe, ogrzewanie centralne, wentylację, kuchnię opalano gazem. Szpital składający się z oddziału chirurgicznego, nerwowego i wewnętrznego przeznaczony był dla chorych węzła warszawskiego kolei nadwiślańskich, a warunkowo także petersburskich, jego lekarzem naczelnym został dr Henryk Uliński, konsultantem chirurgicznym dr Bolesław Jakimiak, aptekarzem p. Pawiński („Kurier Warszawski” 1900, nr 100).

Oficjalne otwarcie Szpitala Kolei Skarbowych Nadwiślańskich, później Szpitala św. Wojciecha nastąpiło 10.04.1900 r., zajmował on posesję między ul. Brzeską a projektowaną wówczas ul. Markowską. Składał się on z murowanego gmachu głównego, oddzielonego od poprzecznej oficyny zagospodarowanym zieleńcem (Plan Lindleya 1897). Już wówczas projektowano budowę nowego pawilonu w głębi posesji przeznaczonego na kolejnych 60 łóżek. Po 1900 r. za oficyną poprzeczną oraz usytuowanym za nią wolnostojącym budynkiem wzniesiona została niewielka parterowa kaplica z wejściem od strony ul. Markowskiej (wolnostojący budynek oznaczono na planach Lindleya, po 1897 r., wówczas naniesiono także kontur kaplicy), najprawdopodobniej związana z działalnością przyszpitalnego domu pogrzebowego oraz posługą Zgromadzenia Panien Kanoniczek wykonywaną w szpitalu. Po 10 latach od otwarcia szpitala liczba pacjentów przekroczyła pierwotnie zakładaną i obejmowała 90 łóżek. Placówka zaopatrzona była w najnowocześniejszy sprzęt techniczny, m.in. aparat Roentgena, urządzenia laboratoryjne, mikroskopy. W tym czasie funkcję dyrektora placówki pełnił dr Antoni Horoszewicz, a do personelu należeli m.in. dr Bolesław Jakimiak, dr Karol Rychliński, dr Ludwik Kaliciński („Łącznik”, 1910, nr 3)

W 1919 r. przejęty przez miasto szpital decyzją Ministerstwa Komunikacji został przekazany na potrzeby pracowników kolei i członków ich rodzin. Placówka funkcjonowała nieprzerwanie w dwudziestoleciu międzywojennym, pomimo groźnego pożaru sąsiadujących ze szpitalem stajni przy ul. Brzeskiej 10 (1930). Teren szpitala wzdłuż północnej i południowej granicy posesji wydzielony został za pomocą muru, murowane ogrodzenie wykonano także od strony wschodniej przy kaplicy, przy której znajdował się niewielki zieleniec. W 1939 r. jeden z pawilonów został zniszczony wskutek bombardowania, co nie przerwało działalności szpitala w czasie II wojny światowej, kiedy pełnił on funkcję jednostki ogólnej. W sierpniu 1944 r. otwarto nowe ambulatorium, pomimo trudności aprowizacyjnych w 1945 r. działalność szpitala stopniowo poszerzano („Życie Warszawy”, 1945, nr 91).

Dawny gmach Szkoły Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej, poźn. Szpitala Kolei Skarbowych Nadwiślańskich oraz kaplica pw. św. Wojciecha to wyjątkowy przykład związanej z kolejnictwem zabudowy użyteczności publicznej i sakralnej na terenie Warszawy. Budynek frontowy wzniesiony został w latach 1877-1878 wg proj. cenionego warszawskiego architekta Anzelma Kryńskiego. Otrzymał on charakterystyczną dla budownictwa kolejowego formę architektoniczną o walorach artystycznych z boniowanym parterem, oknami zamkniętymi łukiem, z rozetami umieszczonymi górnych narożnikach płycin okiennych, nawiązujących do wystroju elewacji dawnego Dworca Terespolskiego. Wewnątrz budynku, pomimo modernizacji, czytelny pozostaje historyczny układ funkcjonalno-przestrzenny z przejazdem bramnym o zachowanym w większości sztukatorskim wystroju (płyciny, opaski, gzymsy), główną klatką schodową o dekoracyjnych żeliwnych balaskach oraz holem z wystrojem sztukatorskim i historyczną boazerią. Ponadto w budynku zachowały się stolarka oraz ceramiczne posadzki z czasów funkcjonowania w budynku przedwojennego szpitala kolejowego.

Cennym pod względem artystycznym zabytkiem jest również kaplica szpitalna, nawiązująca swą formą do architektury neogotyckiej, z zamkniętymi łukiem ostrym otworami okiennymi i wejściem, stromym dwuspadowym dachem z sygnaturką i schodkowymi fryzami. Jednonawowa przestrzeń w dalszym ciągu posiada czytelne elementy historycznej konstrukcji więźby dachowej oraz wystroju w postaci posadzki ceramicznej, pomimo iż nie zachowały się inne elementy historycznego wyposażenia.


Niezwykle istotny jest walor historyczny ww. budynków, który wiąże się ściśle z historią dzielnicy Praga oraz dziejami kolejnictwa w Królestwie Polskim. W budynku frontowym mieściła się początkowo szkoła techniczna, o charakterze przygotowawczym i specjalistycznym, w której wykładowcami byli najbardziej doświadczeni maszyniści i technicy. Dawała ona możliwość wykształcenia wykwalifikowanej kadry technicznej, koniecznej dla obsługi rozbudowywanej w XIX w. infrastruktury kolejowej. Przeniesienie szkoły do Sewastopola utrudniło znacznie szkolenie polskich specjalistów i prowadzić miało do rusyfikacji adeptów szkoły, co stanowiło celowe działanie rosyjskich zaborców. Opuszczony budynek, dzięki zaangażowaniu kierownictwa Kolei Nadwiślańskiej, zaadaptowano na potrzeby szpitala kolejowego, którą to funkcję budynek pełnił nieprzerwanie do końca XX w. Szpital zatrudniał wybitnych specjalistów, m.in. dra Henryka Ulińskiego, dra Antoniego Horoszewicza, czy społecznika, autora licznych publikacji medycznych dra Karola Rychlińskiego. Była to istotna dla Pragi jednostka pomocy medycznej, która równolegle ze Szpitalem Praskim świadczyła kompleksową pomoc dla mieszkańców miasta, głównie związanych z kolejnictwem. Dysponowała ona profesjonalną aparaturą i sprzętem, który wykorzystywany był także do pomocy rannym w czasie II wojny światowej. Pomimo zniszczenia części zabudowy kompleksu szpitalnego budynek frontowy przetrwał działania wojenne i stanowi ważny element tożsamości i dziedzictwa miasta i dzielnicy. Równie ważna w odczytaniu programu użytkowo-funkcjonalnego zespołu zabudowy dawnego szpitala kolejowego jest usytuowana w północnej części działki kaplica pw. św. Wojciecha. Została ona wzniesiona w związku z potrzebami duchowymi pacjentów i personelu szpitala oraz wiązała się także z działalnością szpitalnego domu pogrzebowego." - czytamy na stronie MWKZ.


MWKZ/TJ

Więcej na ten temat

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii


Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia