Robotnicy przerwali prace. Archeolodzy zbadają dawny cmentarz przy Okrzei

10.04.2026 | Autor: Tomasz Jarosz
Podczas przebudowy ulicy Okrzei robotnicy natrafili na ludzkie szczątki ukryte tuż pod chodnikiem - w miejscu, po którym jeszcze niedawno codziennie przechodzili mieszkańcy Pragi. Zarząd Dróg Miejskich natychmiast wstrzymał prace i zabezpieczył teren. O znalezisku poinformowano policję, a kości przejęła prokuratura.



Ludzkie szczątki pod chodnikiem

Inwestycja prowadzona była pod nadzorem archeologicznym, jednak skala odkrycia wymaga znacznie szerszych badań. Do sprawy włączono archeologów oraz Stołecznego Konserwatora Zabytków. Wszystko wskazuje na to, że pod współczesną nawierzchnią Okrzei kryje się fragment XVII‑wiecznego przykościelnego cmentarza — miejsca, które przez ponad 160 lat było sercem dawnego miasteczka Skaryszew.

Kościół św. Stanisława — duchowe centrum prawego brzegu Wisły

W okolicy dzisiejszego skrzyżowania Okrzei i Wrzesińskiej w 1644 roku stanął drewniany kościół pw. św. Stanisława Biskupa na Skaryszewie. Choć niewielki, posiadał bogate wyposażenie i szybko stał się ważnym punktem życia religijnego. Początkowo był filią parafii w Kamionie, lecz po zniszczeniu tamtejszej świątyni w czasie potopu szwedzkiego, to właśnie Skaryszew przejął funkcję parafii. Decyzję tę potwierdził w 1681 roku biskup płocki Bonawentura Madaliński.

Już w 1645 roku przy kościele działało Bractwo Aniołów Stróżów, prowadzące dzieła miłosierdzia. W XVIII wieku świątynia przeżywała rozkwit — za proboszcza Karola Kerniego wnętrze ozdobiono ośmioma ołtarzami, a w głównym umieszczono gotycką figurę Matki Boskiej Kamionkowskiej.



Cmentarz, przytułek i szkoła


Wokół kościoła rozciągał się cmentarz, na którym chowano mieszkańców Pragi i Skaryszewa oraz okoliczną szlachtę. Działało tu również przytulisko dla starców i nieuleczalnie chorych, utrzymujące kilkunastu podopiecznych, oraz szkoła parafialna — ważny ośrodek edukacyjny na prawym brzegu Wisły.

Pożar, odbudowa i ostateczny koniec

W 1782 roku wielki pożar Pragi zniszczył kruchtę, dzwonnicę, przytułek i dom księży. Dzięki staraniom proboszcza Jana Chryzostoma Bohomolca — brata słynnego jezuity Franciszka Bohomolca - świątynię odbudowano.

Los kościoła przesądziły jednak napoleońskie plany fortyfikacyjne. W 1806 roku rozpoczęto wyburzanie zabudowy od Skaryszewa w stronę Wisły. Kościół św. Stanisława, dzwonnica, szkoła i szpital dla ubogich zostały rozebrane jako jedne z pierwszych. Parafię przeniesiono do bernardynów.

Część wyposażenia — w tym figurę Matki Boskiej Kamionkowskiej i ambonę — przeniesiono do kościoła MB Loretańskiej przy Ratuszowej, gdzie znajdują się do dziś.

Co kryje ziemia przy Okrzei?

Dzisiejsze odkrycie nie jest pierwszym sygnałem, że pod Okrzei zachowały się ślady dawnego Skaryszewa. W 2014 roku, podczas badań archeologicznych prowadzonych na zlecenie Stołecznego Konserwatora Zabytków przy Okrzei 18, odsłonięto fundamenty dawnej zabudowy oraz liczne kości zwierząt. Były to pozostałości po wielowarstwowej historii tego terenu.



Dzisiejsze znalezisko - tym razem ludzkie szczątki - wpisuje się w ten sam obraz: Okrzei to miejsce, gdzie historia regularnie przebija się przez współczesność.


Kapliczka i krzyż — ostatnia pamiątka po kościele

Przez lata jedyną widoczną pamiątką po kościele św. Stanisława i otaczającym go cmentarzu była murowana kapliczka z drewnianym krzyżem, stojąca przy dawnym sklepie Bomisu. Gdy na tym terenie rozpoczęła się nowa inwestycja budowlana, mieszkańcy kamienicy przy Okrzei 5 — za zgodą miejscowego proboszcza — podjęli inicjatywę, by ocalić to miejsce pamięci. Kapliczkę wraz z krzyżem przeniesiono na podwórko kamienicy przy Okrzei 5, gdzie znajduje się do dziś.



Co dalej z przebudową ul. Okrzei?

- "Jeżeli okaże się, że natknęliśmy się na XVII-wieczny cmentarz, prace w tym miejscu będą musiały zostać wstrzymane do czasu przeprowadzenia dokładnych badań archeologicznych. Na razie za wcześnie, by stwierdzić, ile mogą potrwać takie badania. Archeolodzy jeszcze nie odnaleźli żadnych przedmiotów, które mogłyby pomóc precyzyjnie datować pochówki. Niewykluczone, że kopiąc dalej, w kierunku ulicy Wrzesińskiej, natrafimy na kolejne groby. Czekamy także na wytyczne Stołecznego Konserwatora Zabytków, z którym odbyliśmy w miejscu znaleziska wizję lokalną. Prace będą kontynuowane na innych odcinkach." - czytamy na stronie ZDM.


Więcej na ten temat

Wasze komentarze

64x64

greg napisał:

Wykonawca robót cieszy się !!!
2026-04-10 19:38

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii

Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia