Dwie kamienice rodziny Płócienników przy alei Waszyngtona

05.05.2026 | Autor: Tomasz Jarosz
Przy alei Waszyngtona, na odcinku między Grenadierów a Siennicką, stoją obok siebie dwa budynki, które łączy nie tylko bliskość, lecz przede wszystkim historia jednej grochowskiej rodziny. Kamienice pod numerami 53 i 53A, wzniesione przez Płócienników w latach 30., są dziś świadectwem ambicji przedwojennych inwestorów, dramatycznych losów wojny i powojennej nacjonalizacji, a także późniejszych procesów reprywatyzacyjnych. To fragment Grochowa, który wyjątkowo dobrze pokazuje, jak historia miasta zapisuje się w murach.




Waszyngtona 53 – kameralna kamienica z lat 1933–1934

Pierwsza z kamienic, dziś oznaczona numerem 53, powstała w latach 1933–1934 dla Jadwigi Płóciennik. Dwupiętrowy budynek stanął na narożniku Grenadierów i Siennickiej, a właściciele zajmowali reprezentacyjne mieszkanie na pierwszym piętrze z balkonem. Pozostałe lokale dostępne były przez klatkę schodową od podwórza, co było typowym rozwiązaniem dla ówczesnej zabudowy Grochowa.

Kamienica pierwotnie nosiła adres Grenadierów 44, a jej właściciel był jednocześnie współwłaścicielem Strażackich Zakładów Przemysłowych H. Płóciennik, W. Sztajer przy ul. Kaleńskiej 3 – jednego z ciekawszych zakładów przemysłowych przedwojennego Grochowa. Z rodziną wiąże się także charakterystyczne powiedzonko: „Ja Płóciennik, ty Płóciennik, wytrzepiemy razem siennik”, wspominane przez varsavianistę o grochowskich korzeniach, Macieja Markowskiego.

W 1945 roku kamienica została przejęta na mocy dekretu Bieruta, a dopiero 1 lutego 2007 roku wróciła do spadkobierców. Dziś figuruje w gminnej ewidencji zabytków, zachowując swój przedwojenny charakter.

Waszyngtona 53A – modernistyczna ambicja przerwana przez wojnę

Druga z kamienic, Waszyngtona 53A, była znacznie większą inwestycją rodziny. Budowę rozpoczęto w 1937 roku według projektu architekta Leonarda Kario. Planowano pięciopiętrowy, modernistyczny dom czynszowy z lokalami mieszkalnymi i użytkowymi, odpowiadający rosnącym potrzebom rozwijającego się Grochowa.

Wojna przerwała prace budowlane, a niewykończony gmach – podobnie jak sąsiednia kamienica – został w 1945 roku przejęty na mocy dekretu Bieruta. W czasie okupacji mieszkańcy Grochowa ukrywali na jego strychu odbiorniki radiowe, co było działaniem obarczonym dużym ryzykiem i pokazuje, jak ważną rolę pełnił budynek w lokalnej społeczności. Po wojnie obiekt ukończono i zasiedlono, a jego dalsze losy przyniosły kilka wyjątkowych epizodów. W okresie PRL kamienica stała się siedzibą Rady Narodowej Dzielnicy Praga Południe, dzięki czemu przez lata należała do najważniejszych adresów administracyjnych tej części miasta.

Decyzja reprywatyzacyjna dotycząca tego budynku zapadła 18 marca 2009 roku.

Dwie kamienice – jedna opowieść o Grochowie

Choć różnią się skalą i stylem, kamienice przy alei Waszyngtona 53 i 53A tworzą spójną opowieść o rodzinie Płócienników i o Grochowie, który w latach 30. dynamicznie się rozwijał. Jedna reprezentuje kameralną zabudowę przedwojennego Grochowa, druga – modernistyczne ambicje końca tej dekady. Obie zostały dotknięte wojną, nacjonalizacją i powojennymi zmianami, a dziś stoją obok siebie jak dwa rozdziały tej samej historii.

To miejsca, które przypominają, że Grochów - choć zmienia się z dekady na dekadę – wciąż nosi w sobie ślady ludzi, którzy go budowali.

Więcej informacji


Obiekty

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii

Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia