49-latek wpadł do fosy nieczynnego wybiegu dla niedźwiedzi

Dodano: 04.02.2022, modyfikacja: 04.02.2022
3 lutego pewien mieszkaniec Bródna wpadł do fosy nieczynnego wybiegu dla niedźwiedzi w parku Praskim. Dramatyczne wzywanie pomocy usłyszała przechodząca tamtędy kobieta.



Fot. Straż Miejska

Pechowa przygoda mieszkańca Bródna w parku Praskim

Około godziny 15.30 dwoje strażników z VI Oddziału Terenowego otrzymało zgłoszenie o mężczyźnie, który znalazł się na wybiegu dla niedźwiedzi przy alei Solidarności. Choć nie ma tam od dawna miśków, funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję.



Gdy przyjechaliśmy na miejsce, zobaczyliśmy mężczyznę w średnim wieku, który chodził po betonowych górkach na terenie wybiegu. Był wystraszony i mokry. Po chwili zszedł do fosy i zaczął ustawiać na sobie metalowe kosze, które tam leżały. Poleciliśmy mu, by tego nie robił i wezwaliśmy straż pożarną – opowiada strażniczka, która brała udział w akcji.



Na miejsce zdarzenia przyjechały trzy sekcje strażaków. Do fosy wstawiono składaną drabinę, która z trudem sięgała do wysokości barierki ogradzającej wybieg. Mocno wystraszony mężczyzna wspiął się po niej na górę. Nie miał widocznych obrażeń i nie czuć było od niego alkoholu. Niestety nie umiał wytłumaczyć, jak znalazł się w fosie. Stanowczo twierdził jednak, że sam tam nie wskoczył. Być może wcześniej chodził po ogrodzeniu wybiegu, poślizgnął się i spadł. Ponieważ skarżył się, że boli go głowa i dolna część pleców, strażnicy wezwali kartkę pogotowia. 49-letni mieszkaniec Bródna został przewieziony do szpitala.



SM/JULO


Więcej na ten temat


Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii


Polub nasz fanpage i bądź na bieżąco

Polecamy

Bezpłatne ogłoszenia