Grochowska piekarnia do wyburzenia?

Dodano: 14.03.2013, modyfikacja: 17.04.2013
Czy jeden z najbardziej charakterystycznych budynków Grochowa - dawna piekarnia Teodora Reicherta przy Rondzie Wiatraczna na Grochowskiej 224 może zostać rozebrana? To nie zły sen... tylko realna groźba, ponieważ wniosek o jej rozbiórkę wpłynął pod koniec ubiegłego roku do Urzędu Dzielnicy Praga Południe.

Grochowska 224 - Piekarnia Teodora Reicherta
18 lutego 2013 roku radny dzielnicy Praga Południe Marek Borkowski skierował interpelację, w której wyrażał zaniepokojenie faktem, iż postępująca zabudowa Ronda Wiatraczna i okolic może doprowadzić do zniknięcia tego cennego dla Grochowa obiektu.

W udzielonej po kilku tygodniach odpowiedzi możemy dowiedzieć się iż: "W dniu 20.12.2012r. do Wydziału Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy wpłynął wniosek właścicieli nieruchomości, o wyrażenie zgody na rozbiórkę budynku mieszkalno-usługowego wraz z komórkami, usytuowanego na terenie przy ulicy Grochowskiej 224 w Warszawie. Do wniosku oprócz wymaganych przepisami ustawy Prawo Budowlane dokumentów dołączono opinię techniczną sporządzoną przez inż. bud. Zbigniewa Osińskiego, dotyczącą stanu technicznego i funkcjonalnego przedmiotowego budynku".

Szok i niedowierzanie

Kiedy pierwszy raz przeczytałem ten fragment odpowiedzi byłem po prostu zdruzgotany. Budynek piekarni Raichetna na rogu ulicy Wiatracznej jest do dziś jednym z najważniejszych obiektów dla historii Grochowa. Dziś to bez znaczenia czy zabudowa powstała około roku 1918 czy 10 lat później, dla nas zawsze była obecna i tak powinno zostać. Do dziś żyją na Grochowie mieszkańcy, którzy pamiętają jak w czasie okupacji właściciel piekarni przekazywał nieodpłatnie mieszkańcom bochenki chleba jak i udzielał schronienia w czasie łapanek ulicznych. Może zamiast burzyć - warto pomyśleć o tablicy pamiątkowej?

Nie ma zgody!

Budynek wraz z elewacją, na której widoczne są ślady II wojny światowej do dziś nie jest formalnie zabytkiem. Figuruje natomiast w gminnej ewidencji zabytków pod nr 6112.

W związku z tym Wydział Architektury i Budownictwa przesłał kopię wniosku inwestorów wraz z niezbędną dokumentacją do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków celem uzgodnienia.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, ponieważ już 5 lutego 2013 roku Stołeczny Konserwator Zabytków postanowieniem nr 29B/13 odmówił rozbiórki obiektu uzasadniając, iż z uwagi na jego historyczną wartość rozbiórka jest niedopuszczalna pod względem konserwatorskim.

W konsekwencji, z uwagi na brak pozytywnego uzgodnienia inwestycji przez Stołecznego Konserwatora  Zabytków,  decyzją nr  89/13  z  dnia 14.02.2013 roku Wydział Architektury i Budownictwa odmówił udzielenia pozwolenia na rozbiórkę przedmiotowego budynku.

Co dalej?

Wygrana bitwa nie oznacza, iż można spać spokojnie, zważywszy w jaki sposób znikały z krajobrazu prawego brzegu: willa Bereżyńskiego, parowozownia, fabryka Kemnitza czy rok temu dworek Twardowskich na Grochowskiej przy PZO.

W ostatnim akapicie odpowiedzi na interpelację można przeczytać, iż z informacji posiadanych przez  Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Praga Południe wynika, że postępowanie w sprawie złego stanu technicznego nieruchomości przy ulicy Grochowskiej 224 prowadzi również Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. W chwili obecnej brak jest informacji czy zapadły w tym postępowaniu jakiekolwiek rozstrzygnięcia.

Drogą jakim kroczą właściciele nieruchomości dokładnie obrazuje czym może się skończyć "rozwiązanie problemu" a czego doskonały przykład stanowi fabryka Ogórkiewicza i Zagórnego przy ul. Krowiej na Pradze Północ. Czyżby przy Rondzie Wiatraczna za kilka lat miała stanąć podobna atrapa, gdzie dawna piekarnia będzie nieudolnie wkomponowana w elewację nowego bloku... ?

Obecnie jedyną szansą abyśmy mogli dalej cieszyć się zabudowaniami piekarni Reicherta jest szybki wpis do rejestru zabytków. Jednak jak życie pokazuje i on nie gwarantuje 100% szansy na przetrwanie budynku...


TJ/UD/MB

Więcej na ten temat


Galeria


Grochowska 224 - Piekarnia Teodora ReichertaGrochowska 224 - Piekarnia Teodora ReichertaGrochowska 224 - Piekarnia Teodora ReichertaGrochowska 224 - Piekarnia Teodora ReichertaGrochowska 224 - Piekarnia Teodora ReichertaGrochowska 224 - Piekarnia Teodora Reicherta

Wasze komentarze

2015-10-16 00:03 Paryska napisał:
Czyz te panstwo juz nie ma zadnej wladzy ? Jak mozna dopuszczac do takich dewastacji zabytkow Nikt nie moze stworzyc odpowiednich przepisow ? Zrobiliscie z tej Polski jeden wielki bajzel az rece opadaja
2015-10-09 16:37 Wojtek napisał:
Uprzedzam nie jestem właścicielim, ani nie znam tych ludzi, ale zastanówcie się jaką sytuację mają właściciele tego budynku, działki. Postawcie się w roli właściciela działki. Macie działkę na ktorym stoi budynek i płacicie za to podatk, a przez to, że jest zabytkowy nie można nic na tej działce zrobić, ale.... musicie ten budynek remontować, tylko za co ? Kogo na to stać ? To nie jest zwykły remont, to są specjalne zgodny, materiały etc. A konserwator działa w najlepsze. Zakazał i basta. Uważam, że w tym zakresie ta ustawa jest zła. Konserwator powinien mieć środki finansowe i remontować na koszt Państwa, skoro to Państwo uważa, za coś cennego historycznie, ale spowodować przemieszczenie budynku wraz zmieszkańczmi na teren Państwa, dzielnicy z jednoczesnym remontem. przez co wszystkie strony byłyby zadowolone. Jeżeli chodzi o ten budynek to niestety Państwo, konserwator , dzielnica udają, że dbają o niego, bo przecież samo wybudowanie w tym miejscy (co prawda dawno temu) ruchliwej ulicy z tramwajami powiduje drgania, a waidkomo jak to wpływa na taki wiekowy obiekt. Tak naprawdę to urzędy umywają ręce decyzjami, które nic nie wnosza, a jedynie ubezwłasnowalniają właścicieli. A dlaczego? Bo pomimo tych zakazu rozbiórki, nakazu remontu, po cichu najpierw wyrzuci się ludzi (tak, tak np. odetnie media), potem budynek bez ludzi ogrzewania sam zacznei się rozpadać i zniknie, bo wlaściciel nawet wezwany przed sąd powie, że nie ma na to funduszy, albo sprzeda spółce z nigerii i szukaj wiatru w polu. I w świetle prawa wszystko będzie ok, ale najbardziej straci Polska, bo musi gdzie umieścić ludzi, a zabytku już nie będzie. TO jest efelt gdy leniwi urzędnicy wydają tylko decyzje trzymając się nieżyciowych przepisów, a przecież można próbować stosować życiowe. Ale po co ważne, że udało się odsunąć sprawę od siebie.
2015-03-22 10:36 Do ejo napisał:
Nie jest to prawda. Budynek został zwrócony spadkobiercom piekarza Teodora Reicherta.
2015-03-21 22:43 ejo napisał:
Podobno znalazl sie jakis Zyd ktory ma prawa do tej kamienicy i b. Chcialby sprzedac tą kamienicę i szuka sposobu na to -bo nie pozwala prawo- a sprzedalby ziemię pod jakąs galerię handlową. Czeka az runie sama. Od razu zaznaczam -nie wiem czy to prawda, sama chcialabym to wiedzieć a slyszalam to od osoby, ktora mieszka tuz obok tej kamienicy. Ponoc ten spadkobierca podniósł bardzo czynsze tym co wcześniej wynajmowali jakies lokale w tej kamienicy bo właśnie to ze nie moze tego ruszyc i po swojemu zagospodarowac jest raczej nie na rękę
2014-12-18 18:55 Kominiarz napisał:
W latach 1975-1980 piec piekarniczy w Piekarni opalany był paliwem stałym czyli węglem. Jako Kominiarz czyściłem komin który był dużo wyższy niż obecny, podczas czyszczenia sadza sypała się od Kobielskiej do restauracji Zagłoba przy Grochowskiej. Mieszkańcy budynków przy ul. Wiatracznej tylko zamykali okna ale piekarnia i komin im nie przeszkadzał.
2014-05-17 09:18 kiler napisał:
Pracowalem w tej piekarni .nasze wladze to by wybuzyly by pul warszawy i postawily by banki i apartamenty a kogo na nie stac !
2014-05-07 17:00 Basia napisał:
nie może być . Właściclel mieszkaniA na I piętrze własnie wywiesił ogłoszenie ,że sprzedaje to mieszkanie
2014-02-04 16:27 on_wawa napisał:
Jaka k...a na takie posunięcie się odwarzyła? Ta piekarnia ma tam zostać i już. Chodziłem tam po pieczywo.
2013-11-29 20:23 JB napisał:
Straszne co sie dzieje z Grochowem...obrzydliwe wielkie budynki typu Simply... wyburzanie tego, co daje tej dzielnicy charakter.
2013-11-25 00:22 Asia napisał:
Nie jestem wpływowa i nie mam nigdzie dostępu do ludzi kompetentnych ale jestem pierwsza gdzie się wpiszę na listę obrońców wyburzenia piekarni. Logicznym jest, że te wpisy nic nie znaczą. Wystarczy, żeby ktoś przeszedł z listą w pobliskich domach względnie z pocztą wejść w kontakt i rozprowadzić druki na podpisy w sprawie piekarni. Myślę, że brak wielu osobom sklepu? Niech ludzie młodsi się zajmą poważnie. Napewno sie ktoś znajdzie.
2013-11-18 13:48 Obiektywna napisał:
Dobra dobra - wszyscy krzyczą nie burzyć! Jak to? Obraza majestatu! Tylko pytanie za co remontować? Państwo Polskie nie pomaga firmom, nie wspiera prywatnych właścicieli w możliwości przeprowadzenia remontu, konserwator jeszcze obłoży milionem różnych warunków remontu. Także łątwo krzyczeć - ale jak nie ma za co utrzymać, kupca nie ma, a płacić za budynek, grunt trzeba. W żadnym wypadku nie jestem za wyburzeniem piekarni i nie przepadam za wieżowcami ale nie trzeba tez obiektywnie spojrzeć. Może jakaś zbiórka na remont tego budynku? Akcja społeczna Hmm?
2013-11-15 23:21 Pynia napisał:
Dawna Piekarnia, która powinna cały czas istnieć jest zabytkiem Grochowa. Nie wiem , dlaczego osoby tam w pobliżu mieszkające nie dbają o wizerunek Ronda Wiatraczna. Chyba powinny walczyć o konserwacje zabytku, a nie piszą bzdury i nic z tym nie robią. Prostym rozwiązaniem zlikwidować i postawić jakiś wieżowiec, który by szpecił znowu Rondo Wiatraczna.
2013-11-05 12:50 Witold napisał:
Pewnie że warto bronić zabytki Grochowa , wiele z nich zostało na Grochowie bezpowrotnie zniszczonych !
2013-10-30 12:06 jadzia napisał:
nie bardzo rozumiem, czemu słoiki wypowiadają się w dyskusji na temat warszawy??? won na wiochę, tam sobie burzcie ojców oborę, wara wam od stolicy!!! najchętniej byście całe miast zabudowali paskudnymi biurowcami i koszmarnymi osiedlami-gettami!!!
2013-08-15 21:32 Joanna napisał:
Jeśli budowa betoniarni na ul.Siennickiej została zażegnana dlaczego nie mielibyśmy mieć nadziei na znalezienie dobrego inwestora (patriotę).
2013-07-11 14:48 Joanna napisał:
Mieszkam w podwórku piekarni. Nie wyobrażam sobie, żeby nie znalazł się ktoś, komu zależy na podtrzymaniu historii tego miejsca na Grochowie. Najlepiej, żeby zabrać dzieciakom ogródek przedszkolny i wybudować duży dom rodzinny. Moje okno wychodzi właśnie na ogródek i słyszę bawiące się dzieci. Młodzi nie mają ani krzty sentymentu do takich miejsc jak róg Wiatracznej i Grochowskiej. Obawiam się, że dzisiaj wszystko jest możliwe i pódzie pod młotek zabytkowa nasza piekarnia, chyba że jeszcze w Polsce znajdzie się ktoś z nutką sentymentalną i przerobi na miejsce przyjazne dla Warszawy Pragi Grochów i ocali chociaż jedno z miejsc, które nie powinno być zmiecione z powierzchni. Nie ch się stanie cud i uratuje naszą piekarnię a raczej historyczny nasz zabytek.
2013-07-11 12:04 Joanna Dobrzyńska napisał:
Nigdy nie wyobrażam sobie inności w tym miejscu, gdzie stoi moja p. iekarnia.. Od najmłodszych lat mieszkam na tyłach piekarni i sentyment do mojej piekarni jest bardzo duży. Ratujmy takie miejsca, wierzę, że da się ją obronić Będąc za granicą czułam taką samotność chodząc po wykafelkowanych ulicach i podwórkach, brak ludzi na ulicy. Niech ten kto tak pisze o melinach, (ja nie miałam nigdy z tego powodu przykrości) pojedzie do Niemiec i zobaczy jak puste są ulice. Ja doceniam takie życie, gdzie coś się dzieje. Mój Syn (25 lat w Ameryce) Jak zobaczył na ławce odpoczywającego mężczyznę, powiedział, że to jest samo życie. NA koniec, niech się cud stanie i niech ta piekarnia moją w jakiś sposób pozostanie.
2013-05-27 15:29 Beata napisał:
Zniszczyć jest szybko, zainwestować i pozostawić ku pamięci kolejnych pokoleń mieszkańców Grochowa już trudniej. Niezadbany możliwe, że straszy, ale ja tyle lat mieszkam na Grochowie i żadnego "żula" tam nie spotkałam. Nie, nie i jeszcze raz nie.
2013-05-24 11:20 gra napisał:
Ten budynek nie jest winny temu, że ludzie przy nim piją i śmiecą. Za to jest to jeden z charakterystycznych elementów dzielnicy. Dzięki takim budynkom, Grochów ma charakter, za to przerośnięte bloki (jak ten po przeciwnej stronie piekarni ze sklepem Simply) odstraszają swoją brzydotą. Nie wiem dlaczego pozwala się aby Grochów z dzielnicy małych bloków, domków, stał się sypialnią z blokowiskami a la Tarchomin
2013-05-24 10:55 wgw napisał:
To nie jest zadna architektoniczna perełka tylko syf!
2013-05-23 15:13 Malwina napisał:
W ogole nie rozumiem glosow za zburzeniem piekarni, ktore argumantowane sa tym, iż jest to zbiorowisko zuli. Co za ignorancja! Nikt nie pomyslal o tym ze ten budynek mozna odrestaurowac i przeznaczyc na jakas inna funkcje? Wtedy juz nie bedzie zbiorowiskiem "miejsowej elity". Naprawde, coz za bezmyslna postawa! Zamiast naprawiac, wszystko niszczyc! Najlepiej!
2013-05-23 11:25 monia napisał:
Bardzo prosze o jak najszybsze zlikwidowanie tego ceglastego domu, moja kolezanka, ktora mieszka nieopodal boi sie wychodzic z domu, poniewaz przy tym ceglastym domku zbieraja sie miejscowi zule, spozywajacy trunki i straszacy przechodniow.
2013-05-23 11:14 grochow w sercu napisał:
To sie zdecyduj czy sie urodzilas na Grochowie czy na Pradze bo wbrew temu co piszesz to byly dwie zupelnie oddzielne czesci
2013-05-23 11:12 mieszkaniec 2 napisał:
Bardzo bym się cieszyła gdyby zburzyli ten budynek, miejsce za tą piekarnią to zbiorowisko pijaków pozostawiających po sobie puszki i butelki z licznych okolicznych monopolowych których tez bym się pozbyła z wiatracznej. Popieram zdanie "mieszkańca z ulicy"o zrobieniu skansenu dla tych co tak bardzo lubują się w tego typu pustostanach albo wrakach architektonicznych a nam mieszkańcom spędzają sen z powiek, mamy prawo bezpiecznie czuć się na swoim podwórku.
2013-04-11 17:06 Elzbieta napisał:
Co to było za pieczywo w tych prywatnych piekarniach po wojnie. Jak przy sklepie otworzyli budę z chlebem to pachniało na całą ulicę.
2013-04-11 16:05 Warszawianka od poko napisał:
Co jest z moim komentarzem. czyżby moderator był przeflancowanym warszawiakiem i poczuł się urażony. Jeszcze raz powtarzam nie podoba się Warszawa to powrót do miejsca urodzenia.
2013-04-11 15:51 Warszawianka od poko napisał:
Jak to nie pasuje do obecnej zabudowy. To wy przeflancowani warszawiacy nie pasujecie do Stolicy. Urodziłam się na Grochowie czyli Pradze. Bo dopiero komuniści podzielili Pragę na dwie części północ i południe. Urodziłam się na Kawczej, później mieszkałam na St. Augusta przy Terespolskiej i pieczywo się kupowało u Fronca na Grochowskiej przy Prokuraturze lub w piekarni u Reicherta. Była jeszcze jedna prywatna piekarnia, ale ją zburzyli jak budowali supersam i przebudowywali Rondo Wiatraczna. To obecną zabudowę trzeba dostosowywać do już istniejącej, a nie budować potworki a historię niszczyć.Jak wam nie pasuje Warszawa to wracajcie do swojego pcimia dolnego. Prawdziwi warszawiacy od kilku pokoleń to ludzie honorowi i pełni szacunku dla innych, ale tylko jeśli na to zasługują swoim postepowaniem.
2013-03-18 23:11 Łukasz napisał:
Obrona przed wyburzeniem jest szlachetna, ale patrzcie jak to dziedzictwo historyczno-kulturalne wygląda: antena satelitarna, nowe okna na górze, lombard, kosmetyki... Jeżeli ten budynek ma zostać to niech wyglada jak zabytek a nie jak slums.
2013-03-18 13:48 xyz napisał:
nie pojmuję fenomenu wyburzania starych i cennych z punktu widzenia historycznego budynków. zamazujemy naszą historię tylko po to, aby w tym miejscu pojawiły się nowoczesne molochy, które niszczą klimat miasta. piszą o tym procederze również tutaj http://bit.ly/ZqKOKy warto się zapoznać i wyciągać wnioski
2013-03-17 22:25 grochowianka napisał:
Po wspaniały razowy chleb z tej piekarni jeździłam z Szembeka. Dla mnie to wspomnienie prawdziwego razowca - teraz już nie do kupienia. Nowoczesna logika - jak jest coś porządne, dobre - to do zniszczenia...
2013-03-17 11:37 A1979 napisał:
Dramat!!! Niedługo znikną wszystkie cenne budynki, które tworzą niepowtarzalny klimat Grochowa!!! Skąd to parcie na betony, kostki Bauma, nowoczesne budynki??? Bazar Szembeka zamienią za chwilę w KDT, zburzą piekarnię... Obłęd!!!
2013-03-15 14:51 gary napisał:
Przecież ten mieszkaniec z ulicy jest mieszkańcem z ulicy od zapewne kilku lat najdalej. Czegóż tu oczekiwać?
2013-03-15 12:11 Ta z Grochowa napisał:
Do "mieszkańca z ulicy" - rozumiem, że wolałby/-ałaby Pan/Pani jakąś kolorową galeryjkę handlową, gdzie można dać upust zakupoholiczym zapędom, wypić kawusię latte i w ten oto przemiły sposób spędzić week-end, hę? He, he, niedoczekanie, baranku/owieczko ze stada pod hasłem "komercja"! Nie damy piekarni, oby się udało... Ta z Grochowa
2013-03-15 12:00 grochowianin napisał:
miasto na mocy dekretu Bieruta korzystało z tej nieruchomosci od 1945r doprowadzając ja do dzisiejszego stanu. I co dalej?
2013-03-15 10:54 agat napisał:
A może w ogóle zaorać całą Warszawę!? Niedługo żadnej historii nie będzie,,bo powstaną wysokościowce i jak dmuchnie mocniej to się złożą jak domki z kart! Szanujmy nasze dziedzictwo!
2013-03-15 10:26 mieszkaniec z ulicy napisał:
Jestem za rozbiórka ten budynek jest szpetny miłośnicy tzw zabytków niech zbiorą fundusze utworzą skansen i go tam przeniosą ale nie za pieniądze społeczne
2013-03-15 10:24 Dorka napisał:
Dlaczego nie znajdzie się jakiś inwestor, który byłby skłonny przerobić istniejącą piekarnię Reicherta w elegancki klub czy piekarnio-kawiarnię jakich tyle powstaje w Warszawie. I wilk byłby syty i owca cała. Stare niesprawne urządzenia piekarnicze można przekazać do Muzeum Pragi. Ja oczami wyobraźni widzę pięknie wyremontowany budynek z cudnym ogródkiem obok i ewentualnie dalej na pustym placu coś mądrze zaprojektowanego. Błagam bogaci ludzie wymyślcie coś takiego, ja nie mam forsy.
2013-03-15 09:48 nurmi napisał:
Wszystko tylko najlepiej rozwalić, zburzyć i postawić szkaradne biurowce lub nowoczesne bloki mieszkalne bez duszy :( Mam nadzieję, że budynek przetrwa... może warto jednak w niego jakoś zainwestować, aby się nie rozsypał... bo wpisanie tylko na listę zabytków to chyba za mało..

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Twoja-Praga.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii

Sonda

Czy warto bronić piekarni przed wyburzeniem?









wstecz